o.k
zgadzam się z stwierdzeniem Skyrafala że jest to "ten film to nóż wbity w plecy polskich partyzantów oraz ich rodziny, które były maltretowane psychicznie w miejscu pracy, w szkole itd."
Wersja do druku
o.k
zgadzam się z stwierdzeniem Skyrafala że jest to "ten film to nóż wbity w plecy polskich partyzantów oraz ich rodziny, które były maltretowane psychicznie w miejscu pracy, w szkole itd."
Powiem szczerze że to po mnie w ogóle spływa, chyba ze ta reklama jest rzeczywiście odkrywcza pod względem artystycznym, lub w inny sposób niebanalna.
Natomiast nigdy się nie zastanawiam nad treścią ani też nigdy nad tym jakim ploterem była drukowana.
Natomiast artystycznie - może być odkrywcza.
Ale o czym ty Piszesz ?
Mój ojciec (rocznik 1921) był w AK, w rejonie Bochni.
Po wojnie skończył studia na AGH, był inżynierem-hutnikiem, nigdy nie był partyjny (chociaż go ciągnęli do PZPR, ale się nie zgodził), był głęboko wierzący, chodził do kościoła.
Jednocześnie był szefem wydziału w Zjednoczeniu Hutnictwa, zajmującego się postępem technicznym.
Nigdy nie przypominam sobie żadnych problemów z tego powodu, że był w AK i że nie był partyjny.
Owszem - zapewne gdyby należał do PZPR to pewnie przy swoich zdolnościach szybciej awansował i miał dyrektorskie stanowisko, ale Jemu na tym nie zależało.
Żyliśmy sobie spokojnie, nie mieli samochodu, ale materialnie było powyżej średniej.
Ojciec w związku ze swoją pracą dużo podróżował po Europie, ale tylko do tzw. "demoludów", często przywoził mnie i bratu zabawki.
Czasem robili spotkania kolegów z partyzantki, jakieś wspólne ogniska u kogoś kto mieszkał w okolicy Bochni i nie wyjechał stamtąd. Panowie w średnim wieku sobie popijali wódeczkę i snuli partyzanckie wspomnienia.
W ogóle nie przypominam sobie żadnych prześladowań !
Co nie znaczy wcale, że tak gdzie indziej nie mogło być, ale piszę o sytuacji swojej rodziny.
Natomiast co do filmu - oglądałam kiedyś, bardzo dawno.
Wielkiego wrażenia wtedy na mnie nie zrobił ale byłam jeszcze dzieckiem i nie wiedziałam w ogóle o co chodzi.
Jeżeli już to faktycznie bardziej "szkodliwe" były filmy takie jak "Czterej Pancerni" lub "Stawka Większa niż Zycie", które pokazywały wojnę jak zabawę.
Ja też rzecz jasna się bawiłam w "Pancernych" obok hasioka.
Czy wszystkich aktorów grających w tych filmach też uważasz za kolaborantów ?
Pozdrowienia
Basia
Pani Barbara - to że jakiś film jest bardziej demoralizujący nie oznacza wcale, że Ogniomistrz Kaleń jest super.
Tak samo to, że jeden jest dobry, bo "tylko" demoralizował przez publiczne wystąpienia, a inni katowali pałami skrępowanych ludzi w kazamatach.
Skąd się u Was bierze taka podwójna moralnośc ? jeśli sąsiad napadł na bank to mi wolno wynosic narzędzia z pracy - bo on obrobił bank ? to jest wg Pani usprawiedliwienie ?
Kto zasługuje na miano kolaboranta ? Niech sobie Pani sama odpowie na to pytanie.
Dla jednych polscy partyzanci byli bohaterami, a dla innych bandytami, terrorystami, reakcyjnym podziemiem i swołoczą. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia.
Tak samo jak dla jednego np. sprzedawanie bubli będzie oszustwem, a dla innego sposobem zarobkowania. Wytłumaczenie zawsze się znajdzie.
