Odp: Co to jest tzw."stonka"
Ani słowa nie dodam o "stonce". Nie ma tematu.
Warto jednak pomyśleć kto, z jakich przyczyn i w jakim celu lansuje/używa to określenie. Nieco tłumaczą wypowiedzi w tym wątku:
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Ci, którzy uważają się za lepszych, używają właśnie takich sformułowań wyrażając swoją niechęć czy nawet pogardę dla ludzi uprawiających turystykę inaczej niż oni.
Cytat:
Zamieszczone przez
Anyczka20
...określenia "stonka" używają głównie ludzie, którzy (...) mają jakieś kompleksy
Uogólniajaąc wydaje mi się, że w taki sposób umniejszyć/ośmieszyć innych mogą ludzie, którzy mają poczucie swojej niewielkiej wartości (czasem dowartościowują się jako "prawdziwi turyści" ;) ), a nie umieją eksponować siebie inaczej, jak właśnie przez próbę odwartościowania innych.
Wszystkim dużo pogody w sercach życzę, a i urody z życzliwości płynącej
_________________
Bez większych rezultatów staram sią lansować określenie TWA
(choć kojarzy się z Towarzystwem Wzajemnej Adoracji,
to odnosi się do Turystów Werandowo-Asfaltowych,
zwanych przez niektorych "stonką"' a jest wymysłem właśnie jednego takiego TWA
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Hmm, teraz dopiero trafiłam na ten wątek.
Spotykam w górach bardzo różnych ludzi, najwięcej takich jak to nazywa ich mój kolega "futerkowców" zdecydowanie można spotkać w Tatrach.
Żeby nie było niejasności - mam na myśli osoby, które idą w klapakach do Morskiego Oka lub na Świnicę, a nie każdą wycieczkę.
Ale dlaczego nazywamy ich "stonką" lub nieco mniej obraźliwie "futerkowcami" ?
Ja osobiście uważam, że prawo do przeżyć w górach ma w równym stopniu każdy i nikomu nie można tego zabronić i się z niego wyśmiewać.
Natomiast jeśli ktoś zachowuje się w sposób, który może być potencjalnie niebezpieczny (w klapakach na Świnicę) to trzeba mu grzecznie zwrócić uwagę i tyle. W 80 % grzeczne (ale naprawdę grzeczne) zwrócenie uwagi skutkuje odwrotem tej osoby.
Inna sprawa, że tłoku np. nad Morskim Okiem nie lubię, ale nie da rady - skoro tylu jest miłośników tego jeziora - trzeba się z tym pogodzić.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Ależ oczywiście, gadanie o "stonce" jest bez sensu :-). W Bieszczadach po raz pierwszy z takim określeniem spotkałem się ... na tym forum (jakąś cząstką B. ono jest), w niektórych postach, w różnistych wątkach. Coś, jak "ja, dzielny Forumowicz", reszta to jacyś mieszkańcy, jakieś grupy wałęsające się tu i tam ... Kogóż i po co określać takim mianem?
Czy dwumetrowego młodziana, którego każdy centymetr wzrostu przekładał się na 75 dag wagi, będącego pierwszy raz w Bieszczadach, walącego na jedną z połonin wraz z żoną i miesięcznym dzieciakiem w zawiniątku, czerwonego jak ćwikła bez chrzanu, spoconego, w białej koszuli i butkach wizytowych? Chłopak oczywiście zapewniony został wielokrotnie po drodze o swym ojcostwie: "jakaż ta dzidzia podobna do Pana":).
Czy może młodych miłośników paintballa, taszczących sprzęt pod górę, myślących tylko o tym, by do siebie postrzelać, w głębokim szacunku mających Bieszczady jako takie. To hobby.
A może gości ubranych jak na Kamczatkę, a wracających z Tarnicy, pewnie po drodze "dzieńdoberkowaniu" końca nie było, ale by zamknąć za sobą drzwi po wejściu do knajpy, by choć przywitać się, zasiadając do wspólnego blatu, zapytać w ogóle, "czy można?" - na to sił nie starczyło.
