-
Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
No to zacznijmy od tego nieszczęsnego Sanoka:
No i ok. Bo to zabrzmiało tak jakbym sugerował, że w Bieszczadach nie mozna dobrze zjesć. A można. Chodziło mi tylko o pizze i hamburgery. Z Twojego opisu wynika, że moje obawy były uzasadnione.
p.s - odnosnie Zagórza: nie pamiętam która to Malibu, ale ta na przeciw sklepu "żelaznego", teraz chyba to jest Husqvarna cy cuś (na Piłsudskiego), ma nawet przyzwoita pizze. Dobra - tylko troche mikra i dosć długo sie czeka.
-
Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Bar Smak na ul Mickiewicza jest niczego sobie... Zwłaszcza dla ludzi którzy mają sentyment do ceratowych obrusów i cynowych łyżek (zrezygnowali z łańcuchów)
Mam sentyment :lol: :lol: :lol:
W listopadzie był tam remont :cry:
Dzięki temu trafiłem do karczmy w rynku - mniam
Nie wiesz, czy bar Smak jest już czynny i czy nadal tam są ceratowe obrusy i ta reszta :?:
Bardzo proszę o odpowiedź, bo nie wiem jak mam jechać na KIMB, przez Bar, czy od razu na Bukowsko, Morochów (cerkiew) ...
Długi
-
Oczywiście że działa... smak to magiczne miejsce - to esensja Sanoka :)
No i legendarny żórek z ziemniakamiw w dalszym ciągu po 2,50...
Leniwe poszły w góre, ale i tak jest fajnie :)
-
Cytat:
Dobra - tylko troche mikra i dosć długo sie czeka.
przynajmniej wnętrze jest dla niepalących
Cytat:
moje obawy były uzasadnione.
należałoby znaleźć jakąś skale porównawczą co to jest dobry hamburger i co to jest dobra pizza - bo sam wiesz jak jest.... makdonaldy robią przeciwienstwo idealnego hamburgera, a kto robi idealne? W każdym razie hamburgery sprzedawane w Bieszczadach są o poziom wyższe niż hamburgery w makdonaldzie... - zaskakująca teza :)
-
Cytat:
Zamieszczone przez długi
A i knajpa w Komańczy splajtowała ....
No klimat był :)
Formalnie nie splajtowała - w zeszłym roku GS sprzedał ją w prywatne ręce. Mam tam byc coś a'la motelik: na dole knajpa, na górze noclegi. Niedługo bedzie okazja sprawdzić jak są daleko z robotą. Po otwarciu tej budy na przeciwko pod nastawnią, nie było sensu tego trzymać, dlatego moim zdaniem GS zrobił dobry ruch pozbywając się tego.
-
Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
należałoby znaleźć jakąś skale porównawczą co to jest dobry hamburger i co to jest dobra pizza
Zgadza się, jednemu zreszta smakuje innemu nie. Dlatego można wysnuć tezę, że dobra pizza, to jest pizza nie wyciągana bezpośrednio przed spozyciem z zamrażarki i pudełka i wpakowana na chwile do mikrofalówki. Dobrym miejscem do sprawdzenia jaka nie powinna być pizza jest "blaszak" - wiadomo gdzie. Plusem tam jest ze wyciągniętą z pudełka "pizze" doprawia sie jeszcze dodatkową wędlina czy serem. Ale to i tak nic nie pomoże :)
-
Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Oczywiście że działa... smak to magiczne miejsce - to esensja Sanoka
Pierwsza od wielu dni pomyślna, radosna wręcz wiadomość.
Dzięki stokrotne :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Jest jeszcze jakiś sens by żyć i walczyć z przeciwnościami losu
Długi :lol:
-
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Dobrym miejscem do sprawdzenia jaka nie powinna być pizza jest "blaszak" - wiadomo gdzie.
Blaszak w Dwerniku?
-
Cytat:
Zamieszczone przez Malenki_Aniolek
Blaszak w Dwerniku?
W Dwerniku, ale to przykład tylko - trudno wymagać, aby tam była np. pizza z pieca :) jednak fakt fakem,że żeby tam w ogóle zamówić coś do jedzenia trzeba byc naprawde głodnym. Ja byłem :) Poza tym w najbliższej okolicy cięzko jest zjesć cokolwiek, bo nie ma gdzie.
