-
Odp: Beda strzelac do wilków
Witaj,Ludwiku. Wcale nie jestem pewien,czy
Flintowi zabijają dla zaspokojenia głodu, pewnie sobie ze mnie dworujesz.2) zgoda,zastąpmy "mord " "zabijaniem",ale to i tak szerszy problem (np podczas choćby rozgrywek pilkarskich część ludzi dyszy popelnieniem zła,rozlania krwi,a wojny? dzielimy je na sprawiedliwe,nieprawiedliwe,zaborcze,cywilizacyjne ,w obronie demokracji,religii,a wszystko to plywa w kałużach krwi etc). Atawizm nie zezwala nie zabijać. Zgoda co do Indian i bizonów. Czcili je i zabijali dla zaspokojenia glodu,ale przyszli pobozni biali cywilizatorzy i zaczęła się rzeź bizonów,zakończona prawie całkowitym wymordowaniem populacji. Zwrócić warto tez uwage na inny ciekawy problem dotyczący tzw braci mniejszych:dla zwierząt człowiek zastrzegł sobie "zabijanie", no ale już o panu stworzenia mawia się,ze został "zamordowany". Tylko Niemcy wprowadzili kiedyś dla ludzi słowo "selekcja". Dziś selekcja dotyczy tylko zwierząt. No,coż,pewnie rację maja ci,którzy selekcjonują chore zwierzeta dla dobra populacji,ale gdy uczyni to wilk,który poluje gdy jest głodny,podnosi się wrzawa ,że zaraz zeżre chałupę z gospodynią.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Oczywiscie selekcja populacji ludzkiej w wykonaniu Niemców była potwornoscią,zeby nie było wątpliwosci co do moich intencji. Była to zbrodnia na całej cywilizacji.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
"Najlepiej uwiązać do drzewa i strzał będzie jeszcze pewniejszy.
Dlaczego zakładasz, że strzelanie jest nieuniknione? Że facet ma kasę? No przecież to nie jest odstrzał selekcyjny wykonany w zastępstwie drapieżnika. Powtórzę:
Jeżeli trzeba regulować populację jakiejś zwierzyny, to myśliwy jest ostatnim, który powinien o tym decydować."
Uważam tylko ze sytuacja sie szybko nie zmieni . Mysliwy jeszcze pewnie dlugo bedzie decydowal o odstrzalach ( wśród rzadowcow nie brak ich). Wiec do czasu az sytuacja sie nie zmieni nie neguje dzialan zwiazanych z uprawa.
W poprzednim poscie nie wyrazilem tego co pierwotnie mialem zamiar. Chciałem zwrócić uwage na coraz większa liczbę nowych myśliwych nie mających doświadczenia i szkodzacych zwierzynie. Spotykam ich naprawdę dużo . Lekarze , prawnicy szukający nowego ciekawego hobby. Tu koledzy myśliwi Lucyny maja racje- z etyką myśliwych dzieje sie cos zlego. Dla wcześniej wymienionych jest to zabawa i nic poza tym.
Co do padliny. Jeśli cielaczek czy tez pies był padniety to czemu go nie zostawić dla wilków?
1 właściciel sie cieszy bo nie ma problemu z martwym zwierzakiem
2 wilk zje padllinę nie bedzie musiał zabijac innego zwierzecia
Czyli mniejsze szkody wśród zwierzat hodowlanych ,wśród zwierząt dziko żyjacych, mniej szumu wokoł wilków szkodzących ludziom.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzejp
Co do padliny. Jeśli cielaczek czy tez pies był padniety to czemu go nie zostawić dla wilków?
1 właściciel sie cieszy bo nie ma problemu z martwym zwierzakiem
2 wilk zje padllinę nie bedzie musiał zabijac innego zwierzecia
Czyli mniejsze szkody wśród zwierzat hodowlanych ,wśród zwierząt dziko żyjacych, mniej szumu wokoł wilków szkodzących ludziom.
Tak, właściciel cieszy się. Pozbył się kłopotu.
