eee to moze sie poznalismy:)))))))))klimat byl nieziemski!!!i jeszcze po 22 palilismy ognisko na zewnatrz , bo Pawełek przywiozl drewno z Komanczy:)))))
Wersja do druku
eee to moze sie poznalismy:)))))))))klimat byl nieziemski!!!i jeszcze po 22 palilismy ognisko na zewnatrz , bo Pawełek przywiozl drewno z Komanczy:)))))
Bardzo możliwe.Ale teraz to już się tego nie dowiemy.
Na pewno się poznaliśmy,o północy wszyscy sobie życzenia składali przed Bazą,to było zajebiste:)myśmy stali przy barze,na samym końcu na przeciwko szafy grającej
Ja byłem z takim wielkim kumplem w czarnym kapeluszu i naszymi żonami.A siedzieliśmy w różnych miejscach,gdzie było wolne.
kolesia w czarnym kapeluszu to kojarze hahahahhaha
bylo super!!!i zero agresji!!!
a czy to nie był kolo w kapeluszu co na harmonijce przygrywał?
Brawo,tak to on.Dzień wcześniej siedzieliśmy przy wejściu do drugiej sali a,że drzwi były zamknięte to oparliśmy się o nie a on grał na harmonijce do utworów Dżemu i nie tylko.W ogóle fajny z niego kumpel wielki jak bizon a łagodny jak myszka:-).
Hahaha,zrobiłem zdjęcie temu "bizonowi",to był dobry sylwester,ja z moją kobietą w sylwka,jak pisałem wcześniej,staliśmy przy barze ,przy szafie,a 1 stycznia,wieczorkiem siedzieliśmy na samym rogu przy ławie,też koło szafy z typami w długich kudłach,jeden był podobny do typa z kelly familly:) ja mam bródkę,a moja kobita rude włosy,mieszkaliśmy obok w pensjonacie:-)
Czy zrobiliście sobie z tego tematu na forum gadu- gadu , czy to ,że Ty masz bródkę ,a Twoja "kobieta" jest ruda - to jest praktyczne dla Bieszczad ?? i kogoś to interesuje i jest takie ważne??
W dniu 01.01.2007 na miejscu trzeba było postawić sobie "flaszkę " i pogadać ... o tym.
jooooorg, ja Ci przypominam , że na pewnym etapie ważne było dla Ciebie ,czy ktoś jest rudy czy nie :mrgreen: może przeczytaj swe edytowane posty...;)))) Poza tym każde forum to rodzaj GG :razz:
nie przesadzasz???
cos Ty taki nerwowy????
przeciez czytanie jest czynnoscia zalezna od naszej woli, wiec jesli jakis topic nam nie pasuje to poprostu go nie czytajmy, a nie zabierasz radosc akurat w tym wypadku NAM wszystkim, ktorzy sie tam spotkalismy i wiemy to i staramy sie rozpoznac:evil: :evil: :evil:
Hej:)
Joorg chyba nie należy do nerwowych... tak samo admini i moderatorzy:P Ale zamiast przerzucać się jakimiś przypadkowo wybranymi wspomnieniami strzelcie solidną relację, to sobie wszyscy poczytamy:) Masz rację - czytać nie każdy musi, ale mamy śliczne podforum -'Wasze relacje" - i tam można dowoli wspominać. Powiem, że czytuję wszystkie zamieszczone tam texty i choć najczęściej nie komentuję, to lubię cudze opowieści, wrażenia. I czekam na Waszą opowieść, bo coś mi się zdaje, że było baaardzo wesoło na Waszym Sylwku:)
Pozdrawiam Bieszczadołazów
No niby tak. Z drugiej strony, jeśli każda dwójka ludzi chcąca wymienić się w sumie tylko między sobą wrażeniami z Sylwestra czy innej imprezy będzie w tym celu zakładała wątek, to powstanie tych wątków setki. I będzie nieco trudno odnaleźć w ich powodzi te, które interesują ogół forumowiczów.
Więc jakkolwiek reakcja Joorg-a była fatycznie nieco za ostra, to akurat tutaj się z nim zgadzam.
Pentlaki ale mamy szczęście,najpierw Lucyna,teraz jakiś Joorg...no cóż,nieważne napijmy się:-).Również cykałem zdjęcia i bardzo prawdopodobne,że na nich jesteście bo 1.01 siedzieliśmy koło szafy przy drugim stoliku od baru czyli koło was,będę musiał je przejrzeć.
A teraz cos dla płaczących,że to nie gadu-gadu,brak Bieszczadów itd.