Widzę, że niepotrzebnie wywołałem ten temat, bo w gruncie rzeczy - co to zmienia ??
czemu zaraz szkodliwe? ja tam 4 pancernych zawsze lubilam i z checia nadal ogladam :) milo popatrzec na stare auta , zruinowane poniemieckie miasteczka i czasem jakas ladna rosyjska piosenka przewinie sie w tle :) mi sie podoba :) nikt nie mowi ze to bardzo madry i ambitny film- ale nie kazdy musi taki byc... no i ta czolowka :-) piosenka- i czolg jedzie przez piachy!!!!!! :-)
poza tym z tym przedstawieniem wojny to tez jest rzecz mocno wzgledna... moi dziadkowie , ktorzy przezyli wojne w krakowie (mieli wtedy lat kilkanascie) tez wspominaja te czasy jako wielka fajna przygode.. nikt nie zginal z ich rodziny ani przyjaciol, nie zeslali nikogo do obozu ani nie trafil w lapanke.. wiec od dziecka bylam karrmiona opowiesciami: o tym jak dziadek w wieku 15 lat trafil do partyzantki, jak zdobyli magazyn z bronia, jak potem byl w strazy pozarnej(- i jakie tam imprezy, jakie dziewczyny), jak kiedys w krakowie granat rozerwal ulice i wylonily sie piwnice pelne wina- ze starosci az zmienionego w galarete, jak babcia pracowala w knajpie i wynosila pomarancze , banany, czekolade (bo niemcom-okupantom to zaszczyt i bohaterstwo ukrasc , nie? ;) ), jak babcia 1 wrzesnia pojechala do warszawy do brata a potem wracala dwa tygodnie do domu, pieszo i stopem, przez polske na ktora wkraczal front... i potem jak wagonami bydlecymi jechali na ziemie odzyskane- nie z zeslania, dla przygody i poszukiwania lepszego zycia- i cala masa historii zwiazanych z kilkoma latami w lubiniu i legnicy, w latach 45-48, miastach duchow, zruinowanych palacykow i szabrownikow ;) historii , ktore nadal sa dla mnie inspiracja w organizowaniu wycieczek po dolnym slasku...
Nie wiem jak nazwac wspomnienia wojenne moich dziadkow- czy mieli jakies cholerne szczescie lawirowac wsrod bomb , smierci i nieszczesc, czy to jakies skrajne wydanie optymizmu, ktore wymazuje te zle elementy, czy jakas opetancza nieodpowiedzialnosc ktora powodowala ze niedostrzegali co naprawde dzieje sie wokol? czy poprostu byli mlodzi, a kazdy swoja mlodosc wybiela i idealizuje- bo byl silny, zdrowy, z glowa pelna pomyslow i radosci? nie wiem.. wiem ze dziadek do ostatnich chwil zycia z usmiechem na ustach i rozmarzeniem w oczach wspominal tamte czasy...
w ich wspomnieniach tez bylo miejsce na bombardowania czy ludzi zabitych przez niemcow.. ale to bylo gdzies w tle...tak daleko ze prawie nieprawda.. tak zreszta jak na 4 pancernych :)
druga babcia ktora wojne przezyla w warszawie, wraz z powstaniem i potem pobytem w obozie wspomnienia ma zgola inne... ale zgadnijcie czyich opowiesci taka mala buba wolala sluchac? ;)
jedni i drudzy przezyli wojne na wlasnej skorze... i chyba nie da sie powiedziec kto z nich ma "te wlasciwe" wspomnienia.. a ktory "falszywe i zle"...
jasne!! nie tylko aktorow! wszytskich co wtedy zyli! i wszystko co z tamtymi czasami zwiazane...spalic, zakopac, zabetonowac i pokropic woda swiecona ;)
niedlugo nastepne pokolenia uwierza ze za PRLu to bylo samo ZŁOOOOOOOOOO... i ludzie dzielili sie na partyjnych, szpiegow i donosicieli oraz na dzialaczy podziemnych ktorzy cierpieli za miliony i jedyna wlasciwa wolnosc. (pewnie ta w UE ;) ) ze nie bylo za tamtych czasow normalnych ludzi ktorzy partie i system mieli w d.. i po prostu sobie zyli, pracowali, podrozowali, wychowywali dzieci.. bo pewnie kazdy komu bylo dobrze w tamtych czasach to szpieg z KGB...
Teraz jeszcze sa tacy ktorzy pamietaja ze zylo sie normalnie... ale za jakis czas pewnie przejdzie jedyna wlasciwa kreowana obecnie wizja historii..