Tak, wilk zje padlinę. Nie będzie chodził głodny. Jakiś jeleń ocaleje.
Myśliwy-kłusownik, a jest ich bez liku będzie miał wilczą jamę. To nawiązanie do arłamowsko-mucznowsko-rajskich praktyk. Przyzwyczaić drapieżnika do źródła pożywienia aby go potem bez problemu upolować.
Wilk zasmakuje w cielaczkach, pieskach. Przestanie negatywnie reagować na ludzki zapach. Wprost przeciwnie ów zapach będzie kojarzył mu się z łatwym łupem. Potem zobaczy wypasającego się cielaczka lub owieczkę na polu pomiędzy lasem, a ludzkim domostwem. Łatwy łup. Owce na krótkich nóżkach, mające kilogramy wełny na sobie straciły instynkt. Zbijają się na środku pastwiska. Nie potrafią uciekać. Miam miam dobra owieczka. Jedna, druga, wilki nie potrafią się powstrzymać. Ginie stado.
Pies w lesie spuszczony z łańcucha. Pożywia się na wilczym łupie. Wilki zabijają go. To naturalne zachowanie. Wilk nie zjada psa, którego zabił w obronie swego pożywienia. Ale nie w tym wypadku. Zna smak psiny. Smakuje mu. Stracił strach przed człowiekiem, polubił mięso psa więc możne podejść do budy i zabić Burka przywiązanego na krótkim łańcuchu.
Prawdopodobny sceniariusz?
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Tak, każy chce aby racja była najmojsza. Położyź jednak na wirtualnej wadze racje myśliwych i racje ekologów. Która szala przeważy...
Dla mnie zagrożeniem jest pszczoła i jej koleżanki z rodziny os. Czy to oznacza jednak, że mam postulować wytrucie tych owadów?...
Pewnie, że ekologów! Tych "rozumnych", nie ekstremistów. Dla mnie jest to oczywiste, i mam nadzieję, to wynika z moich postów. Chciałem jednak, aby umieć wysłuchać innych, bez względu na nasze przekonania i emocje / mistrzem w słuchaniu ludzi był śp. Ryszard Kapuściński/.
Mało tego. Nie powinno się (moim zdaniem) podczas recytacji własnych
jedynie słusznych myśli, kasować merytoryczność adwersarza. Taki sposób rozmowy pozostawmy np. ultra-katolickim politykom, lewackim działaczom, itp. Ta uwaga oczywiście nie jest do Ciebie, dotyczy innego miejsca w temacie wilka. Uff. Dość dygresji.
A o zagrożeniach, już kilku pisało: najgorsze na drodze.
I oczywiście, o truciu zwierząt nawet nie myślę.
Kotki - to zwierzę domowe. Nie słyszałem o polowaniach na nie.
Pozdrawiam.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Witaj,Ludwiku. Wcale nie jestem pewien,czy
Flintowi zabijają dla zaspokojenia głodu, pewnie sobie ze mnie dworujesz.
Nie dworuję, dworuję z tych, którzy innym wytykają bezmyślność, sami mając
kiepskie argumenty. Lepsza jest jednak wersja - nie odpowiadania "Im", bo szkoda nerwów i czasu.
Dzięki za zmianę określenia, co do wojen, sprawa oczywista; "cywilizowanie niecywilizowanych" - yes, wiadomo, że to agresja.
Ale. Myślę, że z atawizmem, jest akurat odwrotnie.
W sprawie zwierzaczków: od dawna człowiek wprowadzał selekcję. (Hitler
"przerzucił" to na ludzi. Korzystał jednak z wzorców starożytnych, doprowadzając swoje "metody" do granic wyobraźni)
Wydaje mi się, że: z tą selekcją zwierząt mamy trochę błędne koło. Selekcjonując odstrzałem, czyli zabijając chore sztuki, chcemy naprawić własne błędy cywilizacyjne, albo po prostu skutki rozwoju cywilizacji, czyli wytępienie (też zabicie - w efekcie) pokaźnych ilości zwierząt danego gatunku . Wytępienie z przeróżnych przyczyn: ograniczając nisze ekologiczne gatunku, zatruwając "chemią przemysłową", prowadząc między sobą wojny, etc.
