Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Oj połowa października to na prawdę już ciężki okres pod względem barów/restauracji, gdyż te już w drugiej połowie września są w sporej części pozamykane (uzależniają to głównie od pogody, najpóźniej do końca września) ale są też i całoroczne. W tej sytuacji polecam na zdecydowanie się na Wetlinę (Chata Wędrowca powinna być czynna całorocznie, a na wieczorki przy piwku Baza Ludzi z Mgły) lub Ustrzyki Górne (tu Zajazd pod Caryńską powinien być czynny) -są to dobre bazy wypadowe. Jeżeli Przysłup to całorocznie powinno być otwarte Biesisko i Brzeziniak -ale tu baza wypadowa na pobliskie szlaki jest dosyć mała.
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Dzięki, teraz pozostaje tylko pytanie czy lepiej Wetlinę czy Ustrzyki Górne :), szlaki raczej lżejsze niż cięższe z której miejscowości odbijają?
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Lżejsza pod tym względem (choć niewiele) wydaje się Wetlina. Ustrzyki Górne to stolica Bieszczadów Wysokich, więc - jak sama nazwa wskazuje - wszędzie jest stamtąd ostro pod górę ;)
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Jak niewiele, to co bardziej widowiskowe :)? Najlepsze by były szlaki żeby wracały w te samo miejsce, a stosunkowo żeby nie trzeba było wracać tym samym szlakiem - żeby jak najwięcej zobaczyć, bo w październiku z tego co czytałem już busików nie będzie ;).
W teorii stolica Bieszczadów Wysokich może po prostu leżeć na górce i niekoniecznie różnica między miejscowością, a szczytami musi być wysoko :)...
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Mapa się z teorią nie zgadza :-)
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
ktostam
Jak niewiele, to co bardziej widowiskowe :)? Najlepsze by były szlaki żeby wracały w te samo miejsce, a stosunkowo żeby nie trzeba było wracać tym samym szlakiem - żeby jak najwięcej zobaczyć, bo w październiku z tego co czytałem już busików nie będzie ;).
W teorii stolica Bieszczadów Wysokich może po prostu leżeć na górce i niekoniecznie różnica między miejscowością, a szczytami musi być wysoko :)...
Kolego! Weź papierowa mapę rozłóż i wtedy zobaczysz, że możesz z Wetliny robić pętelki bez żadnych problemów wchodzić z jednej strony a zejść z innej. Przykład - wchodzisz z Wetliny żółtym szlakiem na przełęcz Orłowicza, następnie czerwonym szlakiem idziesz w kierunku najwyżej położonego schroniska w Bieszczadach, od schroniska schodzisz znowu żółtym, po 30 min( jak będziesz się spieszył to po 15) zobaczysz na lewo początek szlaku czarnego,to idąc nim dalej dojdziesz do Wetliny. Całą trasę niegdyś robiłem w 5 godzin z podziwianiem widoków, dzisiaj mając mięsień piwny i parę krzyżyków na karku muszę przeznaczyć 2 godziny więcej, niestety nogi nie dają rady.
Ostatni raz byłem w Bieszczadach na przełomie września i października 2011 to busiki kursowały jak szalone. Jak dobrze płaciłeś, to busiarze podwozili gdzie tylko zażądałeś.
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
[QUOTE=ktostam;156108]Jak niewiele, to co bardziej widowiskowe :)? Najlepsze by były szlaki żeby wracały w te samo miejsce, a stosunkowo żeby nie trzeba było wracać tym samym szlakiem - żeby jak najwięcej zobaczyć, bo w październiku z tego co czytałem już busików nie będzie ;).
Witam
1/Dojeżdżasz autem do Wetliny , tu zostawiasz auto np. pod sklepem i idziesz pieszo(asfaltem) do wsi Smerek a nawet trochę dalej do wejścia na szlak czerwony prowadzący na szczyt Smerek potem do przełęczy Orłowicza i w dół do samochody , który został w Wetlinie.
