Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Miałaś pecha Maciejko jak wracałaś z Krymu. A i tak posty traja tyczą się POLSKIEJ strony, bo przecież nie zadzwonisz po polską straż będąc na Ukrainie;-) to nie ich jurysdykcja.
Krysia! Ja miałem okazję stać po obu stronach. I to nie raz więc o pechu mowy być nie może.
Kolejki na granicy polsko-ukraińskiej i vice-versa to PATOLOGIA! Mafijny układ z którego żyje (czy raczej żyła bo o stanie na dziś to się nie wypowiadam) połowa straży granicznej po obu stronach. Banda, swołocz i oszustwo! Ja bym to wszystko rozpędzil w p***** (cytując klasyka Cygana).
Z Krościenkiem miałem niewiele doświadczeń (wtedy nie było mi tamtędy po drodze z Przemyśla) ale powiem Ci, że Medyka i Krakowiec to dwa najgorsze przejścia na świecie!
Bardzo często z racji wykonywanej pracy musiałem być w rumuńskiej Suczawie. Przynajmniej kilka razy znalazłem się w kolejkowej sytuacji gdzie miałem dość wszystkiego.
Skończyło się na tym, że nadkładałem drogę i jeździłem przez Słowację i Węgry.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
admin
Mafijny układ z którego żyje (czy raczej żyła bo o stanie na dziś to się nie wypowiadam) połowa straży granicznej po obu stronach. Banda, swołocz i oszustwo! Ja bym to wszystko rozpędzil w p***** (cytując klasyka Cygana).
uuu jeśli tak to tym bardziej kolega szuka jelenia-ryzykanta chyba;-)))
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
szczerze mowiac to z "wpychaniem sie na chama" to sie na granicy spotkalam raz..
..Sytuacja wg kolegi traja- wpycha sie przede mnie czerwony polonez o blachach XXX, ja dzwonie do strazy, podaje nr blachy i co zrobil, gdzie sie wbil, straz przyjezdza wywala delikwenta na koniec kolejki. Wychodzi slonce a nad granica roztacza sie łuna sprawiedliwosci ..OK... Ale jaka straz ma pewnosc ze tak bylo naprawde?????... A moze przede mna stoi zupelnie spokojnie auto ale ja nie lubie tej marki, koloru, albo miasta z ktorego pochodzi wlasciciel.. I mam podly i zly charakter ;) wiec dzwonie anonimowo do strazy ze on sie wepchal chamsko przede mnie... I COOOOOO WTEDY????????? :shock::
sytuacja o której piszesz jest hipotetyczna ... trudno mi się do niej odnieść... Zakładam że wszyscy kierują się dobrą wolą i jakim takim poczuciem przyzwoitości :) Ja opisałem zdarzenie które miało miejsce na granicy i SG nie badało sprawy dłużej niż minutę tylko wyprosiła delikwenta z kolejki . W zawiązku z tym że na Strażnicy nagrywane są wszystkie rozmowy pogranicznicy muszą reagować - im też zależy na pracy, więc nawet w przypadkach kiedy tym "wpychającym" się jest ich znajomy muszą zareagować i gościa zdjąć .
pozdrawiam wszystkich Bieszczadników miejscowych i przyjezdnych i życzę miłej końcówki długiego łikendu :)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
admin
Krysia! Ja miałem okazję stać po obu stronach. I to nie raz więc o pechu mowy być nie może.
Kolejki na granicy polsko-ukraińskiej i vice-versa to PATOLOGIA! Mafijny układ z którego żyje (czy raczej żyła bo o stanie na dziś to się nie wypowiadam) połowa straży granicznej po obu stronach. Banda, swołocz i oszustwo! Ja bym to wszystko rozpędzil w p***** (cytując klasyka Cygana).
Z Krościenkiem miałem niewiele doświadczeń (wtedy nie było mi tamtędy po drodze z Przemyśla) ale powiem Ci, że Medyka i Krakowiec to dwa najgorsze przejścia na świecie!