Jeszcze uwaga do Andrzejap: w tej całej zabawie chodzi o to, żeby wilk NIE oswajał się z ludzkim zapachem. Co też Lucyna rozwinęła do objętości prawie scenariusza.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Ludwiku.
Przepraszam, że odpowiadam na Twój post z taki opóźnieniem,ale chciałem popytać innych ludzi. Nie mam doświadczeń osobistych z wilkami. Weterynarzy, którzy zajmują się „dzikimi” gatunkami, z leśnikami, miłośnikami wilków, biologami.
Dobrze wiesz, cokolwiek się robiło trzeba wiedzieć jak żeby to było bezpieczne.
Tak jest z hormonami i z innymi lekami, zabiegami.
Na tym się znam.
Różnica miedzy gatunkami jest taka, że ludzie wymagają antykoncepcji ( hormonoterapii) ciągłej ( „miesiączki” są, co miesiąc – jak nazwa wskazuje) stąd i większe ryzyko ( głównie choroba zakrzepowo-zatorową, nowotworami, konieczność podawania w określonym dniu cyklu).
Provery, o której pisze Lucyna nie powinno się już stosować u żadnego gatunku – poza leczeniem onkologicznym u kobiet – chociaż i tu jest coraz więcej przeciwników.
Koty ze względu na „ namolnie” dokarmianie przez ludzi,co powoduje,że nie ma naturalnych barier w rozmnażaniu ( głodniejsze – w sensie – „nie przekarmiane” –kotki, gdy jest ich za dużo - nie są płodne. Tak samo „naturalnie’ reagują na pory roku), i miewają mało przewidywalne cykle rozrodcze. Stąd konieczność dużej uwagi, kiedy podać.
U wilków cykl jest praktycznie jeden na rok. Łatwo bezpiecznie wytypować kilka i w odpowiednim momencie podać jedną dawkę.Jedną – jeden raz na rok.
Teraz to raczej anomalii pogodowych i wpływu na cykle behawioryzmu u zwierząt bardziej można się obawiać niż skutków ubocznych hormonoterapii.
Metabolizm wilk ma taki jak pies – z tym ,że najczęściej pies ma cykl co 6 miesięcy.
Hormonoterapia w regulacji populacji, jest naruszeniem „natury” u wilków,ale poza Polską bywała stosowana z dobrym skutkiem.
Jest to na pewno pracochłonne, drogie i nie do stosowania rutynowego jak u ludzi.
Oczywiście nie uważam to za „szczęście’ mieszanie się do zwierząt a tym bardziej wyszukiwanie i podawanie hormonów. Jednak o wiele lepsze jako jedna z wielu innych możliwości przeciwstawiana regulacji populacji za pomocą zabijania
Podobnie jak i telemetria w śledzeniu wilków, żeby chronić je przed kłusownikami ( a raczej żeby szybko kłusowników po części wyłapać lub zniechęcić). Z dobrym skutkiem stosuje się ją w ochronie wilków w Białowieży ( Karol Zub ).
Nie mówię o możliwości telemetrii satelitarnej i ochronie gatunków tak jak w szczególnych przypadkach zagrożonych grup stosuje się w Afryce.
Bez względu na to co sadzimy o hodowaniu wilków ( lub opiekowaniu się „bezdomnymi” ,chorymi i wypuszczanie do puszczy) ,jestem umówiony z pasjonatem wilków ,który działa pod Poznaniem ( znajomy ojca mojego kolegi z pracy ) . Nie wiem jeszcze, kiedy nas skontaktują,ale na pewno podzielę się refleksjami.
Ciekawe ,ze jedni hodują wilki i wypuszczają a w innym miejscu trzeba do nich strzelać. W dobie transportu śmigłowcem czy samolotem.
Można przetransportować zwierzęta o wiele większe z rezerwatu do rezerwatu oddalonego o kilka tysięcy kilometrów...a my nie umiemy przewieźć kilkaset...