Z tą normalnością to może lekka przesada,ale świat nie chce być czarno-biały.Normalnie, czyli jakoś się rodzili,kochali,bawili itp,mieli taką małą stabilizację.W końcu nie na darmo się mówi że rodzina to podstawowa komórka społeczna.I jeżeli jest wybór dobro rodziny lub partyzantka,to nikt nie ma prawa szczekać na ludzi wybierających dobro rodziny,zamiast walki narodowo-wyzwoleńczej.A kreowana wizja historii przepadnie,bo jest kreowana przez świrów.
Bardzo dobrze. Doprawdy jestem zdziwiony, widząc, że wśród miłośników Bieszczadów, ponoć Mekki ludzi wolnych, znajduje się aż tylu mentalnych niewolników. Przecież mnóstwo "kultowych" postaci Bieszczadów przyjechało tu, bo nie chciało żyć w komunistycznym kieracie. I są za ten wybór podziwiani. Gołas wybrał kierat - niech mu ziemia lekką będzie, ale chwały w tym nie widzę.
mentalnych niewolnikow bylo i jest niezmiernie duzo... a widac to i w czasach dzisiejszych.. wtedy byl kierat a teraz to niby nie??.. niby wiekszosc nie ulega propagandzie i idealom kreowania jedynej wlasciwej drogi zyciowej? wystarczy sie przejsc po wroclawiu i zobaczyc te "wojska klonow" ;) moze dlatego teraz trudniej z tym walczyc bo jakos nie bardzo widac gdzie teraz miała by byc owa "mekka ludzi wolnych"... bo napewno bieszczady juz nie dla takich...
pozdrowienia od tych, ktorzy owej mekki wciaz szukaja...
A ja dalej czekam na te prawicowe europejskie kraje skyrafale!!!
Powiedziałeś A dawaj i B proszę;-)
PS-Klosa lubiłam, 4 pancernych nie, ale Klos był fajny, taki nasz James Bond;-)
A co do pokazywania wojny jako zabawy to...
no to chyba dla rozwoju dziecka jest lepsze niż pokazywać jej brutalność?
A dorośli i tak już wiedzą co i jak, i że wojna to ne je bajka, więc tym bardziej bez znaczenia chyba?
Czy Wam teraz jest lepiej jak odpalacie TV i wszędzie tylko krew i trupy, otwieracie gazetę (albo i nie, bo już z okładki te obrazy atakują) i to samo?
To ja wolę jednak bez tej krwi, nawet jeśli to nie jest prawda.
divide et impera
Tak mi się od razu z tym wątkiem skojarzyło. Do poczytania:
http://www.focus.pl/historia/artykul...-zbrodni/nc/1/
A może by po prostu spytać samego (żyjącego przecież ) aktora co on na to? Pewnie pojęcia nie ma, że tu się toczy dyskusja na jego temat. Troszkę to paskudne, jak sąsiedzkie obgadywanie za plecami.
Po pierwsze - to forum idzie na cały świat, więc jakie to obgadywanie ? nie roztrząsamy tu tematu kochanek Gołasa, ale jego dorobek jako aktora
Po drugie - co będziemy go pytali, skoro on sam się zaszeregował. wiesz, przejście na "drugą stronę" gdy własna korzyśc to wskazuje - żadna gloria.
Przykłady można mnożyc wśród aktorów, polityków, biznesmenów i zwykłych obywateli. Można powiedziec - ginie w tłumie jemu podobnych.
Już pisałem - bez sensu było wywoływac tą dyskusję i te "duchy przeszłości", bo nic to nie zmienia.
Polska jest dosłownie encyklopedycznym przykładem stosowania starej zasady "divide et impera" i na pewno przykład naszej ojczyzny i jej historii jest omawiany na zagranicznych uczelniach dla elit.
Wydaje mi się, że lepszego przykładu na skalę świata nikt nie znajdzie, bo byliśmy dużym mocnym państwem i w swoim czasie liczyła się z nami cała Europa.
Czym innym jest procesu upadku jakiegoś plemiona, a czym innym upadek mocnego, dużego, cywilizowanego kraju w środku Europy stanowiącego granicę kultur i cywilizacji wschodniej i zachodniej.
