Odp: Beda strzelac do wilków
To były piekne czasy,gdy zieleń lasów,łąk i pól podchodzila do miasta,a miasto było urodziwe. Kiedys przyplątało się sakłopotane i przestraszone stadko dzików,sensacja i strach przechodniów na przedmiesciu. Czlowiek zył blizej natury,no ale mamy "aglomerację" i wieżowce i przeróżne bunkry architektury{tzw architektury}. Tempus fugit.A nawet popędzany jest batem,byle blizej do jakiegoś Manhattanu. Ale pewnie zostanę zakrzyczany .
Odp: Beda strzelac do wilków
Hej:)
Juraju, wilki nie z powodu chrześcijaństwa są drapieżnikami włażącymi w drogę ludziom;> Weź to pod uwagę zanim zaczniesz głosić swe teorie. Wpierw jest naturalna wrogość tych, którym złe wilki coś zabierają, a następnie dopiero ktoś zaczyna manipulować tym lękiem, aby...właśnie. Poszerzać władzę nad duszyczkami? Osiągać jakieś ukryte cele?
Mało mnie interesuje, kto i co osiągał w śreniowieczu tą metodą, a ciekawi mnie sytuacja obecna.
Przecież były później wspaniałe epoko Renesansu, Oświecenia, romantycznej fascynacji przyrodą. Czemuż to ludzie postanowili trwać w niewiedzy? Czemu teraz też nie chcą słuchać racjonalnych argumentów? Chyba nie z powodu kazań?
Chris: pięknie zacytowałeś Wikipedię lecz ja nadal nie widzę w Biblii mitów o wilkach;> Może mitem jest, że są przebiegłymi drapieżcami?
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
czigodnemu Derty do przypisku "cała władza w ręce Rat" dodam: wiedza na raty jest starej daty!
Mój dopisek jest absolutnie pełny i skończony. Jeżeli chcesz coś uzupełniać, to zastanów się nad swoim:D Masz tam coś, co zwą 'tabula rasa':D
Pozdrawiam,
Derty
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Chrześcijaństwo (dzisiaj go nie ma,bo już w XVI wieku Rzym-Watykan nazywano Synagogą Szatana)
Więc skoro ktoś coś czymś nazwał, to ono znika?
Wot trzeźwy, matierialistyczieskij światopogląd ((-;
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
zapewne,gdyby cywilizacja judeo-chrzescijańska kierowała sie choćby dekalogiem,jej swiat wygladałby inaczej
Jakie widziałeś cywilizacje kierujące się faktycznie w całości ideałami, co legły u ich zarania?
Jestes w stanie wykazać, że historia bez chrześcijaństwa byłaby lepsza?
BTW w chrześcijaństwie, nieba na ziemi docześnie nie obiecywano,
a niewiele też innych prądów/filozofii/religii zdobyło się na uznanie własnych błędów i skruchę.
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Po drugie Pismo Swiete to mniej lub bardziej mitologia
Ależ całkiem podobnie jak starożytne dzieła historyczne (-;
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
po trzecie to w chrzescijaństwie,czy jak wolisz w katolicyźmie,rozprzestrzeniła sie rzymska zasada "czlowiek czlowiekowi wilkiem" czyli homo homini lupus est
Ale masz jakieś wsparcie? Cytacik, autora etc.? Czy tylko z widzimisiem?
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Po czwarte Watykan w literaturze antykatolickiej nazywany był wilczycą
I czego to ewentualnie dowodzi?
Że skoro niby był sam tak nazywany, to (w zwiażku z tym?) prześladował wilki?
((-;
BTW: Rzym (Watykan jako siedziba papiestwa to stosunkowo młody wynalazek)
do dziś ma w herbie wilczycę, czy to nie łatwiejszy trop? ((-;
(-;BTWx2: legenda o waderze, co nad Tybrem wykarmiła Remusa i Romulusa,
bywa czasem 'odbrązawiana' następująco: wilczyca to po łacinie lupa, które to słowo oznaczało także pracownicę lupanarium
- tedy mamką założyciela Wiecznego Miasta byłaby zwyczajnie dziwka
zadajacą się z pastuchami spod pagóra Palatinus)
BTW jeszcio raz: jedno z większych pogańskich świąt Rzymian - luperkalia - poświęcone było bożkowi, co właśnie przed wilkami trzody chronił.