W „Pracowni” i w Straży dla Zwierząt namawiam i będę namawiał do przewożenia zwierząt coraz częściej.
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot ostatnio bardziej zainteresowała się wilkami.
Brak odpowiednio dużych obszarów leśnych to katastrofa. Brak korytarzy ekologicznych do ich migracji to następną.
Ja też chciałbym im dać spokój , żeby „było jak dawniej”, ale sami ograbiamy zwierzęta z ich naturalnego „domu”, i nie da się teraz myśleć w stary sposób o „dzikiej przyrodzie”, ale trzeba próbować popatrzeć w inny sposób również. Trzeba myśleć o współegzystencji. „Dzikość’ musimy zachować niestety nadzorując. Nie twierdze z „hura optymizmem’ ,że hormonoterapia to ratunek – ale może trzeba pomyśleć i o tym ,żeby nie zabijać bez sensu a zwierzęta żeby nie cierpiały.
Jeszcze raz przepraszam,ze odpowiadam z takim opóźnieniem.
P.S. Nie jestem nawiedzony i nie jestem wyznawcą żadnej religii chrześcijańskiej.
Medycyna nauczyła mnie być otwartym na nowe sposoby działania. Czasami nawet trudne do przyjęcia, czasami odrzucone, ale zawsze spokojnie przeanalizowane, jakie daje korzyści i zagrożenia.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Przeczytalam i mówiąc wprost podziwiam autorkę. Na jakiej podstawie ona twierdzi, że sarnę pożarły wilki? Równie dobrze mogły być to bezpańskie lub wałęsające się psy.
W okolicy Sanoka jest jeden chory, okulały wilk.
No i mamy panikę.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
No i mamy panikę.
...i bajkę pt. Piotruś i Wilk, która również konserwuje mit "złego wilka"
http://video.google.pl/videoplay?doc...arch&plindex=0
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Już nie mowię o Dobrej Babci,kochanym Czerwonym Kapturku i Potwornym Złym Wilku,oczywiscie utrupionym przez Wspaniałego Myśliwego.
Pozdrawiam,przerazony Potwornym Wilkiem o kulach i w okularach z Caritasu,szwendającym się po bieszczadzkich prapuszczach no i klatkach schodowych miast,miescin i wsi obwarowanych przez Flintowych.Wołodyjowski,larum grają,a ty śpisz?! Złe watahy atakują nam dziatwę,swięte progi, tudzież sarninę.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzejp
Tu koledzy myśliwi Lucyny maja racje- z etyką myśliwych dzieje sie cos zlego. Dla wcześniej wymienionych jest to zabawa i nic poza tym.
Co do padliny.
Co do padliny to sprawa najprawdopodobniej zostanie rozwiązana. Takie zachowanie jest nie tylko nieetyczne ale zabronione i na dodatek bardzo źle widziane przez niektórych leśników i myśliwych. To moje gadanie zostało wychwycone i z tego co wiem odpowiednie służby mają bardziej zwracać uwagę na takie zachowania myśliwych i okolicznych chłopów. Prawdę powiedziawszy podoba mi się taka szybka reakcja pracowników lasów. Teraz zamierzam iść za ciosem i mowić publicznie o poletkach i karmnikach pod ambonami.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Coś o wilkach:
http://www.wolf.most.org.pl/pol/index.htm
http://wolf.wild.art.pl/
http://www.wilk.pentex.pl/char.php
http://www.pracownia.org.pl/dz/index...&nr=106&id=274
http://przyroda.osiedle.net.pl/teksty/Wilk.htm
A poniżej dla porównania moim zdaniem bardzo niskich lotów tekst myśliwych o wilkach...Polecam dokładną ) naprawde prosze o DOKLADNA lekturę...tekst potwierdza mentalnosc tego srodowiska...
http://www.wilczestrony.wild.art.pl/.../3num1999.html
Osobiście jestem przeciwnikiem strzelania do wilków. Niestety myśliwi stronnictwo pro-wikowe ignorują będąc zdania,że oni (myśliwi) zawsze wiedzą lepiej lub przywołując skrót myślowy "ekolog= rozpieszczany chłoptaś, który wszystko ma w życiu i który nie ma co ze soba zrobić lub anarchizująca panieneczka, itp bzdury" Wiem trochę to śmieszne, ale...to powszechna opinia o ekologach wśród myśliwych.
