-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
ale w tym wątku nie o hipokryzji...
Tu się zgadzam, choć panosząca się hipokryzja wszędzie i wszędzie, wdarła się oczywiście w zastępy tzw miłośników przyrody, ekoludów itp. i ukazuje swe oblicze w naszych bidnych Bieszczadach, a więc nas boli.
Zakłamanie w dziedzinie ochrony przyrody to oczywiście temat na jakiś oftopowy wątek. Lecz wydaje mi się, że byłby on niezwykle ciekawy. Może kiedyś się zbiorę i przypomnę zapomniany już dawno temu list PROPu ws mankamentów naszego systemu OP. Żaden publikator nie zajął się tą listą 70 kilku zarzutów. A z każdego wyłazi zakłamanie naszych elyt w tej dziedzinie.
I nie tylko elyt.
Pozdrawiam,
Sorry za oftopic
Derty
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
jotek
. Ale Buba łaskawie mnie sprowokowała pisząc: Nic dziwnego jak taka osoba zobaczy zerwana tabliczke to faktycznie nie pozostaje nic innego jak siasc i sie rozplakac bo caly pomysl na wedrowke bierze w leb. Choć wszyscy - łącznie z Moderatorem - wiedzą, że do mnie pije, broń Boże nie uważają, iż w ten sposób mnie obraża...
gdzies to napisalam ze to do ciebie?? pisalam ogolnie- setki takich ludzi spotyka sie w gorach.. a ze tak odebrales to juz nie moja wina..
chyba ze na zasadzie starego przyslowia: uderz w stół... ;)
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Fiaa
Szkoda, że nie szuka wandala, co Obnogę spalił. Najwyraźniej to wandalizm nie był.
przeciez to nie byl wandalizm tylko porzadkowanie terenu celem nadania bieszczadzkiej turystyce wlasciwego nurtu! czego maja sie po okolicy szwendac jakies podejrzane wloczegi- co to i za nocleg gminie kasy nie zostawia, w restauracji nie zjedza, a i potem bez szlaku poleza.. same straty! jeszcze szanowno turysci przyjada wywoskowanym autkiem, takich zobacza- ubloconych i niepachnacych fiolkami i co sobie pomysla o bieszczadach? jeszcze sie zniesmacza i nie wroca za rok?
obnoga zniknela jak zniknelo schronisko w negrylowie, suchych rzekach, chatka w komanczy, na wanka dziale, baza na jaworniku... i wiele wiele innych ktore pozostana tylko w naszych wspomnieniach..jak zniknela knajpka w dwerniku...tak jak znikaja tez opuszczone obiekty jak hotel robotniczy w tarnawie..
to tez nie byl dla mnie zwykly wandalizm.. to byla zapewne celowa akcja promujaca pewien trend...przeprowadzana zgodnie z prawem i za akceptacja duzej czesci spoleczenstwa..
przypomina mi sie piosenka kaczmarskiego
To już nie polowanie, nie obława, nie łów!
To planowe niszczenie gatunku!"...
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
tak sobie czytam i mnie olśniło, a gdyby tak wszystkie znaki przy drogach usunąc ? Ci co znają droge ew. są dobrymi kierowacmi to sobie poradzą, a reszta niech dokładnie planuje trasę i jeździ ostrożnie, a nalepiej niech sidzi w domu. Ruch się zmniejszy i bezpieczniej będzie.
a co do gór to skasować szlaki, znaki,
skasować infarstrukturę co się juz dzieje
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
obnoga zniknela jak zniknelo schronisko w negrylowie, suchych rzekach, chatka w komanczy, na wanka dziale, baza na jaworniku... i wiele wiele innych ktore pozostana tylko w naszych wspomnieniach..jak zniknela knajpka w dwerniku...tak jak znikaja tez opuszczone obiekty jak hotel robotniczy w tarnawie..
to tez nie byl dla mnie zwykly wandalizm.. ..
(na marginsie zniszczyć szlak to + , zniszczyć (spalić) chatę to -)
dobra dalej
przeorać obowdnicę, nie wpuszczać nigogo przypadkowego, żadnych matek z dziećmi, młodych bez doświadczenia, przypadkowych co nie wiedza po co itp.
i w końcu będzie normalnie, tylko prawadziwi miłośnicy w 100% przygotowani, znający góry, wiedzacy gdzie i po co idą w pełnym zachwycie nad otaczjącą przyrodą.