Chrześcijaństwa jeszcze wtedy nie było. Dziwne?
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Po piate akurat nie mialem na myśli swiętej ksiegi,tylko zabobony katolickie istniejące od wczesnego sredniowiecza i równie trwałe jak religia,ktora sprzyja zabobonom.
Jakież dokładnie zabobony?
Obrazy określające Kościól jako owczarnię, Chrystusa jako pasterza, fałyszywych proroków jako wilki w owczej skórze etc.
(z np. predykantami jako psami pańskimi później na dodatek - urocza gra słów)
są naturalne dla ówczesnej i późniejszej stylistyki/retoryki,
tudzież kultury ludu pasterskiego i jego powszednich zagrozeń/problemów,
zaś sam archetyp pasterza z owcą na ramionach jeszcze z Rzymu co najmniej się wywodzi.
BTW:
za atrybuty czarownic uważano także m.in. koguty i koty
- gdzież ich prześladowania ewentualne?
Wąż był symbolem szatana, ale i - miedziany, na pustyni - starotestamentową figurą Chrystusa.
Spłycanie symboliki z jednoczesnym jednoznacznym przypisywaniem jej fatalnego bespośredniego działania w zakresie niszczenia przyrody
- jakoś tak trochę śmieszy, troche smuci.
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Poczytaj o Inkwizycji,a przekonasz się,ile "wilczyc" spalono na stosach po procesach o czary i torturach.
Tylko które źródło?
Bo wedle niektórych spalone musiałoby być tak ze 120% ówczesnych kobiet...
BTW:
przy wszystkich rzeczywistych niewinnych ofiarach, paranojach inkwizytorów i zbrodniach,
rozpatrując inkwizycję i tryb jej procedowania na tle ówczesnych standardów sądowych
otrzymuje się obraz metod _stosunkowo_ nowoczesnych, sprawiedliwych i obiektywnych, ze sporym marginesem unikniecia kary.
BTW2: czy w Twych źrółach wyszczególniono np., za ile +/- stosów etc. odpowiada katolicka inkwizycja,
a za ile 'nowocześni' protestanci?
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Diabeł w wilczej skorze był "modnym" tematem ludowym a księza podtrzymywali ten zabobon.Strach przed Złym trzyma sie mocno więc strzela do wilków!
Wiele jest faktów, za które można i należy krytykować formalną/organizacyjną stronę chrześcijaństwa
ale twierdzić, że stepowi pasterze czy rolnicy z puszczańskich polan,
potrzebowali aż religii by się przestraszyć drapieżnika
- to albo kiepski żart, albo niekiepska paranojka.
Serdeczności,
Kuba
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Analogiczną sytuację macie ze żmijami - gdzie zwłaszcza na łemkowszczyźnie strach przed wszystkim co pełza był zakorzeniony do granic absurdu - i tu akurat pamiętam szczególną zawziętość w ich zwalczaniu u ludzi, którzy z pokolenia na pokolenie żyli tu już na długo przed ową tuż-powojenną zawieruchą. Obojętne czy żmija, czy zaskroniec czy padalec - recepta była jedna: zabić.
Hm, nieco dziwne mi się to powyższe uogólnienie wydaje:
Reinfuss opisuje szacunek Łemków do 'węża domowego' - zaskrońca,
co w jamce pod piecem (czasem wespół z drobniejszymi zwierzętami gospodarskimi) miał pomieszkiwać
i nawet pić mleko z jednej miseczki z ludzkimi dziećmi.
