Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Jak widać na zdjęciach niebo zaciągnęło się chmurami dając znak, że czas ruszać dalej. A w ramach wzmocnienia przekazu zaczęło coraz mocniej polewać wodą
Zmotywowani w ten sposób przez samą Matkę Naturę, przyspieszyliśmy nieco kroku. No ok, przyznaję, odcinek z Czeremchy do chatki pokonaliśmy w rekordowym - podczas tej niespiesznej wycieczki - tempie.
Sus za susem, myk za mykiem, prowadzeni czerwonym szlakiem, który był w tym miejscu nanoszony na drzewa przez osobę, która ewidentnie czuła w tym misję, pędziliśmy na miejsce spoczynku. Jeśli Sinousty zechce zmierzyć wysokość swojej głowy, podamy dokładnie jak wielkie były to znaki. Albo jeszcze lepiej - pokażemy w kuluarach.
Zaaferowani marszem omal nie przegapiliśmy naszego celu na ten dzień:
https://lh4.googleusercontent.com/-5...0/DSC06986.JPG
Rozgościliśmy się w przestronnym apartamencie, rozpaliliśmy ogień w kominku i zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić z tak pięknie rozpoczętym popołudniem
https://lh6.googleusercontent.com/-K...0/DSC06983.JPG
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Mamcia DwaChmiele
Zmotywowani w ten sposób przez samą Matkę Naturę, przyspieszyliśmy nieco kroku.
Zdążyliśmy jednak rzucić jeszcze okiem i na lewo :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_08.jpg
i na prawo
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_09.jpg
Cytat:
Zamieszczone przez
Mamcia DwaChmiele
zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić z tak pięknie rozpoczętym popołudniem
a zmotywowani lejącą się z nieba wodą postanowiliśmy nie robić nic :mrgreen: Siedzieliśmy na ławeczce i oglądaliśmy chmurki snujące się nad jedną czy drugą Pliszką.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_10.jpg
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
A my w wielu magazinach pogranicza wciaz budzilismy zdziwienie.. Polski turysta z plecakiem? Pieszo? A coz to za dziwo? "Tu u nas bywaja turysci- a jakze! Nawet bardzo czesto! Ilu w tym roku ich bylo- ho ho! Ale to albo sportsmeny na rowerach albo przyjezdzaja autem i remontuje cmentarze" :-D
Lubie takie zageszczenie turystow :-D
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Tak, tak, właśnie chodzi o TE Sokoliki wyśpiewane min przez KSU . O TE Sokoliki i o TĄ cerkiew która jest tak blisko, a przecież tak daleko.
To właśnie obok tego magazinu odbija jedyna jezdna droga do tamtego miejsca. Naszym zamiarem było aby tam dotrzeć.
Jak tam trafić ? jak je zlokalizować ?
Proste, dla takich zaawansowanych ludzi jak my, bo posługiwaliśmy się technologią Garminu.
Aby posłużyć się tym systemem trzeba najpierw podać login - Doby Dień
a potem hasło - Pan jak nam nado jechat na Sokoliki ?
i Garmnin w wersji 1.0 odpowiada że nie ma problema, tu koło szkoły, potem górą i przez tory i już cerkiew, a sistemy nie ma, bo rozebrana.
Ze względu na dużą odłegłość od stacji bazowej nie do końca zaufaliśmy tej informacji.
Do magazinu zbliżał się Garmin w wersji 2.0 i znowu to samo : login , hasło
Ten Garmin posiadał pewne braki energetyczne (w końcu dopiero szedł do sklepu) i musiał użyć wsparcia zewnętrznego, wyciągnął komórkę i zażądał wsparcia. Po kilku minutach przyjechało na motorze umundurowane wsparcie w postaci pogranicznika.
Kto jak kto, ale on już wiedział że droga jest, ale zamknięta na linii sistiemy szlabanem i nie można wejść. Po upewnieniu się że nie mamy złowrogich zamiarów zaczął wydzwaniać do naczalnika co by nam załatwić pozwolenie wejścia.
Niestety naczalnik już nie był tak przyjazny i w obawie przed wywróceniem obronności granic stanowczo zabronił i kazał poinstruować o konsekwencjach złamania zakazu.
Bardzo ciekawa sprawa z tymi Sokolikami.. Mysmy w Jablunce, w miejscu gdzie skrecalismy na Tarnawe widzieli stojaca przy drodze tablice z zaznaczonym na niej czerwonymi kreseczkami szlakiem opisanym cos w stylu "dydaktyczny marszrut" i owa sciezka przebiegala m.in. zaraz przy cerkiewce w Sokolikach. Niestety na tym etapie wygralo lenistwo i nie chcialo nam sie juz wracac a zdjecie tablicy moglo byc waznym elementem przetargowym w rozmowach ze spotykanymi w krzakach pogranicznikami ;) Dziwna nam sie wydalo obecnosc tejze niby znakowanej sciezki (po drodze do Tarnawy zadnych znakow nie bylo) zwlaszcza w polaczeniu z pogranicznikiem ktory siedzial przy nas i nas pilnowal w elektriczce abysmy nie wysiedli z pociagu ani w Sokolikah ani w Beniowej tylko dojechali do Sianek...