Bardzo często z racji wykonywanej pracy musiałem być w rumuńskiej Suczawie. Przynajmniej kilka razy znalazłem się w kolejkowej sytuacji gdzie miałem dość wszystkiego.
Skończyło się na tym, że nadkładałem drogę i jeździłem przez Słowację i Węgry.
Ja Ci wierzę, ale kiedy to było.
O ile się orientują mieszkasz za granicą już od około 3 lat.
Sytuacja diametralnie zmieniła się po wprowadzeniu zakazu przewozu więcej niż 2 paczek papierosów.
Sama nie przekraczałam granicy w Krościenku, gdyż nie jest mi po drodze, ale za to wiele razy przekraczałam granicę w Medyce, w 90 % pieszo.
Miałam różne przejscia, raz mi uczestnik wyjazdu zemdlał bo tak go przydusili do barierki, raz dziewczyna wyłożyła sie z plecakiem jak długa i mało ją nie zadeptali.
Widziałem też niejednokrotnie rosłych byczków przeciskających się bez kolejki (na pieszym przejściu).
Ponieważ nie mieli na plecach tablicy rejestracyjnej - telefonu nie mogłam wykonać ;)
Jednak wszystkie te incydenty miały miejsce głównie przy powrocie do Polski i na przejściu już polskim, reszta przebiegała poprawnie - tzn. była długa kolejka, ale wszyscy w niej grzecznie stali.
Natomiast od około 2 lat, od wprowadzenia tego ograniczenia w papierosach kolejki oprawie znikły, a przede wszystkim nie ma ich przy powrocie do Polski.
Przechodzi się bez czekania.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
O to to !!!.
BasiaZ. napisała :
Cytat:
Sytuacja diametralnie zmieniła się po wprowadzeniu zakazu przewozu więcej niż 2 paczek papierosów.
i tak jak było na forum wiele razy pisane teraz jest zdecydowanie lepiej.
A pan TRAJ pisząc :
Cytat:
2. busy które przewożą towar stoją w tej samej kolejce co samochody osobowe - jeżeli jest inaczej proszę forumowiczy o korektę.
wykazuje się wielce niefortunną nieznajomością rzeczy która nie wymaga komentarza, bo próby polemiki kończą się osobistymi atakami.
Widocznie uważa że stała mu się okropna krzywda i chciałby się swym cierpieniem podzielić na płaszczyźnie forumowej.
Fakty są takie że jeśli chodzi o przejścia graniczne na Ukrainę to Krościenko wyróżnia się pozytywnie pod względem porządku, organizacji i wymuszania darów. Wjeżdżania w kolejkę zdarzają się sporadycznie i jeśli już, to są aranżowane przez Polaków (kolega wpuszcza kolegę)
p.s. mój kolega od kilku lat pracuje jako przedstawiciel handlowy na Ukrainie. Jeździ tam tydzień w tydzień, a od kilku miesięcy systematycznie nadkłada drogi aby tylko nie jechać przez Korczową i Medykę gdzie nadal panuje
Cytat:
Banda, swołocz i oszustwo!
(z wyjątkiem pieszego - gdzie teraz jest luzik, tak że Basiu Twe wspomnienia to przeszłość.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
O to to !!!.
BasiaZ. napisała :
i tak jak było na forum wiele razy pisane teraz jest zdecydowanie lepiej.
1. A pan TRAJ pisząc :
wykazuje się wielce niefortunną nieznajomością rzeczy która nie wymaga komentarza, bo próby polemiki kończą się osobistymi atakami.
Widocznie uważa że stała mu się okropna krzywda i chciałby się swym cierpieniem podzielić na płaszczyźnie forumowej.
2. Fakty są takie że jeśli chodzi o przejścia graniczne na Ukrainę to Krościenko wyróżnia się pozytywnie pod względem porządku, organizacji i wymuszania darów.
