Być może....Ale i znam takich, całkiem normalnych. Motywy kierujące ,tym co robimy są przecież różne i różniste. Uciec przed czymś na siłę, tak się nie da. Zapomnieć -również. To tak, jak z tą pijacką motywacją " piję, by zapomnieć". Problemy, z którymi się sami nie uporami, dopadną nas wszędzie.
Mną kierował impuls zmiany. Skończenie z jakimś etapem. Tak już czyniłem parę razy w swym życiu. To jest pewny zakres naszej wolności. To, że o czymś decydujemy. A nie ktoś za nas.



Odpowiedz z cytatem