Może tych "miastowych", którym na widok "miejscowych", tradycyjnie zalegających w pobliżu miniparkingu hrabiego, wyrwało się określenie "bydło", a po dokonaniu aktu konsumpcji "zamówienia numer 6 proszszsz" na łapach prosili to "bydło" o pomoc w wymianie koła, bo coś pary w łapiętach nie starczyło do odkręcenia śrub. Takie a nie inne wychowanie.
Może w końcu emerytów, przechadzających się po Cisnej, czy po koronie zapory w Solinie? Harlejowców albo zwolenników jazdy na motocyklach- sprężarach? Miłośników 4x4?
No chyba nie "prwadziwych" turystów, harcerzy czy mieszkańców.
Pewnie doskonale wiadomo, że spora rzesza ludzi przyjeżdża tylko po to, by solidnie nawalić się gorzałą, prym wiodą grupy integracyjne, po których pozostają nie tylko zarzygane kible, ale i zlewy, prysznice, "stopa". Mają prawo nawalić się, jeśli ukończyli 18 latek.
Gadanie o jakiejkolwiek grupie jako o "stonce" mądre nie jest, a jeśli ktoś uważa, że jest, to ... 8-)
Odp: Co to jest tzw."stonka"
jezeli jestesmy juz tacy tolerancyjni i uwazamy ze kazdy ma prawo byc w gorach i tworzyc tlum to czemu nie mamy prawa mowic ze tlumu nie lubimy???
jak juz tolerancja to powinna byc pelna, no nie?
a tak wogole to moze trzeba zalozyc spis slow ktorych nie wypada stosowac na forum???? ;) bo "biesy" nie, "stonka" nie...;)
Odp: Co to jest tzw."stonka"
heh w ogóle to zaczyna się tu robić taki mały słownik: co to dzikość, co to stonka... Jak już powstanie obszerny słownik należałoby się spodziewać wspomnianej przez Ciebie Bubo listy słów nie mile widzianych.
W kwestii samej stonki to całym sercem podpisuję się pod opinią Michała. Tak jest to pogardliwe określenie zjawiska przeze mnie niemile widzianego. Jako że lubią wyrażać się z całą mocą pogardy jaką tylko można wyłuskać z naszego słownika, słowo "stonka" jako alternatywa dla wulgaryzmów jest jak najbardziej na miejscu. Gdybym był wielbicielem "stonki" całymi dniami siedziałbym nad Morskim Okiem, a o!
Uwagi Michała co do starych wątków, też są słuszne i należaloby się zgodzić, że wiele spraw to "odgrzewanie koltletów", wiele już napisano ino wystarczy poszukać bo bajzel jest w starych postach. Co ciekawe- obczaiłem wątek który nie tak dawno też dzielił społeczność forum i wzbudzał wiele emocji, a teraz nie masz po nim sladu. Tak więc Michale, czasem warto napisać coś ponownie, a choćby i po trzykroć, tylko po to aby nadal wzbudzać emocje, i pobudzać forum do życia.
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Buba, parę uwag na temat Twojej wypowiedzi.
1/ Odbiegasz od tematu wątku.
2/ Jeżeli jesteś w tłumie, to Ty też go tworzysz. Jeżeli nie lubisz tłumu, to go po prostu unikaj.
3/ Na forum masz prawo używać słów, nawet takich, które są uważane za wulgarne, obraźliwe, czy takie, których "nie wypada używać". Pamiętaj tylko, że większość użytkowników forum nie zna Cię osobiście i jedynie może Cię oceniać na podstawie tego, co piszesz i jakiego słownictwa używasz.
4/ Zgadzam się z Tobą, że tolerancja powinna być pełna.
5/ Nie widzę potrzeby tworzenia listy słów, których nie wypada stosować.
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Ja tam używam słowa "stonka" i powiem więcej: sam też wyglądam jak stonka i prowadzę moją gromadkę wyglądającą jak stonka i mijam po drodze prawdziwą stonkę.