Wjeżdżania w kolejkę zdarzają się sporadycznie i jeśli już, to są aranżowane przez Polaków (kolega wpuszcza kolegę)
p.s. mój kolega od kilku lat pracuje jako przedstawiciel handlowy na Ukrainie. Jeździ tam tydzień w tydzień, a od kilku miesięcy systematycznie nadkłada drogi aby tylko nie jechać przez Korczową i Medykę gdzie nadal panuje (z wyjątkiem pieszego - gdzie teraz jest luzik, tak że Basiu Twe wspomnienia to przeszłość.
Witam
lubię dyskusję ale rzeczową - więc bierzmy się do dzieła żeby nie zanudzać forumowiczy niepotrzebnymi dłużyznami :) po kolei:
1. "niezajomość rzeczy" - czy możesz (może Pan) podać konkretny przykład w którym minąłem się z prawdą w swojej wypowiedzi ? "nie wymaga komentarza" - prozę komentować, podjąć dyskusję :) polemizować a nie iść na łatwiznę obchodząc temat boczkiem ... :)
2. Nie twierdzę że w Medyce jest lepiej, jeżdżę przez przejście w Krościenku i na nim się skupiam. a w tym że Krościenku sytuacja wygląda z grubsza tak jak opisałem. To że było gorzej nie ma w tym względzie żadnego znaczenia. "kolega wpuszcza kolegę" - jakie to słodkie .. :) nie ma to jak przyjaźń cudzym kosztem - pochwalasz (pochwala Pan) tego rodzaju "koleżeństwo" ?
3. Uwielbiam historyjki "opowiadane przez kolegów" - byłeś (był Pan) ? widziałeś (widział Pan) ? ile razy przejeżdżałeś (przejeżdżał Pan) przez Krościenko ? kiedy byłeś (był Pan) tam ostatnio ?
Opieranie się na zasłyszanych legendach po prostu mnie rozrzewnia :)
pozdrowienia
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
traj
3. Uwielbiam historyjki "opowiadane przez kolegów" - byłeś (był Pan) ? widziałeś (widział Pan) ? ile razy przejeżdżałeś (przejeżdżał Pan) przez Krościenko ? kiedy byłeś (był Pan) tam ostatnio ?
Opieranie się na zasłyszanych legendach po prostu mnie rozrzewnia :)
Może zaprzestań - zarówno Joorg jak i don Enrico jeżdżą przez Krościenko w góry raz na dwa - trzy tygodnie, więc sytuację na tym przejściu znają doskonale.
Twoje czepianie się jest wyjątkowo nieprzyjemne.
B.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Faktycznie od 3 lat mieszkam w kraju klonowego liscia i przez ten czas moglo (i pewnie) duzo sie zmienilo i BARDZO sie z tego ciesze.
Niemniej w czasach gdy bylem w PL wyjazdy/tranzyt przez UA traktowalem jako zlo konieczne.
Podziwiam ludzi ktorzy jezdza tam w gory bo ja osobiscie bym tam nie pojechal kolejny raz. Dostalem od nich wystarczajaca dawke emocjonujacych wspomnien ze nie mam potrzeby tam jechac ponownie.
Ciekawe jednak było jedno: wjazd do Rumunii z Węgier, Słowację z PL czy z Wegier to pelna kultura. Tylko sie czlowiek pojawil na ktorejs granic UA i od razu cyrki sie zaczynaly. Mam swoja teorie na ten temat ale zachowam ja dla siebie :)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
No ja jeszcze niemiło wspominam granicę Cz z Sk. Jeszcze przed wejściem do UE jechaliśmy z psami na jakąś wystawę. A że Czesi nie bardzo lubią Polaków to sobie postaliśmy dłużej niż normalnie.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
No ja jeszcze niemiło wspominam granicę Cz z Sk. Jeszcze przed wejściem do UE jechaliśmy z psami na jakąś wystawę. A że Czesi nie bardzo lubią Polaków to sobie postaliśmy dłużej niż normalnie.
moze psów nie lubia??? ;)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
admin
Niemniej w czasach gdy bylem w PL wyjazdy/tranzyt przez UA traktowalem jako zlo konieczne.
