Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Ciężkie działa wytoczyłeś. Nie obraź się, ale ja nie chcę się wdawać w tę dyskusję
Tak właśnie działa czasem słowo pisane. Niesie inny niż zamierzony przekaz. Niby wiem, a się wkręciłem. Rozumiem i od obrażania jestem daleki.
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
założenie, iż 90% turystów przestrzega parkowych zakazów, jest błędne (ale fajne zdanie, prawda? :wink:).
Z takim sformułowaniem to i ja się zgadzam ;) Bardziej chodziło mi jednak o to, że jak się właściwie wytyczy ścieżki lub na bardzo uczęszczanym szlaku ustawi mostek czy schodki, to większość pójdzie tym mostkiem, żeby swych klapek nie pogubić i mniej rozdepcze wokół niż próbując omijająć błotko na przykład.
Szacun przesyłam i do zobaczenia w Bieszczadzie.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
już widzę jak tłumy pań w szpilkach i panów w klapkach lecą w kierunku na Brenzberg bo dowiadują się, że zbudowali tam mostek i odkrzaczyli jakieś ruiny...:wink:
czasami przy czytaniu niektórych postów z serii "jakie to Bieszczady były dzikie a jakie nie są dzikie teraz" to czasami mam wrażenie, że ta zabawa w "dzikie chaszcze" to tak jak zabawa małych chłopców - jest chodnik ale wlezą na murek bo to przecież taaaaakie nieeebezpieczne i ekscytujące.
a tu pewnie niejeden "wytrawny turysta" stanie przed mostkiem i marszcząc czoło z okrzykiem "gupi mostek, gupi Brenzberg" na znak buntu wlezie w pokrzywy albo chociaż pogrzebie butem w wodzie.:-P
a jak była tam leśniczówka to mostek jakiś był czy nie?
mi wszelkie mostki i kładki na bieszczadzkich "poticzkach" od dzieciństwa kojarzą się i dziko i klimatycznie:mrgreen: a poręcze i barierki często też tam były...:mrgreen:
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
wyobraź sobie, że przez San na wysokości Chmielu jest most i wycięte chaszcze, i każdy może tam wejść. (...)
za chwilę położą asfalt na Dydiową i na miejscu chatki zrobią duży parking.
Piskal, masz dużą wyobraźnię. To są hipotezy czysto teoretyczne.
Zakładając ten wątek chcę poznać argumenty tych, którym przeszkadzają te "mostki, kładki, barierki, schodki". Dlatego nieraz zadaję prowokacyjne pytania.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Może hipotezy są i teoretyczne, ale na Dydiowej widziałem ekipę mierniczych, która cosik mierzyła.Ciekawe pod co? A na łąkach pracowało dwóch kosiarzy, pracowicie je wykaszających podkaszarkami .Hałas od tego był znaczny.Chwała Bogu, droga jest w tak fatalnym stanie, że żaden samochód terenowy tamtędy nie przejedzie.
A co do meritum wątku,to akurat takie ułatwienia w dostępie do miejsc historycznych, związanych z jakimiś szczególnymi wydarzeniami ,są uzasadnione.
Zresztą,po roku gdy drewno zciemnieje,ścieżki zarosną,to przyroda z powrotem obejmie we władanie ten teren.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
"Niedzielni" będą wniebowzięci bo sobie klapek nie pobrudzą na nowej kładce, a "Prawdziwi" będą jeździć w B.Niski, Ukrainę, Rumunię itd... Przez takich właśnie myślicieli coraz rzadziej jeżdżę w Bieszczady.
Otóż to, ja dokładnie tak samo.
Nie cierpię mostków, kładek, barierek.
B.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Witam!
Osobiście nie obawiam się nowo powstałych kładek, mostków itp urządzeń . Po jakimś czasie przestaną tak intrygować/denerwować ,a obecnie mogą komuś ,kto nie ma ochoty na zamoczenie ,zabłocenie .... w tym pomóc (no są takie osoby np moja małżonka) .
Był sobie kiedyś podobny mostek nad potoczkiem , przechodził po nim pewien "turysta" i pech chciał ,poślizgnął się (po deszczu było) i złamał nogę . Zaskarżył właściciela mostku/kładki o odszkodowanie (wpadł na taki wspaniały pomysł, a co ?). W efekcie tego incydentu na terenie tego nadleśnictwa (bo ono było właścicielem pechowej kładki) zlikwidowano wszystkie kładki ,mostki i inne udogodnienia "turystyczne".
Mostki , kładki itp są/mogą być pomocne/potrzebne , a mogą przysporzyć o ból głowy (właściciela/pomysłodawcy)..... ale na razie to spokojnie na to patrzę .
PF
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
zabawa w "dzikie chaszcze" to tak jak zabawa małych chłopców - jest chodnik ale wlezą na murek bo to przecież taaaaakie nieeebezpieczne i ekscytujące.
Asiu, czy całe to jeżdżenie w góry nie jest przypadkiem takim "łażeniem po murku"? Daje radość, satysfakcję, bywa ekscytujące a tak z boku patrząc jest zupełnie bez sensu. Przecież obok biegnie chodnik... przepraszam: wygodna, asfaltowa droga.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Asiu, czy całe to jeżdżenie w góry nie jest przypadkiem takim "łażeniem po murku"? Daje radość, satysfakcję, bywa ekscytujące a tak z boku patrząc jest zupełnie bez sensu. Przecież obok biegnie chodnik... przepraszam: wygodna, asfaltowa droga.
Wiesz Bartku. Trochę obok tematu.
Tak analogia mi się pcha z literatury. W książce Jana Długosza, w opowiadaniu "Twarz Szchary" jest taki człowiek - Jan Surdel. I on, po wyczerpującej wspinaczce na Szcharę właśnie nagle wybucha - "do du... z tym całym alpinizmem! Człowiek jest mokry, głodny, boi się! A teraz u mnie w domu jest tak pięknie, leżałbym na trawie w sadzie, jadłbym śliwki, palił papierosiki! Ostatni raz jadę, mówię wam, ostatni!".
Dlatego właśnie trzeba szybko gasić te przejawy rozsądku, które mówią, ze te wyjazdy w góry to głupie są...
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Dlatego ja nie szukam w tym sensu i rozsądku, ja łażę po murku :-D
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
dziabka1
Wiesz Bartku. Trochę obok tematu.
Tak analogia mi się pcha z literatury. W książce Jana Długosza, w opowiadaniu "Twarz Szchary" jest taki człowiek - Jan Surdel. I on, po wyczerpującej wspinaczce na Szcharę właśnie nagle wybucha - "do du... z tym całym alpinizmem! Człowiek jest mokry, głodny, boi się! A teraz u mnie w domu jest tak pięknie, leżałbym na trawie w sadzie, jadłbym śliwki, palił papierosiki! Ostatni raz jadę, mówię wam, ostatni!".
Dlatego właśnie trzeba szybko gasić te przejawy rozsądku, które mówią, ze te wyjazdy w góry to głupie są...
..a ja bym ich nie gasił Madziu... tylko pozwolił niech opętają, szaleństwo to jedyne co mam i pachnie Prawdą...
Tymczasem niech budują schody na Wetlińską, np. ruchome...