Moze celowe urabianie opinii , w rzeczywistosci sa to czesto naukowcy i ludzie, ktorzy znaja sie na rzeczy.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
http://wilki.bieszczady.pl/intro.php
Polecam Tym, którzy prezentują skrajne poglądy.
Ochrona wilka "za wszelką cenę", nie bacząc na realia - to też skrajność.
Na szczęście, psycholi-"zwolenników całkowitego wystrzelania wilka", na tym forum nie ma. Przynajmniej ja nie zauważyłem.
Pozdrawiam
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
ludwik
W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" - wydanie papierowe jest ciekawy popularyzatorski artykuł o tym projekcie - w dziale "Witamy w Polsce".
Ale na necie coś nie umiem znaleźć, pewnie pojawi się jutro.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" - wydanie papierowe jest ciekawy popularyzatorski artykuł o tym projekcie - w dziale "Witamy w Polsce".
Bardzo duże dzięki - już złapałem ten nr GW; link też "prześwietlę".
Pozdrawiam.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
-
Odp: Beda strzelac do wilków
-
Odp: Beda strzelac do wilków
A propos wilków. Nasze Stowarzyszenie na Rzecz Turnickiego Parku Narodowego będzie miało logo z wilkiem. Mam cichą nadzieję, że i park o ile powstanie to także będzie "legitymował się" wilczym znaczkiem. Do tej pory ani jeden park narodowy czy krajobrazowy nie wykorzystał wizerunku tego drapieżnika jako swojej wizytówki. Nasz BdPN za symbol obrał sobie rysia, a Magurski PN orlika krzykliwego. Park Krajobrazowy Pogórza Przemyskiego puszczyka uralskiego, zaś Park Krajobrazowy Gór Słonnych rzekę San. Na części terenów tych parków ma powstać TPN.
W wilkiem konkurowała żaba dalmatyńska jako ten najbardziej cenny gatunek żyjący na terenie Pogórza Przemyskiego.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
W wilkiem konkurowała żaba dalmatyńska jako ten najbardziej cenny gatunek żyjący na terenie Pogórza Przemyskiego.
No to wilk wygrał z żabą dalmatyńską. Mam nadzieję, że Konkurs nie był "ustawiony". :grin:
-
Odp: Beda strzelac do wilków
-
Odp: Beda strzelac do wilków
No straty, straty, zaczyna brakować zwierzyny do odstrzału...a to już prawie tragedia.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Ja mam dobrego pomysła. Wpiszmy do statutu stowarzyszenia iż chcemy pomóc biednym myśliwym z koła łowieckiego Bircza. Nie, nie róbmy wyjatków. Wszystkim pomóc. Wspólnymi siłami myśliwych, hodowców i członków stowarzyzenia przy wydatnej pomocy miejscowej ludności zrobimy pranie mózgów wolczym watahom i przekwalifikujemy je na jaroszy.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
...jestem Za Lucyno... a potem zmodyfikujemy genetycznie buki żeby rodziły bananami...
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Mozna by zacząć tez polowania na psy myśliwskie,hej,byłozby to bylo,nie wspominajac o myśliwych...
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
ludwik
1/Swego czasu "świadkowałem", jak dr Śmietana "wychowywał" swoje podhalany - były dwa. Krótko później, obejrzałem reportaż "Animalsów" gdzie w/w dr opowiadał jak "wychowywał" innych, którzy przeszkadzali mu w wychowywaniu swoich psów. Było to ŻENUJĄCE.