-
Marcin
Niechcacy stworzyłeś zdaje się nowy rzeczownik w języku polskim:
Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
chamburger
Strasznie mi się to hasło podoba :D :D :D
-
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
jednak fakt fakem,że żeby tam w ogóle zamówić coś do jedzenia trzeba byc naprawde głodnym.
my w blaszaku kupowaliśmy tylko czekolady przed wędrówką :P
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Ale fajny watek. Z całym szacunkiem dla teraźniejszości wolę przeszłość.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Czyżbym się doczekał ?
Jedna z wiadomości pokazana w regionalnej telewizji mówi że niejaki Krzysztof Antoniszak z Cisnej wyspecjalizował się w kuchni bojkowskiej i łemkowskiej odtwarzając stare przepisy tej kuchni.
.
http://ww6.tvp.pl/6967,20090325894262.strona
Czy może ma ktoś większą wiedzę , czy można będzie spróbować gdzieś tej kuchni ??
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Henek, Krzysiek nawet ksiązkę wydał z przepisami.
pozdrawiam
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
W barze w Tarnawie Niżnej serwowane są "pierogi po bojkowsku".
Takie sobie, w miarę smaczne.
Smakują nawet licznym tamtejszym kotom, które natychmiast obsiadają jedzących.
Ale czy owe liczne, w większości czarne koty, które Lucy pokazała mi we wrześniu, przeżyły zimę ?
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
irek
Wracając do tematu są dwie niezle regionalne karczmy w Sanoku. , 2 na Sanockim rynku
mila knajpka :) w zeszlym roku fajne łemkowskie piosenki tam puszczali :) zreszta to one nas tam zwabily ! wreszcie cos leci w knajpie i nie dicho ;)
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Bertrand napisał :
Cytat:
Krzysiek nawet ksiązkę wydał z przepisami.
Tak, ale czy chcąc spróbować potraw "karpackich" będę musiał kupić książkę i nauczyć się pitraszenia ?
Z moim prymitywnym podejściem, wolałbym wpaść w jakieś fajne miejsce, aby podegustować.
Stąd moje pytanie
Czy może ma ktoś większą wiedzę , czy można będzie spróbować gdzieś tej kuchni ??
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Henek
(...)
Tak, ale czy chcąc spróbować potraw "karpackich" będę musiał kupić książkę i nauczyć się pitraszenia ?
Z moim prymitywnym podejściem, wolałbym wpaść w jakieś fajne miejsce, aby podegustować.
Stąd moje pytanie
Czy może ma ktoś większą wiedzę , czy można będzie spróbować gdzieś tej kuchni ??
Te "pierogi po bojkowsku" z baru w Tarnawie Niżnej, o których wspomniałem powyżej, to chyba naprawdę są "po bojkowsku", czyli przyrządzone wg jakiegoś starego, miejscowego chłopskiego przepisu.
Jadłem je tylko raz - we wrześniu ub. roku, wspólnie z miejscowymi kotami. :smile:
Odniosłem wrażenie, że ciasto na pierogi było wypełnione tłuczonymi ziemniakami z jakąś ziołowo - roślinną przyprawą, do tego dodano sporo skwarek.
Ale cholesterol, zapewniam, to był ten dobry cholesterol.:grin:
Szkoda, że - jako kierowca - nie mogłem wypić wówczas do tego 2 piw.
Tajniki dot. receptury sporządzenia owej potrawy zna na pewno pani, która ją przygotowuje w Tarnawie Niżnej.
I pewnie Lucy. Ale Ona obraziła się chyba na nas, bo już od dłuższego czasu mi Jej tu brakuje.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Stały Bywalec pisze
Cytat:
Te "pierogi po bojkowsku" z baru w Tarnawie Niżnej, (....), to chyba naprawdę są "po bojkowsku", czyli przyrządzone wg jakiegoś starego, miejscowego chłopskiego przepisu.
No to trzeba będzie zajechać na degustację.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
W niepozornym lokaliku w Grabownicy jedliśmy przepyszne pierogi z soczewicą z ciemnej,razowej mąki.Polecam z czystym sumieniem!
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Tajniki dot. receptury sporządzenia owej potrawy zna na pewno pani, która ją przygotowuje w Tarnawie Niżnej.
I pewnie Lucy. Ale Ona obraziła się chyba na nas, bo już od dłuższego czasu mi Jej tu brakuje.
Z tego co pisał Irek na drugim forum :
"Nie aktualne, zrezygnowali z dzierżawy hoteliku".
Szkoda - nie dane mi było spróbować :-(
A Lucy się nie obraziła tylko dostała bana.
B.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Ja jadłam niezłe potrawy regionalne (obficie podlane piwem) w knajpie obok skansenu w Sanoku.
