miejscowych tez rozumeim, zwlaszcza tych mlodych, ktorzy tam sie urodzili a nie przyjechali z wyboru..ze chca poszpanowac nowym autem, pojezdzic z piskiem opon po rowniutkiej nawierzchni,nie ubrudzic nowych adidaskow w blocie.. ich prawo walczyc o ich wizje swiata wokol ich domu..
oni przynajmniej kitow nie cisną ze kochaja bieszczady, ze przyroda, ze turystyka gorska, ze widoki, ze wedrowki , ze dzikie miejsca, ze miejsce na wypoczynek..



Odpowiedz z cytatem