Jak nic trzeba tam wrocic!
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Zdążyliśmy jednak rzucić jeszcze okiem i na lewo :wink:
Siedzieliśmy na ławeczce i oglądaliśmy chmurki snujące się nad jedną czy drugą Pliszką.
I tak zastała nas noc. Zawinęliśmy się w śpiwory i zasnęliśmy. Ale zanim słońce wzeszło odwiedziło nas dwoje tajemniczych gości...
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Mamcia DwaChmiele
I tak zastała nas noc
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_11.jpg
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
A my w wielu magazinach pogranicza wciaz budzilismy zdziwienie.. Polski turysta z plecakiem? Pieszo? A coz to za dziwo? "Tu u nas bywaja turysci- a jakze! Nawet bardzo czesto! Ilu w tym roku ich bylo- ho ho! Ale to albo sportsmeny na rowerach albo przyjezdzaja autem i remontuje cmentarze" :-D
Lubie takie zageszczenie turystow :-D
łał - ale poszła fama ....my, tzn. ''ci od cmentarzy'' , wzbudzaliśmy zainteresowanie ....szczególnie , jak dowiedzieli się, że robimy to ZA DARMO , a jeszcze za swoją kasę :shock: .Było też parę dość wzruszających incydentów, jak ludzie prosili nas o interwencję w ważnych dla nich sprawach....tych poważych życiowo, jak i błahych /np. żebyśmy coś zrobili , by polsat był z powrotem darmowy.../
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
łał - ale poszła fama ....my, tzn. ''ci od cmentarzy'' , wzbudzaliśmy zainteresowanie ....szczególnie , jak dowiedzieli się, że robimy to ZA DARMO , a jeszcze za swoją kasę :shock: .
Grupka mlodych chlopaczkow tez sie nas pytala ile dostajemy kasy za chodzenie z plecakami i od kogo.. Gdy powiedzielismy ze nikt nam nie placi zaczeli sie do nas odnosic z duza doza braku szacunku tzn jakies smiechy i glupie komentarze.. Natychmiast dostali w łeb torebka od babuszki. A stojacy nieopodal facet komentowal ze smutkiem- "takie to sa te dzisiejsze dzieci- wszystko tylko na pieniadze przeliczaja..."
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Grupka mlodych chlopaczkow tez sie nas pytala ile dostajemy kasy za chodzenie z plecakami i od kogo.. Gdy powiedzielismy ze nikt nam nie placi zaczeli sie do nas odnosic z duza doza braku szacunku tzn jakies smiechy i glupie komentarze.. Natychmiast dostali w łeb torebka od babuszki. A stojacy nieopodal facet komentowal ze smutkiem- "takie to sa te dzisiejsze dzieci- wszystko tylko na pieniadze przeliczaja..."
rety !!! ...scenka z babuszką pyszna, oj, chciałbym to widzieć !!! ....a chłopaczkom trzeba było zełgać , ile to $ dostajecie....niech się wprawiają ...
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Wchodzą nam w zdanie, łobuzy! Swoją drogą, to jest urok zdawania relacji na forum... wyjazd trwa 2 dni, a relacja ciągnie się przez tydzień... i znów aż chce się dodać - jak smród po gaciach :mrgreen:
Wracając jednak do nocy, która nas zastała na siedzeniu na ławeczce, na co dowód już mamy... będąc już w śpiworach i częściowo (dokładnie w 1/4) pochrapując, ktoś załomotał do drzwi, okraszając kolejne walnięcia pięści ukraińskimi wzmacniaczami pozasłownikowymi.
"Ktoś leżał w moim łóżeczku. - powiedział Wielki Miś - Ktoś pił z mojego kubeczka."
Okazało się, że Wielki Miś zamieszkuje drugi apartament chatki chyba na stałe, a my pozwoliliśmy sobie wkroczyć na jego terytorium, w związku z czym on pozwolił sobie wyrazić swoje niezadowolenie.
Drugim gościem, który się pojawił tej nocy, była popielica. Ponieważ w środku nocy nie przyszło nikomu do głowy aby wyciągać aparat i robić jej zdjęcia, będę się posiłkować zdjęciem z Wikipedii:
http://upload.wikimedia.org/wikipedi..._glis_glis.jpg
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Popielica