Serdeczności,
Kuba
Odp: Beda strzelac do wilków
cały czas mowiłem o zabobonach i ciemnocie mas ery chrzescijansko-katolickiej a ty Derty wyjeżdzasz o Renesansie elit. Ludzie nie postanowili trwać w niewiedzy,byli cześcią epok niewiedzy i wiedzy ograniczajacej sie do zabobonow ludowych i kazań z ambony.Nurt wiedzy i nurt ciemnoty rzadko się przenikają,gdyz myślenie sprawia trudność. Elity palono na stosach. Zabobon jrest trwały gdyż kryje sie w atawiźmie. I na tym dosyć. Popełniasz błędy w logice historycznej,pardon,muszę to rzec. I kończmy na tym,bo zabrniemy do teologii a ta jest przelewaniem z pustego w prózne. Nie chcę grzęznąć w temacie wilk a sprawa polska czy wilk a sprawa zabobonów atawistycznych. Pozdrawiam.
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
Hm, nieco dziwne mi się to powyższe uogólnienie wydaje: Reinfuss opisuje szacunek Łemków do 'węża domowego' - zaskrońca,
Niekoniecznie dziwne. Nieco bardziej ostrożnie patrzyłbym na temat jak choćby powyższy. Toć właśnie Reinfuss nieco zbyt uogólnia, co w jego pracy - choćby "Śladami Łemków", którą przywołujesz jest uzasadnione, ale nie znaczy że należy to koniecznie jednoznacznie traktować. Wszak Reinfuss o Łemkach pisał - my tu pisując na forum raczej nie stawiajmy znaku równości pomiędzy Łemkami a łemkowszczyzną i wtedy stanie się jasne, dlaczego pozwoliłem sobie na powyższe uogólnienie. Łemkowszczyzna (jako region) to także inne narodowości a w dziejach powojennych np. niemała liczba Polaków. Sądzę że o ile szacunek do zaskrońca wśród samych Łemków (lub dużej części) był kultywowany, to później się to zatracało - kto z kim przestaje taki się staje, lokalne "zwyczaje" przejmowali także inni. W polskich domach wiele jest zwyczajów przejętych bezpośrednio z łemkowskich, czasem potem dopasowywanych/zniekształcanych na własne potrzeby. Ponieważ piszę o czasach znacznie późniejszych (z racji choćby wieku) - te akurat doskonale pamiętam jako w tym względzie takie, gdzie tłukło się wszystko co pełza a zwłaszcza co pełza z "zaskoczenia" przy sianie, żniwach, na polu, na drodze - gdzie nie każdy raz że miał czas by się zastanawiać co to akurat wylazło spod siana (zaskoniec li to, czy może nie zaskroniec - kurde gdzie mi się klucz do oznaczania gadów i płazów podział...) , toteż tłukł widłami "bez łeb" zanim pomyślał, a dwa że nie każdy choćby chciał zaskrońca od innych odróżnić potrafił. I tłukli ze zwykłego strachu, dla zasady również i z przyzwyczajenia. Tenże sam zaskroniec mógł mieszkać pod stodołą czy przy szopie i nikt go nie ruszał.
Zatem przywołując Reinfussa, brałbym pod uwagę że pisze on o Łemkach, nie za bardzo zwracając uwagę na pozostałe narodowości i to jest akurat zrozumiałe - ale niekoniecznie jedynie słuszne jeśli popatrzymy na łemkowszczyznę jako region a nie tylko jedną grupę etniczną.
Czasem zwykłe/proste/banalne rzeczy uciekają uwadze, gdy za bardzo chcemy podchodzić do wszystkiego naukowo, że znowu przywołam Reinfussa, który zaniku wyjątkowo barwnego łemkowskiego stroju kobiecego, zakładanego na msze w cerkwi w Komańczy do 1961 (śmierć Kaleniuka i co za tym idzie odebranie cerkwi, "konieczność" chodzenia do kościoła) dopatruje się w wyśmiewaniu łemkowskich kobiet przez Polki. Pisząc w ten dosłownie sposób i na tym myśl swą kończąc, sugeruje profesor jednoznacznie niemal, tło narodowościowe, zapominając o zwykłej prozie życia.
Odp: Beda strzelac do wilków
Szanownemu Jacob: cicer cum caule i sofistyka w szkolnym wydaniu.
Odp: Beda strzelac do wilków
Drogi p.pantz ( faajną masz ksywę); chrześcijaństwo zanika od wieluset lat, stąd kontrreformacja, od czasów Oświecenia zanika na pewno, choć niestety nie wszędzie ;-) i dobrze o tym wiemy, a jeśli nie wiemy, to ..... inszy problem.
