Bardzo dziękuje Wam tam obecnym za ten KIMB!
Bardzo dziękuje Wam tam obecnym za ten KIMB!
mAAtylda
A proszę bardzo.. Szkoda, że tak wcześnie musieliśmy z Renatką Was opuścić
.
Możecie mnie w postaci .jpg publikować z tego spotkania.
Pozdrawiam wszystkich obecnych w ZPC w sobotni wieczór, tych z którymi rozmawiałem i jeszcze bardziej tych, z którymi porozmawiać mi nie przyszło.![]()
bertrand236
Jak już obiecałem dobre słowo o uczestnikach KIMB-u, zacznę od tych po raz pierwszy obecnych na Kongresie.
Tu na czoło wysuwa się Recon1, nie tylko aktywnie włóczący się po Bieszczadach ale również zaangażowany w sprawy Forum (Korespondent Roku 2009). Recon1 był również sponsorem nagrody za trafne wytypowanie miejsca obrad (album Zapomniane Bieszczady).Jak mówił klasyk - "to nie są tanie rzeczy",więc tym bardziej należy docenić!
Z kronikarskiej rzetelności dodam że Recon1 jest człowiekiem towarzyskim (czytaj trunkowym), sympatycznym, zupełnie nie poznać że warszawiak!
Mavo, kolejny uczestnik KIMB-u godny wspomnienia, człowiek gościnny, zaangażowany, sympatyczny (wiadomo, Polska Południowa).
Jako dodatek do smacznych toruńskich pierniczków (o butelce zacnego destylatu nie wspomnę), przybył Piskal, równie sympatyczny, równie trunkowy, zapalony włóczykij.
Powodowany ojcowskim uczuciem, wspomnę jeszcze że na KIMB przybyła moja córka Ania, po raz pierwszy ale jak twierdzi nie ostatni!
Pozdrawiam te wszystkie osoby będące obecne na KIMB-ie po raz pierwszy o których nie wspomniałem (jeszcze). cdn
.................................................. ... + Pastor ręką własną
Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 19-05-2009 o 20:14 Powód: literówka
"Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełen kłopotu" Hi 14.2
...to ja mam prośbę do Powsimordek aby przysłały mi na priva adresiki... będe systematycznie dosyłał resztę obiecaną... ze względu na to, że mój wiecznie spakowany plecak wygnał mnie i pomieszał w obecnościach na niektórych imprezach... Pozdrawiam lekko krakowsko póki co...
Chciałbym przy okazji podziękować Pastorowi za podwózkę do chatki, Reconowi 1 za książkę, wylosowaną co prawda, ale stworzył taką możliwość. Deklaruję tutaj publicznie, że sumę, na którą opiewa książka, podobnie jak Stały Bywalec, przeznaczę na szczytny cel.
Przede wszystkim chciałbym podziękować Stałemu Bywalcowi za przywiezienie i wywiezienie mnie z Bieszczdu.
Wszystkim pozostałym i ,oczywiście, wymienionym za miłe towarzystwo!
Rozpisało się bractwo, to myślę że wszystko co warto napisać o VIII KIMB-ie zostało (lub zostanie) napisane.
Ja chciałbym zwrócić uwagę na pewną prawidłowość, podobnie jak rok temu i dwa lata temu. Mianowicie,najliczniej na KIMB przybywają Ci którzy mają najdalej. Są oczywiście wyjątki od tej prawidłowości bo np. nie przybył Admin (Canada) czy też Anyczka20 (Ireland). Andrze627 mocno jednak potwierdza tą regułę, co roku przybywając na KIMB z okolic Paryża.
Z tych co przybyli (kraj), najdalej miał oczywiście Długi. Tradycyjnie, przybył jednak na KIMB, tradycyjnie też zatrzymał się w Duszatynie,tradycyjnie przybył z Małżonką (tradycyjnie,tą samą). Lubię tradycjonalistów i konserwatystów,pozdrawiam!
Wielkopolskę,konkretnie Poznań reprezentował Bertrand236 z Szanowną Małżonką Renatą. Też tradycjonalista. Dla porządku, Szan. Małżonka też po Bieszczadzie peregrynuje (damy się nie włóczą po Biesach, co najwyżej się przemieszczają,choćby nawet Karawanem) Sz. Małżonka kierownicy się nie boi, na szlak podwiezie,ze szlaku przywiezie, koryto przygotuje - noo jak tu nie byc tradycjonalistą. Pozdrawiam!
Kolejny przedstawiciel Wielkopolski to Polej z Małżonką. Też tradycjonalista a w rzeczy samej wesoły i sympatyczny. Pozdrawiam!
Długą trasę do pokonania miał Jurko, zapalony bieszczadnik,sportowiec i cyklista. Dobrze że przyjechał bo jak się ujawni coś niedobrego to będzie na kogo zwalić winę. Wiadomo,wszystkiemu winni są Żydzi i cykliści. Żydów,sądząc po ilości zjedzonej wieprzowiny, na KIMB-ie nie było, zostają cykliści (czyli Jurko). Pozdrawiam!
Duch Przeszłości,to wiadomo, pan z panów, to wszędzie pojedzie, choćby KIMB w Rumunii się odbywał (dobrze jednak że Mu się te miejsca nie pomyliły,tak jak Orsini). Pozdrawiam!
Hero też ma nieblisko, a w rzeczy samej nawet daleko, no ale nie wyobrażam sobie KIMB-u bez Niego (na Jego foto też tradycyjnie jak co roku, liczymy). Pozdrawiam!
Pozdrawiam wszystkich których nie wymieniłem (jeszcze). Cdn.
Dla porządku jeszcze dodam że KIMB miał obłożenie niejako międzynarodowe, na KIMB-ie był jeden Anglik i jeden Zulus (obaj niezle mówili po polsku, Zulus dodatkowo grał i śpiewał).
Pozdrawiam wszystkich!
................................ + Pastor ręką własną
"Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełen kłopotu" Hi 14.2
Bardzo proszę :)
http://picasaweb.google.pl/KIMB2007O...MyYi9-Q-5WabQ#
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)