Podziwiam ludzi ktorzy jezdza tam w gory bo ja osobiscie bym tam nie pojechal kolejny raz. Dostalem od nich wystarczajaca dawke emocjonujacych wspomnien ze nie mam potrzeby tam jechac ponownie.
Tylko że góry są tam takie jak nie ma nigdzie indziej, więc gotowa jestem znieść wszelkie niedogodności.
Cytat:
Zamieszczone przez
admin
Ciekawe jednak było jedno: wjazd do Rumunii z Węgier, Słowację z PL czy z Wegier to pelna kultura.
Teraz wszelkie granice w obrębie strefy Schengen przejeżdża się bez zatrzymywania się, tak samo można w dowolnym miejscu (gdzie nie ma parku narodowego) przekroczyć granicę w górach.
Granicę Rumunia - Węgry przekraczałam w ostatnich latach z 5-6 razy - pociągiem, autobusem kursowym oraz taksówką i za każdym razem trwało to nie więcej niż 5 minut.
Granicę Rumunia - Ukraina (w ciągu ostatnich 5 lat przekraczałam 4 razy na trasie Suczawa- Czerniowce oraz 2 razy Sołotwina - Syget Marmaroski) też wspominam bez traumy. Było bardzo szybko, a na dodatek miejscowi przepuścili nas do przodu bez kolejki.
Cytat:
Zamieszczone przez
admin
Tylko sie czlowiek pojawil na ktorejs granic UA i od razu cyrki sie zaczynaly. Mam swoja teorie na ten temat ale zachowam ja dla siebie :)
Z dawnych lat to ja mam bardzo nieprzyjemne wspomnienia z granicy polsko-czechosłowackiej, ale na szczęście to było i minęło.
Trzy tygodnie temu będąc w Cieszynie z koleżką ze studiów poszłyśmy sobie na czeską stronę do herbaciarni i tam wspominały różne nasze "przejścia na przejściach" i cieszyły się, że teraz można tak sobie po prostu przejść przez granicę i iść na herbatę.
B.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Czytam , ze przejscia piesze przez Krościenko czy Medyke to teraz luzik czy swoboda. Przechodzilem przez Medyke w pazdzierniku (powrot z Ukrainy) i wcale luziku nie bylo..dziki tłum był po prostu..ktos tu chyba koloryzowal..optymistycznie
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
krawc
Czytam , ze przejscia piesze przez Krościenko czy Medyke..ktos tu chyba koloryzowal..optymistycznie
Bob , nie ma tak żle, czy nie pamiętasz jak kiedyś było ? Rok temu , jak wracaliśmy z UKR we wrześniu, to Nasi w Medyce otwarli nam "specjalną " ścieżkę przejścia i nie dość ,że było szybko to i było wesoło.
Krościenko to oddzielny rozdział,to przejście jest wyłącznie dla ruchu samochodowego i kolejowego, nie ma tam przejścia pieszego.Nie ma tak żle ,(chyba że ktoś jedzie starym kombi pasatem ) nasz najlepszy całkowity czas przejścia i to z Ukraińskiej strony, to 10 minut.
Uśmiech na granicy też pomaga , nie tylko dzwonienie i to anonimowe.
Przytoczę ogólny regulamin tyczący tego przejścia: ,a tego PANA ;) pewnie busy (siedem) omijały jadąc na swój pas , a ON myślał ,że GO robią w .... i dzwonił anonimowo
" Przejście graniczne usytuowane jest 12 km od miasta powiatowego-Ustrzyki Dolne, przy drodze krajowej nr 84. Ustrzyki Dolne posiadają dogodne połączenia autobusowe i kolejowe m.in. z Warszawą, Katowicami i Krakowem. Odprawa graniczna odbywa się na dwóch kierunkach ( wjazd - wyjazd ). Polska kontrola graniczna dokonywana jest zgodnie z zasadami określonymi w kodeksie granicznym Schengen.