29.12.06 siedzieliśmy sobie z żoną w Bazie Ludz z Mgły w BIESZCZADACH i piliśmy piwo.Z ogromnych obrazów spogladały na nas galopujace konie,całe dwie ściany były w tych Kossakach a przy barze ktos grał w szachy ale czy był to Karpow i Kasparow to juz nie pytałem.Siedzielismy przy prawdziwym Holedrze z Holandii a w następnych dniach poznaliśmy prawdziwe Japonki z prawdziwej Japoni.Co chwile ktos wchodził i wychodził,te momenty były prawdziwym ukojeniem,poniewaz wraz z ktosiem wpadało troche BIESZCZADZKIEGO powietrza i przez chwilę było widać osnieżony,wręcz zasypany swieżym aczkolwiek gdzie niegdzie ubitym już śniegiem BIESZCZADZKI plac przed Bazą Ludzi z Mgły.Posiedzielibyśmy dłużej ale następnego dnia mieliśmy isc na Wetlińską a balismy się,ze zasypie Baze(bo wiadomo jakie groźne zimy są w BIESZCZADACH)więc wyszliśmy dośc wczesnie nawet nie wiemy kto wygrał w szachy i czy Holender poznał Japonki?.A na zewnatrz Wetlina jak z bajki wszędzie światełka czerwienią się,zielenią i żółcą.Snieg dodaje majestatu zimie i ta szać na gałązkach...wspaniały BIESZCZADZKI wieczór.
[Moderator]: na forach tematycznych nie ma czegoś takiego: pisze co chce, jak się komuś podoba to niech czyta, a jak nie to niech nie czyta. Albo piszecie na temat, albo piszcie gdzie indziej - są odpowiednie działy.
Niniejszym cały wątek przenoszę na OffTopic, jako bezużyteczny w dziale Bieszczady praktycznie - tu możecie kontynuować do woli.
Jakiś Joorg - ja bym się obraziła.
...a w jakieś góry poszliście?
Panowie trochę pokory proszę.Czy miałem wam opisywac wichurę na połoninie,czy śniegi po kolana na Rabiej,czy wspaniałe byki jelenie koło Górnej Wetlinki?Po co?Przecież wy to wszystko znacie.Opisałem to czego nie znacie,nie lubicie i moze nawet się boicie.Baza Ludzi z Mgły to nie dyskoteka i za to jej chwała.Z tym trzeba się pogodzic,czy się to komuś podoba czy nie.Do joorga mam żal bo jego wpis był po prostu chamski i tyle.Z moderatorem się zgadzam w 100%Bertrand i Jabol pochwalcie się po jakich to wielkich górach chodzicie?Zobaczymy czy macie się czym chwalic,czy tylko jesteście złośliwi?
I po co takie gadnanie?Sylwester już dawno za nami...
Dziwne , raczej napisałem ironicznie i z odrobinę złośliwie ( a dokładnie to chciałem napisać krótko ,a dosadnie i zrozumiale dla Was) Napisałem to co po kilku Waszych publicznych , prywatnych wymianach zdań odczuwałem ( waszą DZIECINADĘ -nie napiszę po chamsku choć jak chcesz to mogę ), a że zawsze walę "prosto z mostu" to walnąłem i jak będzie trzeba to walnę jeszcze raz.(i tu się wcale przed Tobą nie tłumaczę)
Czarek pisze -- cytat
"Bertrand i Jabol pochwalcie się po jakich to wielkich górach chodzicie?Zobaczymy czy macie się czym chwalic,czy tylko jesteście złośliwi?"
Tu byś się zdziwił .... i zamiast pisać coś typu '' siedziałem oparty o bar ... mam bródkę .... w czarnym kapeluszu..." to lepiej poczytaj forum wstecz .
(ONI Ci nie odpiszą na Twoje głupie pytanie , bo nie potrzebują się chwalić, a szczególnie przed Tobą )
ps. ja się nigdy na nikogo nie obrażam , najwyżej sią w q.. na chwilę i pisze szybciej niż pomyślę ;-) ale nigdy się nie wypieram tego co napisze.
Tak że Czarek nie licz na to ,że mnie obrazisz i będziesz miał spokój.
Dopóki będziesz najpierw pisał a potem myślał,dopóty sie nie dogadamy.
Ludzie moze pojedziecie sobie w bieszczad spotkacie sie dacie sobie po pysku wyjasnicie co trzeba a pozniej pojdziecie na browar zamiast sie wyzywac kłocić i obrażać na forum...Szczerze jak wlazłem na to forum te dwa lata temu byla jakaś inna atmosfera i było co poczytac...A teraz...Inaczej tego nie nazwe tylko jak pitolenie....
Ps. Oczywiście jak to ktos napisał na tym forum..."W tym grochu z kapustą zależć można także rodzynki..."
Dzięki Bison,jest mi wstyd:oops: ,że dałem się wciągnąc w tę idiotyczną wymianę zdań.Najgorsze jest to,że ja zawsze daje się w cos wciągnąc,a chamstwa i zarozumialstwa nie cierpie,nie pasują mi do Bieszczadów,do gór w ogóle.Postaram sie jednak nie reagowac na kazdy chamski wpis,myślę,że mi się uda:razz: .
aaa ja dopiero trafilam tu:))))))
szkoda szkoda...
ale bylo super
i co z tego, ze Sylwek za nami????mi sie tak podobalo, ze i za pol roku bede go wspominala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czarku gratuluje, ze w ogole poszliscie w gory-moj jedyny szlak to byla bardzo trudna droga zwlaszcza powrotna ze szkoly do Bazy:)))))))))))
Dzieki,Orsini ale muszę przyznac,ze 1.01.07 po prawie nie przespanej nocy w śniegach Jawornika było cieżko i...kacowato:-).Ale jest co wspominac.
