Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
Np. kiedyś usłyszałem taką opinię - w Bieszczadach nie osiedlają się normalni ludzie, tylko tacy którzy albo przed czymś "uciekają", albo chcą o czymś zapomnieć. Zaznaczam, że powiedziała to osoba, która doskonale zna ludzkie charaktery z racji swojej profesji.
Zauważyłem, że w tym stwierdzeniu jest bardzo dużo prawdy.
Być może....Ale i znam takich, całkiem normalnych. Motywy kierujące ,tym co robimy są przecież różne i różniste. Uciec przed czymś na siłę, tak się nie da. Zapomnieć -również. To tak, jak z tą pijacką motywacją " piję, by zapomnieć". Problemy, z którymi się sami nie uporami, dopadną nas wszędzie.
Mną kierował impuls zmiany. Skończenie z jakimś etapem. Tak już czyniłem parę razy w swym życiu. To jest pewny zakres naszej wolności. To, że o czymś decydujemy. A nie ktoś za nas.
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Najtrafniejsza odpowiedź na pytanie "z czego ty żyjesz?" padła w filmie "Vabank" - "z jedzenia. Jem i żyję" . :mrgreen: Jakoś żyć można więc zawsze i wszędzie (bo nakarmić może i opieka społeczna). Kwestią jest poziom tego życia i status materialny jaki chcemy osiągnąć albo na jaki się zgadzamy. Chcąc - nie chcąc prawie wszyscy są niewolnikami tego pułapu, który sobie sami wyznaczają albo na którym tkwią np dla dobra rodziny. Tak jak pisze tomas pablo - na siłę od tego uciec się nie da, ani od kłopotów, ani od zobowiązań ani od niczego co komuś "pęta nogi".
A cytując jeszcze raz "Vabank": "Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój." stwierdzam, że prawda to jest absolutna. :-D A że w "święty spokój" Bieszczady bogate, to nic dziwnego, że tak przyciągają. :wink:
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
A cytując jeszcze raz "Vabank": "Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój." stwierdzam, że prawda to jest absolutna. :-D A że w "święty spokój" Bieszczady bogate, to nic dziwnego, że tak przyciągają. :wink:
Asiu ! o to właśnie chodzi !!!
Pozdrawiam !!
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
co racja to racja z tym "Vabank"
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Najtrafniejsza odpowiedź na pytanie "z czego ty żyjesz?" padła w filmie "Vabank" - "z jedzenia. Jem i żyję" .
Ja odpowiadam na takie pytania: z przyzwyczajenia;-)
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Racja, racja i chyba kwintesencja bieszczadzkich ambicji - stały zasiłek z opieki społecznej jak zauważyła przedmówczyni. To się nazywa żyć z polotem.
Jeśli już jesteśmy przy jedzeniu. Żyć w Bieszczadach z jedzenia - a niby skąd to jedzenie skoro pola zarosły krzakami, choć jeszcze całkiem niedawno były uprawiane.
Teraz w ekologicznych Bieszczadach jeździ się po nafaszerowane chemią jedzenie do Biedronki.
Bardzo proszę niech wszyscy sobie klikną na poniższy link i dokładnie przeczytają - wówczas 100x się zastanowicie czy aby nie warto obsadzić warzywami kilkunastu arów w Bieszczadach. Dziś są w sprzedaży mikro-ciągniki i wcale nie trzeba się wiele napracować. Widziałem nawet glebogryzarki i kosiarki z własnym napędem doczepiane do quada.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pestycydy
Dla tych co mają problem z czytaniem ze zrozumieniem dorzucam najważniejszy fragment Zgromadzone w organizmie pestycydy wywierają wpływ na procesy rakotwórcze (mogą je zapoczątkowywać lub nasilać), są neurotoksyczne, zaburzają regulacje hormonalną i enzymatyczną.
Napisano tu otwartym, jasnym, zrozumiałym tekstem jaki wpływ na człowieka mają środki ochrony roślin. Nie tylko nawozy sztuczne, ale przede wszystkim środki ochrony roślin.
Ciężką chemię stosuje się na wszystko - najwięcej przeciw chwastom, ale także przeciw grzybom, pleśniom, szkodnikom etc. Zmienia się tylko preparaty.
Pomyśleć, że w Bieszczadach można produkować idealnie ekologiczną żywność i ekologiczne wyroby sprzedawać to za ciężkie, naprawdę ciężkie pieniądze - ale wszystkim się wmawia, że się nie opłaca.
