Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
(...ten rumianek to jakaś nowa metoda odświeżania klawiaturki ?..;) )
Łażę już długie lata swego żywota po górach i jakoś nie spotkało mnie nic złego od napotkanych ludzi.Zwyrodnialcy rzadko zapuszczają się w dzikie rejony.Na szlaku spotkasz wielu fajnych osobników.Takie to prawa gór ( tak, czasem można się natknąć na zwyczajnych nudnych palantów...,lub półmózgów , jak ten "od trzech desek" z Karpat Ukr.)
A to , iż jesteś dziewczyną, tylko zwiększa Twoje szanse na chęć pomocy i sympatie.
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
(...ten rumianek to jakaś nowa metoda odświeżania klawiaturki ?..;) )
no ba ... najlepsza! :grin:
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
Łażę już długie lata swego żywota po górach i jakoś nie spotkało mnie nic złego od napotkanych ludzi.Zwyrodnialcy rzadko zapuszczają się w dzikie rejony.Na szlaku spotkasz wielu fajnych osobników.
mnie tez nigdy nie spotkało nic złego ... nikt nigdy mnie nawet nie nastraszył. ale zdarzają sie czasami takie historie gdy to ktoś znika bez wieści (np. u nas, w okolicach walimskich podziemi - kiedys widziałam film dokumentalny na ten temat) lub pada ofiarą złych ludzi np. jak ta para studentów w górach stołowych.
to czegao ja obawiam się w przypadku wyprawy w bieszczady to tego, że sie zgubię (choć byłam harcerką i bieganie na azymut było wielką frajdą dla mnie), nie zdążę na czas na kwaterę (a należę to tego typu osób które mają wszystko wyliczone: czas wyjscia, czas marszu - z wieloma przerwami na poleniuchowanie brzuchem do góry na jakiejs polance - czas dojścia ... i zawsze w kierunku autka ...) ... no i spotkania z miśkami - jak do tej pory ta przygoda omijała mnie ... ale juz nie raz, gdy tylko sobie o nich przypomniałam, widziałam je w każdym omszałym pienku lesnym i w każdej skałce o dziwnym kształcie ... a każdy odgłos zdawał mi się burczeniem brzucha głodnego sierściucha ... niefajnie sie idzie gdy głowa lata człowiekowi naokoło ...
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
Takie to prawa gór ( tak, czasem można się natknąć na zwyczajnych nudnych palantów...,lub półmózgów , jak ten "od trzech desek" z Karpat Ukr.)
a nie znam
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
A to , iż jesteś dziewczyną, tylko zwiększa Twoje szanse na chęć pomocy i sympatie.
hmm ...
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
wolnego Chwastek....
Zgubić się ludzka rzecz:-P żeby tylko się znaleźć później. W dobie dzisiejszej techniki chcesz się zgubić? Uwierz mi że jeśli masz trochę zdrowego rozsądku, mniej więcej wiesz gdzie chcesz dojść i w jakim kierunku się poruszasz jeśli dodatkowo pamiętasz swoje wszystkie "manewry" to będzie Ci się dość trudno zgubić. Weź mapę, latarkę, zegarek (taki zwykły analogowy ze wskazówkami)- z resztą po co ja to mówię u harcerzy mnie to dawno dawno temu mówili więc i Ty to pewnie wiesz. Zwierzęta...temat trudny, ale generalnie zwierzaki nie są zainteresowane docelowo człowiekiem jeżeli człowiek im nie wchodzi z buciorami w ich leśną egzystencję. Poza tym bez przesadyzmu bo się paranoi nabawisz :wink:
aaaa i pamiętaj ludzie mieszkaj najczęściej w dolinach i przy rzekach więc jak chcesz do cywilizacji to w dół z gór się schodzi ;)
a gpsy dzisiaj tez już są ogólnie dostępne (co uznaje tak średnio) ale jeśli maja pomóc to dlaczego ich nie używać(nie to żeby iść i patrzeć w ekranik- a jedynie dowiedzieć się gdzie człowiek się zapędził)
A ludzie w Bieszczadzie bardzo pomocni i uczyni -nawet nie musisz zbyt prosić o pomoc nawet w tak abstrakcyjnych sytuacjach jak wyciąganie samochodu z rzeczki (chyba Wetlinki jak pamiętam) a pomogą Ci wszyscy których spotkasz zaczynając od panów z SG do mieszkańca najbliższej osady a na innych sobie podobnych osobach kończąc...