/szczeniaki próbował izolować od "obcych", przetrzymywane były w stajni-zagrodzie dla kozy(!), wypuszczane na spacer i pobieganie, gdy pojawiał się na miejscu i miał czas; parę razy w ciągu dnia W TAJEMNICY - POD NIEOBECNOŚĆ WŁAŚCICIELA, wypuszczałem je na powietrze, aby pohasały/
Dostałam kilka książeczek "pasterski pies stróżujący Wychowanie i szkolenie owczarka podhalańskiego" dr Wojciecha Śśmietany. Broszura została wydana przez zapewne Wam znaną WWF. Opisane jest w niej tresowanie psów tą niestandardową aczkolwiek skuteczną metodą. Od wyboru szczeniaczków poprzez wychowanie i szkolenie, organizację wypasów aż po koszty finansowe niedogodności i korzyści.
Ciekawa lektura. Polecam.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
http://www.esanok.pl/?ak=news_c&pan=...442&wroc=index
Cytat:
Uratowali konia przed wilkami
(07-07-2008 )
LESKO. Dzisiejszej nocy policjanci z Leska znaleźli zagubionego konia, który samotnie błąkał się po lesie. Uratowali zwierzę przed grożącym ze strony wilków niebezpieczeństwem i ustalili jego właściciela.
Dziś w nocy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lesku został poinformowany przez jednego z mieszkańców wioski Huzele o bezpańskim koniu wałęsającym się po drodze publicznej. Policjanci po przeszukaniu wskazanego terenu w pobliżu starego wysypiska śmieci na zboczu góry Gruszka odnaleźli przestraszone zwierzę. Koń miał na sobie skórzaną uprząż lecz właściciela nigdzie w pobliżu nie było. Z uwagi na fakt, że w masywie Gruszki często widywane są wilcze watahy, koń został przetransportowany do Leska i oddany pod opiekę właścicielowi jednej ze stadnin na terenie miasta.
Rano policjanci ustalili dane hodowcy zwierzęcia. Właściciel tłumaczył, że koń uciekł mu wieczorem zerwawszy się wcześniej z uwięzi. Jednak okazało się, że po odbiór konia przyszedł mając 1,92 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dlatego zwierzęciem zaopiekował się sąsiad hodowcy, ten zaś za brak nakazanych prawem środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia zostanie ukarany karą grzywny.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/688576824
Cytat:
Wilki atakują już nie tylko w Bieszczadach
Wilki atakują owcze stada już nie tylko w Bieszczadach. Ostatnie szkody zanotowano w powiecie krośnieńskim i sanockim.
W tym roku wilki zagryzły już 206 owiec. Do końca roku ta liczba może się podwoić, ale największe straty poniosą ci hodowcy, którzy mają źle zabezpieczone pastwiska.
Przyrodnicy przestrzegają: jeśli hodowcy nie będą grodzić pastwisk elektrycznymi pastuchami, straty będą coraz większe.
Pod koniec lipca gospodarz z Mszany koło Dukli stracił aż 20 owiec. W tej samej wsi inny rolnik musiał pogodzić się z zagryzieniem 16 owiec. Później wilki atakowały jeszcze w Pobiednie i Dudyńcach koło Bukowska oraz w Osławicy pod Komańczą.
Po rozum do głowy
Przed dwoma laty wilcze polowania na zwierzęta gospodarskie w powiecie leskim były rzadkością, obecnie są na porządku dziennym: w Krzywem, Stężnicy, Dziurdziowie. Mniej ataków jest w wysokich Bieszczadach. Powód? Hodowcy poszli po rozum do głowy i zaczęli lepiej zabezpieczać śródleśne pastwiska.
- Od dawna przekonuję rolników, że wysokie siatki z elektrycznymi pastuchami to sposób na zapobieżenie wilczym napadom -mówi dr Wojciech Śmietana z terenowej stacji Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Lutowiskach. - Jeszcze lepiej, gdy owiec pilnuje dodatkowo pasterski pies. Ale tu najtrudniej przekonać hodowców. Może dlatego, że psa trzeba wyszkolić i mieć z nim dobry kontakt. A nie każdy to potrafi.