Na każdym kierunku znajduje się po 5 pasów odpraw granicznych:
3 pasy odpraw dla samochodów osobowych / w tym 1 pas dla ob. UE/
1 pas odpraw dla samochodów ciężarowych,
1 pas odpraw dla autokarów."
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Krawc napisał :
Cytat:
... Przechodzilem przez Medyke w pazdzierniku (powrot z Ukrainy) i wcale luziku nie bylo..dziki tłum był po prostu..ktos tu chyba koloryzowal..optymistycznie
Otóż mam bardziej współczesną informację z Medyki z 8 kwietnia 2011 -
-> tam /rano ..... w kolejce 1 osoba (w tym czasie w drugą stronę stoi ok 30 osób
<- powrót 3 dni później/po południu..... w kolejce 0 osób (w drugą stronę ok 5 osób)
Jeśli to komuś pomoże to zdradzę jedną zasadę panującą na granicy : nigdy nie wiadomo.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Przytoczę ogólny regulamin tyczący tego przejścia: ,a tego PANA ;) pewnie busy (siedem) omijały jadąc na swój pas , a ON myślał ,że GO robią w .... i dzwonił anonimowo
"......"
Witam :)
I znów mnie Pan rozbawił :)) przekraczanie granicy w Krościenku wygląda następująco:
1. najpierw stoimy w kolejce do pierwszego szlabanu Polskiej Straży granicznej (ok 100. za torami kolejowymi) długość kolejki nawet kilkaset metrów, zaś czas oczekiwania od kilkunastu minut do kilku godzin - w tej kolejce stoją wszystkie pojazdy (bez względu na masę, rasę, religię - również busy do 9 osób). Wyjątkiem są / powinny być autobusy/ przejazdy specjalne (dyplomaci, eksperci etc.)
2. po przekroczeniu 1 szlabanu oczekujemy w kolejce na odprawę (ok 0.5 godz) - dopiero na tym etapie busy odprawiane są na osobnym pasie.
Mam nadzieję że teraz w pełni świadomie przekroczy Pan granicę z naszym wschodnim sąsiadem :)), proszę nie dziękować - robię to społecznie :)
w celu sprawdzenia tych informacji polecam zasięgnięcia informacji u źródła - posterunek Straży Granicznej tel. 13 465 83 02
pozdrawiam
ps: tak zupełnie bez związku z tematem - oglądnąłem dziś kawałek "Trędowatej" w TV i spodobał mi się jeden dialog (p. Starosteckiej i śp. Kownackiej):
Jak się tutaj czujesz? (Kownacka)- szczerze mówiąc niezbyt dobrze, nie znam tu nikogo(Starostecka). Ja też może dlatego, że znam wszystkich (Kownacka) ...
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
traj
I znów mnie Pan rozbawił :)) przekraczanie granicy w Krościenku wygląda następująco:
]
widac sa jakies dwie granice w Kroscienkach ;) Ja ostatnio jakos trafiam na ta sama co joorg ;)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
widac sa jakies dwie granice w Kroscienkach ;) Ja ostatnio jakos trafiam na ta sama co joorg ;)
Nie ma w tym nic dziwnego „Ignorantia iuris nocet” . Racja - przyjął się taki niedobry zwyczaj ale to nie znaczy że takie postępowanie jest właściwe
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Przytoczę ogólny regulamin tyczący tego przejścia: ,a tego PANA ;) pewnie busy (siedem) omijały jadąc na swój pas , a ON myślał ,że GO robią w .... i dzwonił anonimowo
."
dodatm tylko że busy które mnie mijały były busami wyładowanymi towarami i wjeżdżały w kolejkę na 30 - 40 metrów przed pierwszym szlabanem ..