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
" no i spotkania z miśkami - jak do tej pory ta przygoda omijała mnie ... ale juz nie raz, gdy tylko sobie o nich przypomniałam, widziałam je w każdym omszałym pienku lesnym i w każdej skałce o dziwnym kształcie ... a każdy odgłos zdawał mi się burczeniem brzucha głodnego sierściucha ... niefajnie sie idzie gdy głowa lata człowiekowi naokoło ..."
Widzę,że ktoś zamiast odpoczywać przeżywa straszne stresy na szlaku!;)
A wędrująć najlepiej jak nic nie jest poukładane,to byłby jakiś koszmar odmierzać trasę na mapie z zegarkiem w ręku,trzeba być elastycznym.Często chodzę sama ,dobrze zaopatrzony plecak i parę dni jestem samowystarczalna.Co do samotnych wędrówek to w Bieszczadach czuję się najbezpieczniej.
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
chwastek
nie zdążę na czas na kwaterę ...
a trzeba wracac na konkretna godzine??
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
a trzeba wracac na konkretna godzine??
..no jasne... przecież "Klan" i "Brzydula" w TV
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
a trzeba wracac na konkretna godzine??
na konkretną to nie ... ale przed nocą to przydałoby się
w sumie jak teraz o tym myślę ... to takie planowanie daje mi poczucie bezpieczenstwa ...
Cytat:
Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej
..no jasne... przecież "Klan" i "Brzydula" w TV
a przyzwyczajenie drugą naturą ... 1639 odc. w poniedziałek ... sam rozumiesz ...
dobrze, że "teraz albo nigdy" dają po 21 - takie paradokumentalne seriale pokazują mi jak żyć i do czego powinnam dążyć - kino obowiązkowe!
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Chwastku ! ..planowanie ( i to w wakacje ! ) często daje tylko chaos.W Biesach trudno pobłądzić tak solidnie.To nie Syberia, Kanada czy pół.Szwecja.Najwyżej parę godzin w plecy.Ale często bardzo przygodowych.Aż człek się sam z tego póżniej śmieje :lol:...
co do zwierzaków- nie stanowimy dla nich łakomego kęska (ba- nie żyją tu duże koty, jak lwy, tygrysy..).Po prostu -cuchniemy obco !! -kosmetyki,detergenty, nikotyna.Sam parę razy na Otrycie miałem bliskie (dość bliskie) spotkanie z misiami....Zabawne chwile ! poprawiające krążenie !!
Byle nie wchodzić im w drogę.I tyle.
A co do złych ludzi-najwięcej % przestępstw, dokonuje się w obrębie naszych domów , z rąk rodziny, znajomych...Smutne to, ale tak jest.
A tv spoko można olać w wakacje-co ja czynię i jakoś żyje bez uszczerbku...:-D
Pozdrawiam !!
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
Chwastku ! ..planowanie ( i to w wakacje ! ) często daje tylko chaos.W Biesach trudno pobłądzić tak solidnie.To nie Syberia, Kanada czy pół.Szwecja.Najwyżej parę godzin w plecy.Ale często bardzo przygodowych.Aż człek się sam z tego póżniej śmieje :lol:...
Drogi tomasie, niestety Ósmego Marca nic się nie zmienia - mężczyźni kobiet nie rozumieją ni trochę! ;)
Pani Chwastek jak każda kobieta musi mieć poczucie bezpieczeństwa, niezależnie od tego czy zagrożenie jest realne czy wyimaginowane :-) więc jeżeli sama nie czuje się pewnie, nie należy jej radzić, aby wzięła mapy, latarki, zegarki czy inne gpsy tylko zaoferować wspólną wędrówkę, przynajmniej ten pierwszy raz.
Co do szklanego pudełka - wydaje mi się, że Chwastek nie należy do najgorętszych miłośników "M jak morderstwa", "Mody na suknie" i innych porywających makaronów. :-)
Pozdrawiam serdecznie!
Odp: Letnio-jesienny wyjazd w Bieszczady
Kurde z planowaniem to jest tak że jak coś się sypnie to później wszystko się zaczyna sypać i "cały genialny plan w pi......" jak to powiedział "Siara" w kilerze
trzeba być elastycznym a nie sztywnym - trzeba trochę umieć improwizować a nie ściśle planu się trzymać