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
Znowu w Bieszczadzie te.... quady.....kolego Skyrafal..?:?
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
Jeśli już jesteśmy przy jedzeniu. Żyć w Bieszczadach z jedzenia - a niby skąd to jedzenie skoro pola zarosły krzakami, choć jeszcze całkiem niedawno były uprawiane.
Teraz w ekologicznych Bieszczadach jeździ się po nafaszerowane chemią jedzenie do Biedronki.
(...) się zastanowicie czy aby nie warto obsadzić warzywami kilkunastu arów w Bieszczadach. Dziś są w sprzedaży mikro-ciągniki i wcale nie trzeba się wiele napracować. Widziałem nawet glebogryzarki i kosiarki z własnym napędem doczepiane do quada.
Dla tych co mają problem z czytaniem ze zrozumieniem dorzucam (...) Pomyśleć, że w Bieszczadach można produkować idealnie ekologiczną żywność i ekologiczne wyroby sprzedawać to za ciężkie, naprawdę ciężkie pieniądze - ale wszystkim się wmawia, że się nie opłaca.
Skyrafale - w żalu nad ugorami i nieużytkami w Bieszczadach masz we mnie sojuszniczkę. Dla mnie żyjące wioski - z prawdziwymi gospodarstwami (większymi lub mniejszymi) i obrabiane pola były nierozerwalnie związane z tym, z czym kojarzyły mi się tamte strony (oprócz oczywiście gór, lasów i historyczno-mitycznej otoczki). Niestety - już to pewnie nie wróci. W zamian za to jest teraz pełno agroturystyk a na polach - jeśli nie zarastają krzaczorami - stają rzędami identyczne domki. Oczywiście wszystko dla dobra turysty. Bo ktoś komuś wmówił, że Bieszczady to raj turystyczny i trzeba nastawiać domków ile wlezie bo i tak się to zwróci i opłaci. Skutek jest taki, że wciąż powstają nowe domki i "agroturystyki" (niestety często z "agro" nic wspólnego nie mają) a "inwestorzy" narzekają na nieudane sezony.
Ja też wolałabym, żeby Bieszczady poszły w stronę ekologii. Jeśli mogłabym wykorzystać środki unijne na rozwój tamtych terenów to wolałabym stworzyć taki program (pod istniejące przecież projekty unijne w tym zakresie), który ułatwiałby tworzenie takich PRAWDZIWYCH gospodarstw i ich utrzymanie, zamiast wydawania kasy na tablice w lesie informujące o tym, że las jest lasem albo na dopłacanie do tworzenia pseudo-agroturystyk. Gleby w Bieszczadach do rewelacyjnych nie należą więc - moim zdaniem - bardzo, bardzo ciężko, bez jakichkolwiek dopłat byłoby odrodzenie rolnictwa w Bieszczadach, choćby w formie trochę "ekologiczno-skansenowej". Jeśli chciałbyś skyrafale takie gospodarstwo posiadać i wykorzystywać w nim quada do uprawy ziemi to ja jestem jak najbardziej za! :-D
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
veg1
Robercie trzymam za Ciebie, a właściwie za Was mocno kciuki. Jeżeli będziesz tak dobry informuj na forum o postępach w realizacji marzeń.
Może podbudowany Twoim przykładem i ja pójdę w Twoje ślady :)))
W końcu trzeba zrobić w swoim życiu jakiś odważny krok , nawet gdy łeb już siwy i nie do końca mądry :)))
Zaimponowałeś mi swoją determinacją . W końcu od czego są marzenia !!!!!!!!!!!
Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia.
Dzięki za życzliwe życzenia dla nas itd, tak na marginesie to mój łeb też nie do końca normalny i juz zaczyna siwieć :))
Odp: Przeprowadzka w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Bo ludziska tutaj troskliwe i serdeczne som:) Chociaż z różnych stron.
A ja tyle gadam, bo też kiedyś myślałem o pieczeniu chleba w piecu chlebowym. Nawet byłem już właścicielem pieca chlebowego (wraz z kominem, domem, stodołą, ogrodem i płotem). Ale nie zakończyło się to sukcesem. Dlatego trzymam kciuki za Ciebie!
Załącznik 31980 Załącznik 31981
Wojciechu :)) aż mi się łezka w oku zakręciła ze szczęścia na widok takiego pieca :))