Poranek otworzył się jasnością i błędni rycerze po wyjściu z jaskini zobaczyli w oddali potężego króla Pikuja (fot_
To właśnie na niego z przeciwległej strony miała rankiem ruszyć cała śmietanka zacnego rycerstwa.
(cytat)
Z pewnością pokonają go bez trudu - pomyśleli- i wówczas grupka pordzewiałych będzie mogła oddać swój pokłon WIELKIM zdobywcom.Trasa ta to taki stopień trudności jak wyjście z Przeł. Wyżnej na Chatkę Puchatka więc i nawet kaszląca młodzież może nawet wyjść.
Koło południa wracamy
Plan jaki wysnuli był więc prosty - zdążyć z oddaniem hołu.
Ruszyli więc w górę nie omieszkując zabezpieczyć się przez złymi czarownicami co już niejednemu poplątały ścieżki. Upewniwszy się jak na wielkiej karcie wyznaczono żółtą ścieżkę rycerze spodziewali się tam zasadzki. Aby przechytrzyć moce nieczyste wybrali inną wersję omijającą oficjalne marszruty (fot). I słusznie - jak się okazało - bo oznaczenia były błędne i pewnikiem spadliby w przepaść.
Rycerze dżwigając na sobie zbroje i pozostały ekwipunek wspinali się coraz wyżej majestatu króla, a ten coraz bardziej stromy opór dawał.
Ale jednak udało się dotrzeć na sam szczyt i co ????????
Nie było komu oddać pokłonu.
Zawiedzeni co, nieco wypuścili Dżina z butelki, a ten ogarnął ich dusze.
Zrobili wspólne zdjęcie zasłaniając twarze ołowianymi tarczami, aby jak mawiała Biała Dama - nie być nękanym przez zboków.
1. Sancho Królewicz
2. Don Enrico
3. Don Bazylo
4. Sancho Pierogowy


Odpowiedz z cytatem