Sprytny drapieżnik
W ostatnich kilku latach rolnicy zamontowali na swoich pastwiskach około 40 elektrycznych ogrodzeń - od wiosek w powiecie krośnieńskim aż po głębokie Bieszczady. Jednak nie wszyscy zrobili to dobrze, o czym mógł przekonać się dr Śmietana.
- Prawidłowy montaż, polegający m.in. na tym, by elektryczny pastuch był na odpowiedniej wysokości, to podstawa -tłumaczy. - Wszelkie błędy wilki wykorzystają.
Szkód nie da się zupełnie wyeliminować, ale można je zminimalizować. Pokazują to badania przeprowadzone przez Wojciecha Śmietanę wśród gospodarzy. Tam, gdzie pastwiska są ogrodzone pastuchami, a owiec pilnuje jeszcze pies, straty wynoszą nie więcej niż 1 procent. Z kolei tam, gdzie nie ma żadnych zabezpieczeń, sięgają aż 13 proc.
Uwaga, nadchodzą młode
- W tym roku jest już za późno, by robić ogrodzenia, ale wszyscy ci, którzy jeszcze ich nie mają, powinni się zdecydować i założyć je zaraz po zimie - tłumaczy naukowiec.
Jesień to czas, kiedy wilki atakują zwierzęta gospodarskie nader często i w licznych grupach, bo w łowach biorą już udział młode wilczki.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Ebik jako mieszkanka Bieszczadów dziękuję Ci za zainteresowanie naszym bezpieczeństwem. Wierz mi na słowo problem został już przez nas rozwiązany. Proszę weź pod uwagę, że te informacje podają Nowiny taki lokalny bulwarowiec. Czy jak usłyszysz, że w Wetlinie pojawiło się UFO uwierzysz w to?
I się pojawiło 11-10-2008 roku:razz: link ponizej
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4685
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Do wilków można strzelać na Słowacji, chyba przez dwa miesiące w roku. Polscy myśliwi namiętnie tam polują. A wilki są te same na Słowacji co w Polsce, one średnio respektują granice. ;) Ogólnie gospodarka leśna i łowiecka w Polsce jest prowadzona na bardzo wysokim poziomie i stanowi ona wzór dla wielu państw. W dzisiejszych czasach człowiek musi regulować liczebność zwierzyny. Dzięki temu udaje się uratować wiele gatunków. Łowiectwo to nie tylko strzelanie, to karmienie zwierząt, szczepienie ich od wścieklizny, walka z kłusownictwem, zabezpieczanie mateczników, mrowisk, wodopojów, eliminowanie osobników chorych, regulowanie liczebności danej populacji by starczyło pokarmu dla innej. Ja nie jestem myśliwym, ale proszę mi wierzyć, że ci ludzie z reguły wiedzą co robią, choć może się to nie podobać, że ktoś strzela do biednej sarenki.
Nie zmienia to faktu, że mnie zabijanie wilków boli szczególnie i wywołuje u mnie wielki smutek. :cry:
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Wilk ginie,a krwawe opowieści mnożą się. Wilki pono zjadają konie z wozami i dyszlem.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Oto prawdziwe zwierzęta, które nazywają się dumnie ludźmi :cry: :
http://wiadomosci.onet.pl/108276,21,1,pokaz.html
Ostrzegam, tylko dla osób powyżej 16 lat.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
straszne to... jak tak można:|
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Fakt, że straszne. Ale wilki "polujące" na Burki uwiązane na łańcuchach przy budzie też mają ułatwione zadanie. Tyle ze to niedokładnie te same wilki...
Cóż, nosił wilk razy kilka...
Największy szok, że dla tych ludzi to zabawa!