Rafale,Cytat:
Zamieszczone przez skyrafal
Czy oby na pewno napisałeś o nim na forum z powodu jego dorobku aktorskiego?
Czy dyskutowałeś o jego umiejętnościach, talentach aktorskich, czy coś innego Cie frapuje? ;)
Powiem szczerze, że zgubiłem się w tej dyskusji. Nie rozumię jaki był udział Gołasa w upadku państwa polskiego przypuszczam, że chodzi o wiek XVIII, a może się myle i nie zauważyłem upadku w XXI w. Proponuję, przestańmy się bawić w lustratorów, tych jest dostatek w IPN. Zacznijmy szanować się na wzajem a nie opluwać wszystko i wszystkich.
:lol:...nie Ty jeden , Marku....może powinno być- ''GOŁAS A SPRAWA POLSKA "...:?:
Ej, Wy się tu naśmiewacie, a ja bym chciała się w końcu dowiedzieć, gdzie mogę spokojnie wyemigrować-->ale ma być Europa i kraj prawicowy.
Albo chociaż się zapisać na zagraniczną uczelnię dla elit!!!Tylko znowu nie mam pojęcia, która to być może?Ale chcę zostać elitą!;-)o!
O to musisz Krysiu spytać innego znanego aktora. Jan Englert zwykł mawiać "My -ELITA"! Już on pewnie dobrze wie...!
kończę, bo to naprawdę nie ma sensu.
skoro wydaje się Wam, że realną władzę w państwach sprawuje robotnik lub zawodowy rewolucjonista to niech się Wam tak dalej wydaje.
hallo,
może ja z innej strony;
nie znam życiorysu Wiesława Gołasa ,ale nawiązuje do jego pracy:
--- podejrzewam Skyrafale, w Twoim mniemaniu Hipolit Kaleń jest alter ego Wiesława Gołasa...to podobno jednocześnie określa silę jego warsztatu aktorskiego , jego roli -czyli działa na pozytywny aspekt wykonywanego zawodu;
ROLA- to chyba jest niedopuszczalne ,czego dopuścił się aktor ( taaak ? ).
za Agnieszką Osiecką : " Człowiek utalentowany zrobi cacko z niczego, a człowiek niezdolny gówno z pomarańczy "-mój osąd przemawia na korzyść Gołasa;
Odrzucasz formę filmu jako nieistotny element dyskusji , czyli idąc tokiem powłóczystego spojrzenia -wystarczy gryzmolić reklamy np:patykiem na piasku, a siła ich działania na klienta docelowego i tak będzie porównywana z wydrukiem offsetowym 3D ?
Wracając do filmu-"Ogniomistrz..." jest filmem realizowanym do kin!!!
Toteż język narracji, montaż, sposób prowadzenia kamery (M.Jahoda !), gra aktorska, itd . może być troszkę mało-teledyskowa ,a wcześniej cytowane "Czterej..." i "Stawka ..." to filmy telewizyjne.
Chociaż , za tymi produkcjami stoją świetni fachowcy , ujęcia są dopracowane , dialogi są czytelne, oświetlenie jest konsekwentne itd.( telewizja była wtedy formą wręcz subkultury-podobnie jak internet na początku sieciowania );
--- jeżeli Potrzebujesz materiału do np:pracy semestralnej to istnieje ,wspaniała możliwość porozmawiania z żyjącym aktorem(podzielam zdanie WUKI )...może rozwikłanie Twojego tematu jest tak banalne,że aż prawdziwe...bardzo chętnie przeczytałbym wywiad na ten temat ,ale czy to jest Ci potrzebne...? Anonimowość... jaka siła honoru w zarzucaniu braku honoru !
