Cytat Zamieszczone przez Henek Zobacz posta
(...)
Tak, ale czy chcąc spróbować potraw "karpackich" będę musiał kupić książkę i nauczyć się pitraszenia ?
Z moim prymitywnym podejściem, wolałbym wpaść w jakieś fajne miejsce, aby podegustować.
Stąd moje pytanie
Czy może ma ktoś większą wiedzę , czy można będzie spróbować gdzieś tej kuchni ??
Te "pierogi po bojkowsku" z baru w Tarnawie Niżnej, o których wspomniałem powyżej, to chyba naprawdę są "po bojkowsku", czyli przyrządzone wg jakiegoś starego, miejscowego chłopskiego przepisu.

Jadłem je tylko raz - we wrześniu ub. roku, wspólnie z miejscowymi kotami.
Odniosłem wrażenie, że ciasto na pierogi było wypełnione tłuczonymi ziemniakami z jakąś ziołowo - roślinną przyprawą, do tego dodano sporo skwarek.
Ale cholesterol, zapewniam, to był ten dobry cholesterol.
Szkoda, że - jako kierowca - nie mogłem wypić wówczas do tego 2 piw.

Tajniki dot. receptury sporządzenia owej potrawy zna na pewno pani, która ją przygotowuje w Tarnawie Niżnej.
I pewnie Lucy. Ale Ona obraziła się chyba na nas, bo już od dłuższego czasu mi Jej tu brakuje.