2/Dojeżdżasz autem do Wetliny , tu zostawiasz auto np. pod sklepem i idziesz pieszo(asfaltem) w stronę wsi Smerek za mostem na Wetlince skręcasz w lewo na żółty szlak na Jawornik i Rabią Skałę .Wracasz z Rabiej tą sama drogą do Jawornika , na Jaworniku odbijasz na zielony szlak do Wetliny , W Wetlinie wyjdziesz za kościołem i do auta kierujesz się w stronę Smereka asfaltem.
3/Dojeżdżasz autem do Wetliny , tu zostawiasz auto np. pod sklepem i idziesz pieszo(asfaltem) w stronę Ustrzyk Górnych do Górnej Wetliny gdzie czarny szlak zaprowadzi Cię do żółtego , a potem chwila i jesteś przy Chatce Puchatka. Połoniną idziesz do przełęczy Orłowicza a potem w dół do samochodu.
To moje propozycje na szlaki , które zaczynają się i kończą w tym samym miejscu
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
tolek banan
Witam
1/Dojeżdżasz autem do Wetliny , tu zostawiasz auto np. pod sklepem i idziesz pieszo(asfaltem) do wsi Smerek a nawet trochę dalej do wejścia na szlak czerwony prowadzący na szczyt Smerek potem do przełęczy Orłowicza i w dół do samochody , który został w Wetlinie.
2/Dojeżdżasz autem do Wetliny , tu zostawiasz auto np. pod sklepem i idziesz pieszo(asfaltem) w stronę wsi Smerek za mostem na Wetlince skręcasz w lewo na żółty szlak na Jawornik i Rabią Skałę .Wracasz z Rabiej tą sama drogą do Jawornika , na Jaworniku odbijasz na zielony szlak do Wetliny , W Wetlinie wyjdziesz za kościołem i do auta kierujesz się w stronę Smereka asfaltem.
3/Dojeżdżasz autem do Wetliny , tu zostawiasz auto np. pod sklepem i idziesz pieszo(asfaltem) w stronę Ustrzyk Górnych do Górnej Wetliny gdzie czarny szlak zaprowadzi Cię do żółtego , a potem chwila i jesteś przy Chatce Puchatka. Połoniną idziesz do przełęczy Orłowicza a potem w dół do samochodu.
To moje propozycje na szlaki , które zaczynają się i kończą w tym samym miejscu
Wielkie dzięki :)!
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Kolego! Weź papierowa mapę rozłóż i wtedy zobaczysz, że możesz z Wetliny robić pętelki bez żadnych problemów wchodzić z jednej strony a zejść z innej. Przykład - wchodzisz z Wetliny żółtym szlakiem na przełęcz Orłowicza, następnie czerwonym szlakiem idziesz w kierunku najwyżej położonego schroniska w Bieszczadach, od schroniska schodzisz znowu żółtym, po 30 min( jak będziesz się spieszył to po 15) zobaczysz na lewo początek szlaku czarnego,to idąc nim dalej dojdziesz do Wetliny. Całą trasę niegdyś robiłem w 5 godzin z podziwianiem widoków, dzisiaj mając mięsień piwny i parę krzyżyków na karku muszę przeznaczyć 2 godziny więcej, niestety nogi nie dają rady.
Ostatni raz byłem w Bieszczadach na przełomie września i października 2011 to busiki kursowały jak szalone. Jak dobrze płaciłeś, to busiarze podwozili gdzie tylko zażądałeś.
W Tatrach tak zrobiłem to potem musiałem przez chochołowską iść 20km asfaltem, więc wolę popytać na forum :P.
1 załącznik(ów)
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
ktostam
Taka uproszczona mapka "centrum Bieszczadów" Załącznik 35849
Odp: Pierwszy raz w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
ktostam
W Tatrach tak zrobiłem to potem musiałem przez chochołowską iść 20km asfaltem, więc wolę popytać na forum :P.
Nie przesadzałbym z tym asfaltem w Chochołowskiej, i z tymi 20 km...chyba, że szedłeś z Krupówek