Odp: Klasztorki, chaczkary i zimne jezioro- Armenia cz.1
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
A ja najlepsze zarcie chinsko-wietnamskie to jadlam na zadupiu zupelnym, na dawnej stacyjce kolejowej pod Złotoryja
to nie miejsce czyni smakowitym żarcie , lecz ten , kto zrobił je ...Ja zaś na takiego ''chińczyka'' trafiłem w Warszawie, parę metrów od mieszkania. Jakiś czas strachliwie omijałem tą nie szczególną budę . Jednak ciekawość w końcu zwyciężyła, bo ruch tam był prawie stale. Rety, trafiłem na żarło , którego nie powstydziła by się szykowna restauracja z ilomaś tam gwiazdkami !!! A widok pałaszujących moherowych emerytek czy panów z pobliskiego komisariatu , te specjały -bezcenny !!! :mrgreen:
Odp: Klasztorki, chaczkary i zimne jezioro- Armenia cz.1
Ja, gdy jestem w Warszawie, to bardzo blisko mam, podobno bardzo dobrego Chińczyka (na al. Lotników) - może następnym razem sprawdzę w końcu
a przez górny Mokotów często przejeżdżam Puławską, więc pewnie zahaczę kiedyś i o Tibilisi.
a w naszym rejonie ciężko o egzotyczne jedzenie; jest parę kebabów, ktoś kiedyś chwalił kebaba na dworcu, w Bengolu było kiedyś coś dobrego do jedzenia, ale to było lata temu, nie wiem jak jest teraz. Dobrego kebaba można zjeść w Rzeszowie na rynku, ale to daleko trochę. U nas rządzi pizza. Pizze z Ambrozji wożę na drugi koniec Beskidu Niskiego i się tam nią zachwycają.
Odp: Klasztorki, chaczkary i zimne jezioro- Armenia cz.1
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
a przez górny Mokotów często przejeżdżam Puławską, więc pewnie zahaczę kiedyś i o Tibilisi.
polecam !!! ( jeszcze raz ) , to jest na odcinku pomiędzy ul.Narbutta a Madalińskiego. Coś słyszałem że się rozbudowali. Jest to mały , rodzinny interes Gruzinów. Lubiłem pogadać z właścicielką .Żarcie przepyszne ! do tego super ciasteczka i spory wybór okrutnie słodkich, esencjonalnych lemoniad .
Odp: Klasztorki, chaczkary i zimne jezioro- Armenia cz.1