Żadna z cywilizacji nie była budowana wg z góry określonej idei, a rozwijała się każda z nich samoczynnie, w CZASIE I PRZESTRZENI.
Istotnie, trudno wskazać, że historia bez chrześcijaństwa byłaby lepsza. Za to na pewno byłaby inna, co owej „lepszości” nie wyklucza. :-) ale poszło, jak poszło, to fakt.
Fakt, na ziemi niczego nie obiecywano, już zwłaszcza nieba, natomiast zalecano posłuszeństwo władzom świeckim i duchownym w celu jego (nieba) osiągnięcia – klasyczny bajer epoki niewolnictwa. A taka to epoka była podówczas.
Piszesz o uznawaniu błędów i skrusze. Rewelacja!!! Po 500 latach nawet... Zabawna jest zwłaszcza skrucha oraz uznanie błędów przez instytucję, mającą ponoć monopol na wszechwiedzę i wpływ na zaświaty.
Co do mitologii – odróżnijmy dzieła historyczno/kronikarskie od dzieł stricte mitologicznych. Mitologią są „Mity greckie” czy „Kraina Snu”, czy „Kraina wiecznych Łowów”. Czy oba testamenty. Ktoś daje wiarę w ich treść – ok :):):).
Autorem sentencji „homo homini lupus est” był przypuszczalnie poczciwy Plautus, bankrut, potem prawie niewolnik, w końcu autor kilku sztuk , pisanych dla chlebka, niekoniecznie pańskiego ( polecam „Aulularia”).
Natomiast Juraj pisze o ROZPRZESTRZENIENIU się rzymskiej sentencji w określonych kręgach.
Watykan- wilczyca dowodzi jak najbardziej negatywnych konotacji wilka w kulturze Europy chrześcijańskiej. Rozprzestrzenianych przez? ;-)
Herb – trafny, winien być POJMOWANY przez chrześcijan wszelkiej maści...
Wygłosiłbyś zdanie o dziwce-matce Rzymu w Senacie albo na priv imprezce – nie wyszedłbyś żywy.
Luperkalia – to omal święto ku czci wilka, lepiej błagać Fauna o ochronę bydła i w tę że wierzyć, aniżeli strzelać do "winowajców".
p.pantz, co do zabobonów, czujesz się owcą w stadzie i boisz się wilka???
Atrybuty czarownic – nie tylko wilk ,kogut czy coś tam, ale setki i tysiące... Jaka wiara, tacy ludzie...
Jeśli negujesz ofiary Inkwizycji w Europie, gdyby czasoprzestrzeń na to pozwalała, zadenuncjowałbym Ciebie, za byle gówno, albo za nic, za facjatę np., albo za to, że masz warsztat pracy, a ja nie, a chcę mieć. Może wtedy zacząłbyś mówić (sorry, pieprzyć) o metodach. Pewnie spodobałyby Ci się. Zwłaszcza, gdybyś zasiadł po drugiej stronie – innych opcji nie było by.
Katolicy i protestanci – korzonek wspólny :).
Sentencja na dziś (nie moja) :”Gdyby w starożytności istniała Międzynarodowa Konwencja o Ochronie Praw Autorskich, chrześcijaństwo nie miało by prawa powstać”. To tak a propos Starego Testamentu :). p.pantz, jesteś zatem legalny??? rotfl. Pozdro.
(przepraszam, że stosuję metodę p.pantz rozdrabniania zdań na czworo :-). Skądś jakbym ją znał ...)
Odp: Beda strzelac do wilków
W sytuacjach beznadziejnych czlowiekowi opadają rece i w ogóle wszystko - powiedział Ben Akiba . - A wilk nie jest już diabłem - dodał przemądry Ali Baba.
Odp: Beda strzelac do wilków
I usłyszał czlek jeden na pustyni będący: wcale nie jestes taki zly, Może ktos inny jest gorszy? - też sentencja,bodajże chińska,dodająca ducha.Pozdrawiam.