...a tak szczerze,to nie chce mi się pisać.Ale temat jest-"Sylwester Wetlina 2006/2007"-czy nie?więc piszemy na temat i próbujemy się skumać z ludzmi.Co komu przeszkadza ,że siebie opisuje, ktoś ma brodę,że ktoś kapelusz nosi(może ktoś szuka bardziej pikantnych opisów) Przecież nie ma gadki na temat typu-jakim autem czy traktorem jezdzisz,albo...dzisiaj w pracy byłem do...A DZIECINADą jest wypisywanie burackich tekstów(tak to jest jak się pisze szybciej niż myśli,jeśli w ogóle:)Wracam więc do tematu i pytam-jaki jest temat???SYLWESTER WETLINA 2006/2007 ? Tak? Jeżeli tam byłem,i było tam pare innych osób,to jaki szum?piszemy na temat,wkur..ia to kogoś?TRZEBA BYłO BYć!!! pozdr dla czarka,orsini,bizona i reszty ziomali z Bazy,a reszta niech siedzi w domu przed kompem i się mądrzy,pzdr Agata & Rafał rulezzz
Wiecie Co ...... Na Jedno Mi Sie Zbiera....... Ale Nie Ma Jak Tego Przekazac .... Jak Tylko.............buhahahahaahahahahahahahahahahah ahahahahahhahahahahaaaaaahahahahahaahhahhaahahahaa hahhahahahahhaha :-)
Pozdrawiam Wszystkich Po Jednej I Drugiej Stronie Czegos Tam :-)
na co Ci się zbiera? pisz a nie buhahahuj!pozdr
No zbiera mi się na histeryczko-paniczny śmiech z tarzaniem , jak inaczej to wyrazić niż buhahahaha ... :-P.....
Mi się nawet śmiać z tego nie chce. Ale ogarnia mnie żałość.
macie albo [cenzura] w głowach i macie 12 lat, albo na sylwestra siedzieliście w domu i zazdrościcie.Jest tylko kilka osób wporzo w tym temacie, a reszta pieprzy bzdury i się [cenzura], mam nadzieję ,że nie spotkamy się nigdy w bieszczadach i mam też nadzieję ,że wy tam nie pojedziecie,jak coś nie pasi to nie piszcie więcej, ja już temat Sylwester Wetlina kończe, pozdro dla ludzi z mgły, a inni niech dalej [cenzura] na innych forach, co i tak pewnie to robią.Rafał & Agata R.I.P.
[Moderator]: Ban 7 dni na przemyślenie za chamskie i smarkate zachowanie. Nie pasuje forum - poszukacje sobie innego.
Witam
dawno nie byłam na forum , wchodzę - a tu burza z piorunami :-o , faktycznie pentlaki nie ma szczęścia ten wasz temat a zaczął się tak niewinnie , ot luźny wątek
strasznie nerwowo w tym 2007 się zrobiło
Pentlaki,wybaczcie ale gdy zobaczyłem"banned"to omal nie spadłem ze stołka ze śmiechu.Do tego buhahujaca kobieta bieszczadzka,mAAtylda,która żałuje,że jej się nawet śmiać nie chce i wcześniejsze wpisy chcących z Bazy zrobić dyskotekę spowodowały,że z tematu zrobił się skecz w iście Monty Pyton'owskim stylu.Pozdrawiam Was i 7 dni to tylko 1 tydzień,minie szybko jak katar:-).
Moim zdaniem wątek stał się pełen bzdur i zwyczajnie zbędny.
Nie ma zbędnych dyskusji. Wątek jest taki jakim go stworzyliśmy. Starły się tu "dwa światy" stale obecne w Bieszczadach. Jeden z nich to nazwijmy to ziomale, którzy lubia klimaty bazy, a drugi to starsze pokolenie. Może nie wiekowo ale mentalnie. Należę do tego drugiego ale po długim namysle sądzę, że ziomale mają takie same prawa wyrażać swoje racje i emocje jak my wszyscy. Nikt nikogo nie zmusza do czytania tego wątku. Nie podobają mi się tylko ataki personalen np. na Joorga. Sądzę, że był niepotrzebny i obrażliwy. Reasumując cieszę się, że Pentlaki i inni dobrze się bawili w Bieszczadach. Przecież tak naprawdę o to nam wszyskim chodzi. Jak mi odbije to w piątek o ile bedę miała taką możliwośc to zajrzę do bazy aby przekonać się jak tam jest poza sezonem. Pozdrawiam wszystkich Bieszczadolubów.
Też to zauważyłam. Mimo wszysto cieszę się, że miałam możliwość poznać młodych ludzi.