Półmrok opanował świat, ciarki przeszły po plecach błędnych rycerzy i wówczas zaczęło się. Zeus siedzący na chmurach rzucał elektrycznymi strzałkami starając się trafić w zagubionych wędrowców. Tam gdzie trafiał , zapalała się stara jesienna trawa tworząc gorejące plamy. Jeśli komuś przyszłoby tamtędy przemierzać zobaczy wypalone połacie połonin. To pozostałość po tych wypadkach.
Wędrowcy spiesznie oddalali się goniąc resztami sił (fot). Gdy dzień się zamykał i wydawało się że nie ma żadnej nadzieji, wówczas na ich drodze stanęła dziewczynka z zapałkami.
Weźcie je- rzekła -- i rozpalcie ogień który was wysuszy i ogrzeje.(fot)
Gdy już tak uczynili jak im doradzała, stała się rzecz niesłychana, całe połoniny zapłonęły na czerwono.(fot)
Dziwili się okoliczni mieszkańcy obserwując takie niezwykłe zjawiska na niebie. Wybrali się w tamtym kierunku aby zobaczyć cóż niezwykłego się stało. Gdy doszli na miejsce zobaczyli tylko pusty namiot w promieniach zachodzącego słońca (fot)
i nikogo więcej.
Tak to zakończył się smutny los błędnych rycerzy i ich giermków którzy się ośmielili pokonać króla Pikuja.
Tylko pasterze wypasający woły w tamtym miejscu opowiadają - w ciszy i przestrachu - że ponoć ich duchy pojawiają się czasem w ruinach zamczyska-schroniska (fot)


Odpowiedz z cytatem