za jakiś czas , pozostanie Ci polemika Kapuściński-Domasławski, w dialogu na dwa światy ,a raczej zaświaty;
--- patrząc na "Przygody Bolka i Lolka na Dzikim Zachodzie" śmiem twierdzić,iż Bolek jest rasowym naganiaczem bydła czyt. kowbojem i metryka jego jest związana z Teksasem; ( a Dustin Hoffman kobietą , przyjaciółką Wojciecha Pokory...);
--- pies CYWIL-okazał się jawnym współpracownikiem SB i KGB ( ksywa :Szarik );
--- aktor zagra wszystko----oczywiście inny temat-za jaką cenę ( nie mylić z pieniążkami..., a może właśnie )?;
--- ja w odróżnieniu od Ciebie lubię magię kina, poddaję się jej bez oporu, aż po czubki paluszków u stóp;
--- jako kulturoznawcy chyba nie muszę cytować " Kto z was jest bez grzechu,niech..."[Jan 8 ,7b] , fajnie byłoby rozpocząć od najprostszych odpowiedzi , co nie znaczy ,że nie należy zadawać pytań... (ale forma polemiki troszkę "żabia")
sługa uniżony ale już forumowo FIKAJĄCY
pierogowy
hi,hi,hi
jeszcze wspomnienie z dzieciństwa:
do kina chodziłem parę razy w tygodniu i to z... babcią,
babcia widząc w filmie---amanta , zamykała oczy coby nie mieć ,nieprzystojnych myśli, prosząc mnie ,gdy nastąpi zmiana sekwencji ,aby jej dać sygnał do podniesienia powiek.
zdarzyło się ,że moja Towarzyszka przespała parę seansów w całości...
Skyrafale, stosując podobną technikę, unikania konfidencji aktorskiej, wyspałbyś się za wszystkie czasy-
zawężając do Polskiej Szkoły Filmowej, Zespołu" x", Zespołu "Tor-u", Kina Moralnego Niepokoju, itd;
aha, telewizor Ci niepotrzebny...
pozdrawiam
dobrze. widzę że nikt nie zrozumiał co oznacza - divide et impera. jest to stara zasada stosowana jeszcze za rzymskich cesarzy, którzy borykali się z podobnym problemem jak ZSRR - mianowicie utrzymania swojej zwierzchności na podbitych terytoriach.
"divide et impera - dziel i rządź" lub nieco bardziej po polsku - gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. wszyscy to znamy. tak się dzieje zarówno w rodzinie, w gronie przyjaciół jak również w całych narodach czy imperiach.
więc żeby nie walczyc z narodowym monolitem trzeba skłócic narody, wprowadzic wewnętrzne podziały i mamy sprawę albo załatwioną albo ułatwioną. Polska jest wręcz idealnym przykładem i nawet to forum.
stara, sprawdzona i bardzo skuteczna zasada realizowana za pomocą "kija i marchewki" - wystarczy obiecac np. stanowisko, a będą się bili o okruchy z pańskiego stołu. nieważne, że pracuje na zgubę własnego narodu.
jest to samo-podtrzymujący się system, którego siłą napędową są różne niegodziwości które w skatalogowanej formie nazywają się np. "7 grzechów głównych" wg katechizmu Kościoła Katolickiego.
cały czas chodzi o to, że takie filmy wprowadzały głębokie podziały - dobrzy i źli czyli reakcyjne podziemie i ich reakcyjne rodziny. przedstawienie polskich partyzantów jako sadystów strzelających w plecy jest już ciosem poniżej pasa.
dziwne, ze jako dorośli ludzie nie dostrzegacie rzeczy oczywistych.
Myślę, że każdy dostrzega to, co chce zobaczyć. Mnie ani ten film, ani wiele mu podobnych nie sprowadziło na jakieś myślowe manowce. Dyskusja nie jest potakiwaniem głową. Chciałes ją wywołać a teraz masz za złe wszystkim, którzy wyrażają inny pogląd. Czy po obejrzeniu bajki o siedmiu krasnoludkach uwierzyłam, że one są?