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
ale histeryzujecie...ale emocje :)))) mam wrażenie że niektórzy wręcz szochają i gryzą pieść pisząc posty na komputerze. a tymczasem na szlakach bieleją kości zaginionych turystów. Te nie zjedzone prze wilki i lisy rzecz jasna.
Przejdźcie najpierw wszystkie wyznakowane już szlaki, a okaże sie że nowe już wam nie będą potrzebne bo "złapiecie cug".
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
bo ja to się po górach z globusem szlajam :-P
no zupełnie poważnie, swego czasu nocowaliśmy w jakiejś szkole, patrzymy idzie ekipa: mapniki, plecaki, kompasy, noże a raczej bagnety, kurtki moro, no osprzetowieni że mucha nie siada, wiec raczylismy pożyczyć z szkoły globus i wedrujemy z naprzeciwka z pełną powagą komentyjąc trasę, wrażenia bezcenne :wink:
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Fajnie jest wejśc do chaty socjologów na otrycie rozejrzeć sie i z niewinną miną mruknąc do siebie: "aaa... to jest ta słynna bacówka pod Honem:)" Usmiechajcie sie ludziska jak najwięcej:) pozdrawiam i spadam
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Czy "wandal" zniszczył i zostawił,czy zniszczył i posprzątał?
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Narażę się już chyba ostatecznie Panu Prezydentowi, bo moim zdaniem "mroźno-śnieżny" argument nie dotyczy głównego problemu w dyskusji.
Ja wyraźnie rozgraniczam te dwie sytuacje: całkowite usunięcie ścieżki (szlaku) z terenu oraz zniszczenie szlakowskazów. O usunięciu ścieżki już pisałem: w pewnych sytuacjach takie działanie powinno być moim zdaniem obligatoryjne (np. brak funduszy na konserwację czy brak zgody właściciela terenu).
(...)
Stały Bywalcze, jeżeli mogę zapytam Cię wprost: czy wytyczenie i "porzucenie" ścieżki (szlaku) nie powinno być potępione tak samo, jak potępiamy (i Ty i ja) zniszczenie szlakowskazów na Otrycie?
(...)
Odpowiadam również wprost: nie tak samo. Co innego bowiem "ząb czasu", a co innego (wyprzedzający ten czas) wandalizm.
Pisząc "nie tak samo" odpowiadam dokładnie na zadane przez Ciebie pytanie. Rozwijając zaś odpowiedź - takiego zaniedbywania konserwacji oznaczeń bynajmniej nie usprawiedliwiam. Ale wrzucać to do jednego worka z umyślno - bezmyślnym wandalizmem ?
Bo przecież tytuł dyskutowanego tematu odnosi się do działań wandala (wandali), a nie zaniedbań w zakresie konserwacji (odnawiania) oznakowań ścieżki historyczno-przyrodniczej.
I jeszcze słów kilka. Faktem jest, że niekiedy sposób oznakowań ścieżek i szlaków, ich liczebność, etc., mogą wzbudzać uzasadnione negatywne emocje (moje również). Co wtedy robić? Ano pisać różne e-maile w tej sprawie do lokalnych decydentów, może to poskutkuje. Przecież i w urzędach gmin, i w starostwach, i w urzędach marszałkowskich istnieją różne wydziały, sekcje, referaty, które w jakiś tam sposób związane są z ekologią, turystyką. Wręcz roboty sobie szukają.
Ale, na Boga, nie niszczyć samemu takich (nawet nieprzemyślanych) oznakowań, ani nie pochwalać tych, co to czynią.
.
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
S.B. - dzięki za odpowiedź.
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
zaniedbywania konserwacji oznaczeń bynajmniej nie usprawiedliwiam.
W czymś się jednak zgadzamy :-) Zgadzam się też z Twoim stwierdzeniem, że ciągnę ten wątek w bok od głównego tematu. Kończę więc, bo co miałem napisać napisałem.
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
I jeszcze słów kilka. Faktem jest, że niekiedy sposób oznakowań ścieżek i szlaków, ich liczebność, etc., mogą wzbudzać uzasadnione negatywne emocje (moje również). Co wtedy robić? Ano pisać różne e-maile w tej sprawie do lokalnych decydentów, może to poskutkuje. Przecież i w urzędach gmin, i w starostwach, i w urzędach marszałkowskich istnieją różne wydziały, sekcje, referaty, które w jakiś tam sposób związane są z ekologią, turystyką. Wręcz roboty sobie szukają.
.
