nowiny24 » Region » BIESZCZADY
dodano: 21 lutego 2009, 8:25
Osiem niedźwiedzi żerowało przy paśniku
Krzysztof Potaczała
Leśniczy Teodor Furs z Buka koło Cisnej nie mógł uwierzyć, gdy przy paśniku zobaczył aż osiem żerujących niedźwiedzi. Takiej sytuacji nie pamiętają nawet najstarsi bieszczadzcy leśnicy.
Dwie dorosłe niedźwiedzice i szóstka młodych objadały się wyłożonymi w pobliżu paśnika kukurydzą i burakami.
- Jedna z samic to na pewno monitorowana od pewnego czasu "Solina” - mówi Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Leśniczy Furs łatwo ją rozpoznał, bo ma na karku obrożę telemetryczną.
"Solina” opiekuje się trójką rocznych miśków, z kolei druga samica prowadzi swoje zeszłoroczne bliźniaki i starszego piastuna. Wszystkie niedźwiedzie zgodnie żerowały przy paśniku i tylko żal, że leśniczy nie miał z sobą aparatu fotograficznego.
Według Edwarda Marszałka, trojaczki urodzone przez "Solinę” to wielka rzadkość w świecie niedźwiedzi. Zazwyczaj niedźwiedzica rodzi bowiem jedno lub dwa młode. A już niezwykłą wręcz ciekawostką przyrodniczą jest fakt obecności aż ośmiu osobników przy jednym żerowisku.
W Bieszczadach i Beskidzie Niskim żyje około 100 niedźwiedzi. Po ostatnich obfitych opadach śniegu znowu wróciły do gawr i zapadły w sen.