Panie Skyrafal historia niejednokrotnie pokazała,że dorażne osądy jej właśnie dotyczące są bardziej trafne,jeśli mija dość czasu, aby można to było obiektywnie ocenić.Czasy tak zwanej ''komuny '' minęły dwadzieścia lat temu i są dość dobrze opisane. Fakt,że raczej negatywnie pomimo wielu niezaprzeczalnych osiągnięć w gospodarce,dostępie do szkolnictwa,czy opiece społecznej.Bardzo krytycznie i ostro ocenia pan postawy ludzi żyjących w tamtych czasach.Daje im Pan do wyboru albo odrzucić całkowicie system i być dzięki temu czystym moralnie ,albo w jakikolwiek sposób istnieć w tej rzeczywistości i zasługiwać na miano kolaboranta.Albo-albo. Nic pośrodku.Tylko jest coś czego nie bierze Pan pod uwagę- nie każdy AK-owiec był wzorem cnót, nie każdy ''ruski'' mordercą.Czasy wojny,a potem kilka lat powojennych dobitnie to pokazały.Tamtym złym czasom przeciwstawia Pan obecne wnioskuję jedyne dobre, ale czy rzeczywiście takie dobre ?Ludzie bez pracy , a jest ich bardzo dużo na pewno tak nie myślą,albo emeryci żyjący za grosze ,albo przyszli emeryci, którymi wszyscy będziemy,a którym jasno mówi się, że opłacanie składek przez całe życie nie wystarczy na nic ?! Albo ci czekający po kilkanaście miesięcy w kolejce do lekarza , lub kilka lat na operację?Na koniec jeszcze jedna sprawa - może kolaboracja z obecną siłą przewodnią obecnych czasów - Kościołem Katolickim będzie za kilkadziesiąt lat podobnie oceniana jak czasy komuny.Jest mnóstwo przyczyn ku temu.Na przyszłość życzę mniej gorącej głowy,a więcej rozwagi w ocenianiu kogokolwiek.
Ustalmy jedno - proszę mi nie przyklejac etykietek, OK WUKA ?
nikomu nie mam nic za złe, każdy jest istotą rozumną i ma wolną wolę - zarówno w myśleniu jak i w czynach.
na nikogo się nie obrażam, że myśli inaczej. tak było za czasów glorii Ogniomistrza Kalenia, którego tak bronicie - obowiązywał państwowy tok myślenia, a kto myśli inaczej - ten wróg i najlepiej go rozstrzelac.
co do krasnoludków i widzenia tego co się chce zobaczyc to odpowiem przekornym dowcipem jak wykręca się kota do góry ogonem i jak łatwo wmówic komuś, że widzi co chce.
Komisja poborowa LWP. Przewodniczący w stopniu majora narysował trójkąt i pyta poborowego Kowalskiego co widzi na kartce.
- gołą babę
narysował kwadrat i znów pyta co tu widzi
- gołą babę
narysował okrąg i zadaje to samo pytanie
- widzę gołą babę
Wreszcie przewodniczący stwierdza - Wy Kowalski nie możecie byc żołnierzem, bo jesteście dewiantem seksuanym
Poborowy na to - ja jestem dewiantem seksualnym ? Przecież to Pan major mi te wszystkie gołe baby rysował.
Ten kawał doskonale przedstawia podejście do tej sprawy. Twoje podejście, skyrafale. Po prostu wszędzie widzisz "gołe baby".
Biesmirek1 - proszę, zdefiniuj to "pośrodku".
Nie porównujmy uczciwej pracy typu budowanie zapory solińskiej w państwowym czy przykręcania śrubek w państwowym zakładzie (bo tylko takie były) do uczestniczenia w takiej nędznej "kulturze" i pisania poematów o leninie czy stalinie.
Nikogo też nie oceniam i znów posłużę się przykładem :
Ktoś kto np. kradnie - sam "wskakuje do szufladki złodziej", choc dziś są różne takie synonimy - dający sobie radę w życiu itd. bo złodziej mógłby się czuc urażony.
Co się tyczy walki z Kościołem - ta walka trwa już 2000 lat, więc luzik, bo KK nie takie zawieruchy dziejowe i prześladowania przetrwał. Natomiast to o czym raczył Pan napisac czyli o kolaboracji z Kościołem - Panu się chyba czasy pomyliły (przeszły i przyszły), bo tak było od 1944 roku. Mało tego - wiernych i księży bito, zamykano do więzień, skrytobójczo mordowano - taki to był kaliber reakcyjnych polskich bandytów i aż tak drastycznymi metodami trzeba było walczyc.
Skoro Panu tak bardzo Pan Bóg w polskim narodzie przeszkadza to proszę zrobic tak jak było w tym słynnym wierszyku "W Poroninie na jedlinie .........." Na pewno Pan zna.
Na Ukrainie Włodek Ilicz stoi jeszcze tu i ówdzie, więc jeszcze nic straconego. Czy ktoś Panu broni ?
