Granicy pomiędzy polskim a czeskim Cieszynem już nie ma, ale czy na pewno? Nie ma formalnie, ale, jak wynika z tego artykułu ( http://www.newsweek.pl/artykuly/sekc...eszyna,36991,1 ) jest jeszcze granica mentalna. Ja sam tego nie zauważyłem. Nie widziałem zamalowanych polskich napisów albo innych przejawów niechęci w stosunku do Polaków. Trudno coś takiego stwierdzić, jeśli przebywa się po czeskiej stronie raptem kilka godzin.
Czeski Cieszyn rozczarował mnie. Nie jest zbyt ładny, zwłaszcza w świetle swojego polskiego sąsiada. Ale tutaj mieszkach przez długie lata ulubiony mój Jaromir Nohavica .Przyszliśmy tu na obiad, na smaženy syr, przepyszny, a dupa rośnie. W Toruniu jest knajpka o nazwie Złota Uliczka, do której wybieramy się już bardzo długo, ale ceny też nie zachęcają. Prostszy , jak się okazało, był przyjazd tutaj. W jednej knajpce menu po polsku,kelner po polsku, polski klimat, zachodnia muzyka i niedobre piwo I tylko ceny w koronach. W drugiej klimat jak najbardziej czeski, siekierę można było powiesić, w TV skoki narciarskie po czesku, ale nie było żarcia. Wreszcie trafiliśmy do knajpki przy Hlavni Třida. O, tutaj idzie się podobywać. Nie było ław, jak "Pod Złotym Tygrysem", albo "U Fleků w Pradze, tylko drewniane stoły, ale obsługa przemiła, czeska telewizja (mogła by być muzyka, ale trudno),prosty ludowy wystrój, piwo Radegast i smażony ser. klimat, Który od razu się czuło. Nawet w Pradze nie było tak czesko, może za wyjątkiem Złotego Tygrysa, jak tu. No i listek, na którym bardzo miła pani zapisywała zamówienie. Tak, tu można było się poczuć.
Kiedy kończyliśmy i już mieliśmy wyjść podszedł do nas siedzący przy stoliku obok mężczyzna, przedstawił się i zaproponował piwo. Ryszard Malinowski, aktor Tešiňského Divadla (Cieszyńskiego teatru), mieszkaniec czeskiego Cieszyna od 14 lat, zaczął opowiadać o tej cieszyńskiej społeczności, o Czechach w ogóle, wielki piewca czeskiej kultury ,o teatrze, wreszcie o spektaklu , z piosenkami Jaromira Nohavicy, w którym występował. Jego interpretacja piosenki „Petersburg” tak spodobała się Nohavicy, że ten zrezygnował z wykonywania jej na koncertach. Tylko że na wczorajszym koncercie Jarek „Petersburg” wykonał. Poznajcie Rysia i jego „Petersburg”: http://www.youtube.com/watch?v=BxbVd...eature=related
Nie oskarżam Rysia o konfabulację, może to Nohavica powiedział w jakimś kontekście czy żartem, a może nie wykonuje jej tylko w Czechach. W końcu ten spektakl odniósł niebywały sukces przede wszystkim w Czechach. A w kwietniu mają przedstawienie wznowić, kto wie, czy nie szykuje się kolejny wyjazd do Cieszyna.
Rysiu Malinowski to straszny gaduła, ale mówił bardzo ciekawie. Dowiedziałem się, że słynna Tešínska, z piosenki Nohavicy to nie ulica, jak do tej pory sądziłem, a przedwojenna drukarnia. Też interesuję się czeską kulturą, mieliśmy o czy rozmawiać. Muzyka, literatura,Hrabal, Kohout, Haszek, Hrabal, złota Praga..Lecz pora się już żegnać, jutro wczesny wyjazd, Julia trochę kręci nosem. Sam chętnie był został, ale nie wyślę dziewczyny z zagranicy do ojczyzny samej. No i to nie ja jutro będę brumbrumał za kierownicą 600 kilometrów.
No dobra, przyznam się.W Polsce uprosiłem Julię, żebyśmy poszli na jeszcze jedno piwo do pięknej knajpki o wystroju jak w krakowskiej Jamie Michalikowej, ale z muzyką taką, że na kolejne piwo, nawet jak bym mógł, to bym nie został. Ups, ups, ups..
Wieczorem Cieszyn jest jeszcze piękniejszy niż za dnia. Szliśmy nieznanymi uliczkami, wśród secesyjnych kamienic, w nadziei,że się zgubimy i nigdy już stąd nie wyjedziemy. Niestety. Nie zgubiliśmy się...
PS
http://www.youtube.com/watch?v=N7rWnumabRY&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Q13KoArzgGc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Aof4P_3uUp0&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=R3v3YPVQ7oo&feature=related
http://www.tdivadlo.cz/index_pl.php


Odpowiedz z cytatem