No i takie Twoje Bubo prawo...by wybrać, komu pomóc.
Chodzi mi o to, że, i tu się chyba zgadzamy, że cierpiącym ludziom trzeba pomagać, ale i też nie można odmawiać sensowności niesienia pomocy zwierzętom...a takie przez chwilę wrażenie odniosłem czytając Twój post.
Gdyby natomiast wybór był konieczny, to choć całym sercem jestem za ochroną przyrody, to jednak zawsze na pierwszym miejscu postawię pewnie człowieka:)
W kwestii rysia, to mnie bardziej zastanawia sensowność podejmowania w ogóle takich działań. Uratuje to jego życie, czy pozwoli to też powrócić zwierzakowi na łono natury?
Pozdrawiam:)




Odpowiedz z cytatem