Czytałeś Dertego-oni mają na to pieniądze. Nie mają w interesie ich nie wydawać, bo albo narażają się na krytykę z góry , a co za tym idzie różne kontrole, albo nie dorobią sobie przy tej okazji do pensyjki, albo i jedno i drugie
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Krysiu, jasne, że tak.
Ale często bywa, że te przeróżne urzędy opanowane są przez odmienne opcje polityczne.
Przykładowo:
Regionalna dyrekcja LP to administracja rządowa. Załóżmy, że rządzi tam ktoś namaszczony przez PO.
Gmina - tu może decydować wójt będący np. członkiem lub sympatykiem SLD (skoro ktoś taki jest Prezydentem Krakowa, to chyba również może być wójtem jakiejś "agroturystycznej" gminy).
Powiat - rada i zarząd zdominowane np. przez PiS.
Województwo - sejmik i zarząd zdominowane np. przez PO.
Zapewniam Cię, że jeśli "naskarżysz" na opcję konkurencyjną politycznie, to na pewno adresat Twojej skargi się zajmie zgłoszonym tematem . Chociażby po to, aby zdezawuować, ośmieszyć działanie politycznego rywala.
:lol:
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
...I jeszcze słów kilka. Faktem jest, że niekiedy sposób oznakowań ścieżek i szlaków, ich liczebność, etc., mogą wzbudzać uzasadnione negatywne emocje (moje również). Co wtedy robić? Ano pisać różne e-maile w tej sprawie do lokalnych decydentów, może to poskutkuje. Przecież i w urzędach gmin, i w starostwach, i w urzędach marszałkowskich istnieją różne wydziały, sekcje, referaty, które w jakiś tam sposób związane są z ekologią, turystyką. Wręcz roboty sobie szukają.
Ale, na Boga, nie niszczyć samemu takich (nawet nieprzemyślanych) oznakowań, ani nie pochwalać tych, co to czynią.
.
Dotładnie tak, to chyba jedyna droga, własciwie wszystko napisałeś, istnieje chyba coś takiego jak konsultacje społeczne.
W miescie aut za dużo i nie raz parkują jak łoś (nie obrażając łosi) i jakoś nikt ich nie demoluje i ew. sprząta tylko dzwoni po służby.
Co do szlaków, kiedyś tylko PTTK wyznaczało szaki, uzgadniało z lasami, włascicielami terenu itp. przebieg, znakowało w standartowy sposób (krzyżówki szaków, zakręty itp.) dbało o to aby szlak był zaznaczony na mapie i miało obowiązek dbac o konserwacje. Oczywiscie w różnych okresach czasu różnie z tym bywało, ale było wiadomo kto w razie czego winny.
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
rafal
W miescie aut za dużo i nie raz parkują jak
łoś (nie obrażając łosi) i jakoś nikt ich nie demoluje i ew. sprząta tylko dzwoni po służby.
nam ostatnio przestawili auto wozkiem widlowym jak zatarasowalismy brame ;) trzeba sobie radzic ;)
wedlug mnie to lepsze niz zeby ciagac sluzby ktore nam by mandat wlepily..
acz juz widze awanture ktora by sie rozpetala jakby trafilo na jakiegos wywoskowanego gogusia ;)
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
...trzeba sobie radzic ;)
wedlug mnie to lepsze niz zeby ciagac sluzby ktore nam by mandat wlepily..
acz juz widze awanture ktora by sie rozpetala jakby trafilo na jakiegos wywoskowanego gogusia ;)
ano trzeba
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle
wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył.
Mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady,
przyrąbał w tył.
Z Mercedesa wysiada dwóch byków:
- I co dziadek, przxxxxxxxś?
- Tak (cieńkim wystraszonym głosem)
- Masz kasę?
- Nie
- A ubezpieczenie?
- Nie
- A syna?
- Mam
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synia to odrobi u mnie bo ty się do roboty
nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdzaja 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i
jeden z nich mówi:
- I co tatuś???? Przxxxxxxxxxł jak cofał?
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
Nie wiecie jak to teraz wygląda? Odtwarzane są te ścieżki? A zejście z Dwernika Kamienia, coś zostało po ścieżce, jakieś znaki?
-
Odp: Policja szuka wandala, który zniszczył ścieżkę dydaktyczną w Bieszczadach
A ja się podłączę pod pytanie. Jest jakaś ścieżka (niekoniecznie znakowana), którą można się przedostać od młyna w Hulskiem do Krywego, bez naruszania prywatności mieszkańców Hulskiego?