[QUOTE=skyrafal;115237]....Nie porównujmy uczciwej pracy typu budowanie zapory solińskiej w państwowym czy przykręcania śrubek w państwowym zakładzie (bo tylko takie były) do uczestniczenia w takiej nędznej "kulturze" i pisania poematów o leninie czy stalinie...[QUOTE]
wracajać do sedna Gołas zagrał uczciwie? w sensie warsztatowym , aktorskim? czy byle jak?
bo śrubki można przykręcać uczciwie np. do propagandowej tuby?
oj normalnie nocne Polaków rozmowy.. :)
Pośrodku ludzie budowali domy , piekli chleb,uczyli dzieci w szkołach i robili tysiące innych rzeczy. Pośrednio, rozumując tak jak Pan budowali komunę?Wiesław Gołas wykonywał swoją pracę- wszystko .Historia KK to niestety długie pasmo prześladowań , z tym zgadzam się w stu procentach.Od ustanowienia chrześcijaństwa jako religii państwowej w okolicach pięćsetnego roku prześladowali inaczej myślących jak tylko mogli.Robili to przez 1500 lat. Słyszał Pan o Świętej Inkwizycji ?Za pomocą strachu,infamii,grożby pozbawienia życia trzymali w szachu nawet władców, nie mówiąc o prostym,ciemnym ludzie,który nawet za czytanie Biblii płonął na stosach.Fakty.Bóg mi nigdy nie przeszkadzał,jak Pan to określił.Krytyka KK to nie walka z Bogiem.
Rafale, jak Ty możesz latać maszyną, której konstruktor został odznaczony m.in. Medalem "Sierp i Młot" Bohatera Pracy Socjalistycznej, trzykrotnie Orderem Lenina, Orderem Rewolucji Październikowej, Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy oraz Orderem Wojny Ojczyźnianej I klasy. Laureat Nagrody Stalinowskiej (1952) i Nagrody Leninowskiej (1962)... za Wikipedią (link)
pzd. Kamil
Kamil - czy to Ty zrobiłeś tą fotkę lądowania na półwyspie i dołożyłeś do GoogleEarth ?
wracając do tematu - a co samolot jest temu winien, bo kompletnie nie widzę logicznego związku ?
widzisz, - PROBLEM NIE LEŻY W PRZEDMIOCIE, LECZ W CZŁOWIEKU. przecież od człowieka zależy czy za z pomocą ognia przygotuje potrawy, zahartuje siekierę czy podpali komuś dom lub będzie go torturował, prawda ?
zobacz - system GPS powstał dziesiątki lat temu do precyzyjnego naprowadzenia rakiet z głowicami termojądrowymi na cel.
dziś wykorzystujemy go żeby dojechac np. do sklepu w obcym mieście
mam nadzieję, że widzisz różnicę
kończę, bo już mam serdecznie dosyc tłumaczenia spraw oczywistych.
zeszło mi toto na pocztę ....
"Aktor jest od grania, jak dupa od srania"
Leon Niemczyk.
_________________________________________
adminom czy komu tam, gratuluję tytułu wątku na forum :-D, żenada.
i niestety Leon Niemczyk też wystąpił w tym "zbrodniczym" filmie, nie pamiętając o zasługach swej Rodziny i swych własnych.
Idąc tymi tokami myślowymi, jak co poniektórzy, zanegujemy sami siebie :wink:.
Pozdro.
Zawsze wydawało mi się, że bez umiejętności czytania nie można posiąść umiejętności pisania... ale czytając Twoje posty zaczynam powątpiewać w tą oczywistość:)
Wuka ubrała to ładnie w słowa. Ja tak nie potrafię – dla mnie cały czas obracasz kota dupą...
Pozdrawiam, Kamil
P.S. Fotografia sprzed kliku lat, przypłynąłem ze znajomymi do Brossa na skoki czy też loty... nie pamiętam już dokładnie, gdzieś mam kilka fot z tego wypadu.. jak chcesz to napisz na priv postaram się odszukać i przesłać.
Kamil, jeśli nie byłby to problem - podeślij mi na priv te fotki w maksymalnej rozdzielczości. Były i skoki i loty.
widzisz jak to z reakcyjnej dyskusji coś dobrego wynika - będę miał przynajmniej fajne zdjęcia :mrgreen: trzymam za słowo.