Były tam m.in. pierogi z kaszą gryczaną i dużo dobrych sałatek.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Potrawy regionalne można zjeść podczas np Targów Końskich w Lutowiskach. Panie ze Stowarzyszenia Producentów Lokalnych serwują też pyszne sery, nalewki, panowie zaś miody pitne i zwykłe.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
(...)
A Lucy się nie obraziła tylko dostała bana.
B.
A co to jest "ban" ? Ile to kosztuje i gdzie się to kupuje ? Może w sex shopie ?
:lol:
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
A co to jest "ban" ? Ile to kosztuje i gdzie się to kupuje ? Może w sex shopie ?
:lol:
Proszę państwa. Oto ban:
http://upload.wikimedia.org/wikipedi...a_Jelacica.jpg
:mrgreen:
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
"Słownik 100 tys. potrzebnych słów" pod red. prof. Jerzego Bralczyka. wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2005.
Trzy znaczenia słowa "ban" (cyt.):
I. Drobna moneta rumuńska.
II. 1. W średniowieczu: zarządca banatu; później: węgierski namiestnik w krajach słowiańskich w okresie ich przynależności do Węgier. 2. W Jugosławii w latach 1929-41 zarządca prowincji.
III. Zablokowanie niepożądanemu rozmówcy dostępu do czatu.
A ten ban dla Lucy (pkt. III), to terminowy czy bezterminowy ?
PS
Fiaa, dzieki za egzemplifikację pkt. II
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
A ten ban dla Lucy (pkt. III), to terminowy czy bezterminowy ?
A o to już zapytaj moderatorów.
Ja nie mam pojęcia.
B.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Dojszły mnie słuchy, że pół miesiąca, cy cóś
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
W Poznańskiem na pociąg mówi się bana ;)
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Dziękuję za wypowiedzi na temat.
Za te poza tematem - nie dziękuję.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Henek
Dziękuję za wypowiedzi na temat.
Za te poza tematem - nie dziękuję.
Nie gniewaj się. Nasza dyskusja całkiem przypadkiem zeszła na osobę Lucy, ponieważ Ona - gdyby mogła w niej uczestniczyć - na pewno by nam tu więcej nt. regionalnych bieszczadzkich potraw, i ich obecnej dostępności, napisała.
A przy okazji sobie trochę pożartowaliśmy.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach? Kapitalne pytanie. Pojemne.
Zależy, czego się od tych Bieszczad oczekuje, i czego nam w nich brakuje.
To może być dobry wątek do dyskusji o dalszy kierunek rozwoju (lub jego braku) tego regionu. A temat ten jest mi szczególnie bliski, bo z pewnym niepokojem obserwuję taką stopniową degrengoladę i brak pomysłu miejscowego samorządu i władz lokalnych w tej materii.
Bieszczady obecnie, jak wszyscy zgodnie potwierdzają „już nie te co dawniej” a jednocześnie nie bardzo wiadomo, w jakim kierunku to zmierza, jaki kształt przybiorą zmiany. Bo że Bieszczady będą się zmieniać – nie mam najmniejszych wątpliwości. Nie można powstrzymać rozwoju regionu, ale można próbować określić jakieś kierunki i priorytety. Naturalnym kierunkiem rozwoju dla regionu jest turystyka, ze względu na walory krajobrazu i oraz unikatowe środowisko przyrodnicze. I tu powstaje zasadnicze pytanie – jaka ma być ta turystyka, Rynek turystyki w Europie jest wymagający i jeżeli chcemy na nim rywalizować, to potrzebne są inwestycje. Puki co, kiepściunia baza turystyczna i niedorozwój infrastruktury nie dają szans w rywalizacji o europejskiego turystę. Na tle innych wypadamy blado – i tu jest miejsce na drugie oczywiste pytanie „Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach?”.
Sama przyroda, choćby najpiękniejsza nie wystarczy, aby zachęcić zachodniego turystę, a „osławiona polska gościnność” pierogi, i inne takie, nie rekompensują podstawowych braków. To warunki bardziej dla survivalu niż wypoczynku.