Teraz powiem, co to według mnie prawdziwa stonka. To taki stwór, który, jak nie ma kosza na śmieci, to pozbywa się puszeczki po piweczku, albo papierka po kanapeczce rzucając to byle gdzie, nawet całkiem blisko od siebie. Nawet gdyby był kosz, to po co się trudzić po bohaterskim wyczynie wejścia na Wetlińską. Takie coś wchodzi na górę nie po to, że go to kręci, ale po to, że akurat taka moda i już. A kto mu zabroni? A jak mu się zachce jagódek, to sobie wyrwie parę krzaczków, usiądzie na pniu i będzie jadł. A uszy ma zatkane , bo akurat chce posłuchać metalu, a nie jakiegoś tam mdłego ćwierkania. Ubranie tu raczej nie ma znaczenia. No, to tyle.
Tylko nie mówcie mi, że nie ma stonki...
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Buba, parę uwag na temat Twojej wypowiedzi.
2/ Jeżeli jesteś w tłumie, to Ty też go tworzysz. Jeżeli nie lubisz tłumu, to go po prostu unikaj.
Nie zgadzam się! Być w tłumie, a tworzyć tłum to zupełnie dwie sprawy. Inaczej jest iść na BA w sierpniu, a inaczej przechodzić przez Dołżycę w tym samym czasie.
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
3/ Na forum masz prawo używać słów, nawet takich, które są uważane za wulgarne, obraźliwe, czy takie, których "nie wypada używać". Pamiętaj tylko, że większość użytkowników forum nie zna Cię osobiście i jedynie może Cię oceniać na podstawie tego, co piszesz i jakiego słownictwa używasz.
No to nie lubimy już Buby i tyle w temacie tak?
Wulgaryzmy, obelgi to wszystko są słowa wymyślone przez człowieka, a skoro już wymyslone to dlaczego nie korzystać, choćby aby podkreślić przeżywane stany emocjonalne? Są osoby które wzbudzają sympatę, z którymi można nawiązać kontakt nie tylko przez priv. Wiem dobrze że się nie mylę.
To jak, może jak będzię pisał np book antiqua to czytelnicy uznają mnie za lepszego? pfff to ja już wolę klących, piszących może i z błędami, ale za to szczerze (spontanicznie wylewających myśli) ludzi, niż strażników ortografii i gramatyki, za to fałszywych.... (oczywiście nie generalizuję tu)
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
5/ Nie widzę potrzeby tworzenia listy słów, których nie wypada stosować.
A ja właśnie widzę. Zabronione powinny być
-"chatka" wątek był, potem wyedytowywany kolejno całkiem znikł
- "wiata" wątku jeszcze nie ma i się nie będę narażał
- "rezerwat" jak dziś pamiętam aferę Moczarnową w mojej relacji (sama dyskusja na temat wejścia była nieco OT w odniesieniu do sprawozdania)
- "quad" oraz wszelkie zabawy motorowe, z każdym dźwiękiem motoru na szlaku przypomina mi się niemal pionierska propozycja Buby i jej linek między drzewami, za co niemal nie została nominowana do opuszczenia forum.
- wszelkie nazwy własne i zapożyczone wszelkiej maści alkoholi. Tak tak, niech no ktoś spróbuje napisać gdzie i kiedy zatrzymał się na sznapsa czy piwko......
Wyrażanie może i błędnych, ale szczerych sądów na tematy związane z tymi słowami wiąże się na huraganową i druzgocącą krytykę.
- ostatnie słowa na liście, na literę "z", to "zabronione" i "zakaz"- to słowo też jest niemile widziane, dla mnie w rzeczywistości, dla innych w tekście forum
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
- "quad" oraz wszelkie zabawy motorowe, z każdym dźwiękiem motoru na szlaku przypomina mi się niemal pionierska propozycja Buby i jej linek między drzewami, za co niemal nie została nominowana do opuszczenia forum.
Barnaba, Ty się sadzisz na SG? ROTFL
Odp: Co to jest tzw."stonka"
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
No to nie lubimy już Buby i tyle w temacie tak?
Barnaba, nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię Bubę i zawsze z uwagą czytam jej posty. Niestety, nie widziałem jej na własne oczy. Mogę ją sobie wyobrażać jedynie na podstawie tego, co wystuka na klawiaturze.