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Wyglada to na rodzaj tradycji... wilki cosik male prawie jak szakale no i niedozywione strasznie.... ale ten bialy piesek troche i tak dostal wciry. Z burkami roznie bywa mojego wilk wziol choc biegal luzem bo malutki byl za to jak trafi duzego to wiecej czasu zejdzie przy odgryzaniu glowy no i ludzie moga sie pojawic. Wszystko zalezy jaki zawodnik na jakiego trafi i w ilu na ilu ......jak u ludzi
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Sokolnictwo, czy szkolenie innych ptaków do polowania jeszcze można uznać za sztukę, i w sumie podziwiam, bo to piękna sprawa sobie ułożyć takiego orła. Widziałem film jak właśnie takie orły polują... nie widzę tu nic wspólnego z "topową" optyką i zasiadką na ambonce....
-
Odp: Beda strzelac do wilków
http://esanok.pl/?ak=news_c&pan=n&do...028&wroc=index
Cytat:
Wilki znów atakują
(10-11-2008 )
BIESZCZADY / LUTOWISKA. W minionym tygodniu wilki aż dwa razy zaatakowały stado owiec należące do Renaty Kozdęby z Lutowisk w powiecie bieszczadzkim. W ciągu zaledwie dwóch nocy straciła ona 10 owiec. Dwie z nich nosiły w sobie nienarodzone jagnięta. Te, których wilki nie zabiły, trzeba było uśpić.
- Gdy zobaczyłam rozprute ciała owiec z płodami w środku po prostu się rozpłakałam - załamuje ręce Kozdębowa.
- Nie mam już siły na tą nierówną walkę – dodaje.
Nie jest to pierwszy atak wilków na to gospodarstwo. Tylko w tym roku zagryzły one już ponad 30 zwierząt. Na nic zdają się zastosowane zabezpieczenia: elektryczny pastuch, ogrodzone koszary, psy pasterskie i czujność gospodarzy.
- Wilki kompletnie nic sobie z tego nie robią, atakują kiedy chcą, nie ważne czy to dzień, czy noc – mówi zdenerwowana gospodyni.
Jej zdaniem wilków jest coraz więcej. Skąd?
– Podejrzewam, że z Ukrainy. Bo tam do wilków się strzela, a u nas czują się bezpiecznie – stwierdza R. Kozdęba.
- U nas sami musimy zabiegać o ich odstrzał, a ten odbywa się zdecydowanie za rzadko.
Straty ponoszone przez hodowców owiec w Bieszczadach mogą już być liczone na tysiące. Co prawda po każdym ataku wilków Państwowa Straż Łowiecka przygotowuje dokładną dokumentację, dzięki której hodowcy mogą ubiegać się o odszkodowania.
– Otrzymane pieniądze nie rekompensują strat, pokrywają tylko ich niewielką część – mówią zgodnie hodowcy.
- Nie chcemy zabijać wilków, ale w końcu trzeba coś zrobić z tym problemem, bo kto wie, czy następnym celem ich ataku nie będzie człowiek – zastanawia się R. Kozdęba
– Okolice mojego domu już dawno przestały być bezpieczne – dodaje.
MD
-
Odp: Beda strzelac do wilków
A w jaki sposób ta pani chroni owce. Rozmawiałam na ten temat z Nikosem. Jest zadowolony z koszarów dr Śmietany, z psów. Ma nową sunię Rawkę. Rozmawiałam z juhasami z okolic Osławicy. Oczywiście są straty ale jest to wkalkulowane w hodowlę.
Czasami przejeźdżam obok tych stad owiec w Lutowiskach. Jakoś nie widze specjalnych zabezpieczeń.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Wilk to mądre zwierzę. Jak owce są chronione pastuchem nie słyszałem by przelazł. Ale on doskonale wie, kiedy pastuch został wyłączony. Wystarczy kilka godzin przerwy. I wtedy bierze jak swoje.
Pozdrowienia
Długi
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Nie wierzę w beznadziejna walkę tej pani z wilkami,sądzę,że wcale nie walczy,albo marnie. Nie wierzę też w "tysiące zabitych owiec",no bo ile mamy tych nieszczęsnych diabłów bieszczadzkich,a ile owiec in summa? Ile narodzonych i nienarodzonych przypada na jednego wilczego zbója?! Coś pani fantazjuje. byle nasi wielcy myśliwi mieli robotę. Gazeciarze też lubią głupstwa.