To co budzi moje największe obawy, to właśnie to, aby rozwój ten nie poszedł w takim kierunku jak to miało miejsce w Zakopanem, gdzie zwyciężyły partykularne interesy nad zdrowym rozsądkiem, i piękne Zakopane zamienia się stopniowo w architektoniczną cepelię. Że nie wspomnę o nieuzasadnionej drożyźnie.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Bieszczadom nie brakuje strategi, eventów, perspektyw, marzycieli, globalnego myślenia itd... termin: "produkt turystyczny" brzmi jakoś dziwnie i śmiesznie w stosunku do tych gór. Cała ta turystyczna nowomowa mocno rozbija się o bieszczadzką rzeczywistość. Od 1947 pomysłów na Bieszczady było mnóstwo (nie będę wymieniał). To właśnie to pasmo górskie było i jest oporne na wszelkie plany i strategie... dlatego ..... ..... ...... ..... ...... (każdy se może dopisać).
Pytanie: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Odpowiedź: Bo to są Bieszczady.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Pytanie: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Odpowiedź: Bo to są Bieszczady.
No tak … i to tłumaczy wszystko?
Spłycasz temat. Wskrzeszasz mity, że niby przyroda, góry i krajobraz sam się obroni. Nic bardziej mylnego.
Obserwuję zachodzące tu zmiany, i widzę, że chociaż są powolne, to jednak są nieuchronne.
I nie chodzi mi bynajmniej o tworzenie kolejnych strategii dla regionu, od tego są samorządy (jeżeli w ogóle są w stanie cokolwiek sensownego w tej materii zrobić). Wiem jaką wartość ma większość gminnych programów rozwoju, triumfalnie ogłaszanych, a następnie nierealizowanych i odkładanych na półkę, głownie z braku środków na realizację.
Właśnie dlatego, aby chronić, należy inwestować. Dobre drogi, nowoczesna baza hotelowa, sensowne regulacje prawa miejscowego – lepiej się przysłużą Bieszczadom, niż niekontrolowany rozwój turystyki, radosna twórczość inwestycyjna miejscowych itp. A na to potrzebna jest kasa. Tu na tym forum wyczytałem ubolewania nad tym, jak zniszczono krajobraz wokół zalewu solińskiego. Ochrona krajobrazu – to jeden z tematów o który mi chodzi. Się słysząło, tylko się nie rozumie o co biega J.
I tego problemu już nie da się inaczej niż administracyjnie rozwiązać. A to tylko jeden z przykładów -niestety.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Tak jeszcze co do żarcia... to ja sie w sumie cieszę że jestem z Sanoka, jak jadę w bieszczady to jedyne na co liczę w sprawach posiłku to szybki i tani fast food, ewentualnie zapiekane pierogi :D Jak schodzę do jakiejś mieściny jedyne czego pragnę, to tej podeszwowej zapiekanki polanej keczupem lub tłustego hamburgera, no rozmarzyłem się, ide naleśnika obrócić :)
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
wp.krzysztof
No tak … i to tłumaczy wszystko?
ja tam nic nie chce tłumaczyć, ja tak uważam.
Cytat:
Spłycasz temat. Wskrzeszasz mity, że niby przyroda, góry i krajobraz sam się obroni. Nic bardziej mylnego.
że co...? :razz:
To ty chcesz tworzyć "nowy, lepszy świat"... Chyba brakuje tu Lucyny... to byś se pogadał.
powodzenia
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Witam !
Nie chcę tworzyć "lepszych światów", jak to ładnie nazwałeś. Przez moment coś mi się zamarzyło, jakaś sensowna baza turystyczna, motele, dobre drogi, ochrona wód i gleby, czynne toytoy-e w Jabłonkach, czasem jakiś kosz na śmieci przy drodze, szczelne szamba w tzw. gospodarstwach agrotystycznych, ład architektoniczny, jednolite i spójne przepisy (a nie tak jak teraż, że znaki zakazu niby są - jedni ich przestrzegają inni wręcz przeciwnie) i mógłbym tak wyliczać jeszcze te moje marzenia - ale już wiem że się zagalopowałem. To nie u nas. Rozumiem, wycofuję się. Odwołuję wszystko. Dla naszego pokolenia jeszcze tych Bieszczad wystarczy co są.
Pozdrawiam.
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Chyba brakuje tu Lucyny... to byś se pogadał
O co chodzi z tą Lucyną ? - ona tu straszy na tym forum, czy co ?
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Lucyne możesz spotkać na www.bieszczadzkieforum.pl
ma również wiarę w modernizacje tego co niesie w sobie słowo Bieszczady
-
Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Cytat:
Zamieszczone przez
wp.krzysztof
O co chodzi z tą Lucyną ? - ona tu straszy na tym forum, czy co ?
Teraz już tylko straszy:lol::lol::lol:
Swoją drogą, nie mogłem z początku zakumać o co chodzi z tym drugim forum hehe.