Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Bo czyż nie było dewastacji ścieżki przyrodniczej? Nie było napaści na turystów właśnie tam, w tej bliskiej mi dolinie? A policja wyraźnie lekceważy te sprawy.
ponoć ,( bo TYLKO słyszałem ..)..przyznał się i chełpił tym. Agresji z powodu wejścia na teren tego pana , wielu odczuło....Ja nie wiem CZY było to pan P. czy X . I NIGDZIE tego nie napisałem .
Dla mnie ważny jest ten zbrodniczy czyn. W wymiarze karnym. Oraz zniszczenie brutalne MARZEŃ człowieka i Jego Rodziny....
-stiopa ( czy jak Ci tam...) odpowiedz - JAK mają cała tą sprawę wytłumaczyć SWYM DZIECIOM ????????? ......
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
"wiesz co, dopóki P. mieszka...żadna odbudowa nie ma sensu.No co, raz podpalił, drugi raz podpalił to trzeci raz też podpali.....Jedyna pomóc w tej chwili byłby go wyrzucić z H. "To umieszczony przez Ciebie cytat z listu - może należało bardziej przemyśleć upublicznienie i nie chować się się za cudzymi opiniami. Ta tragedia jak każda jest ciężka i wręcz nie znajduje wytłumaczenia ale cała nadzieja w tym, że ojciec dzieci będzie mądrzejszy
od Nas wszystkich i nie zaszczepi nienawiści i uprzedzeń wobec innych ludzi.
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Nie znam tak dobrze Bieszczadów i tej wsi tak jak Wy ale może tam jest taka sytuacja jak w filmie "Zmowa" , który oparty jest na faktach (no może nie tak drastycznie , na razie)
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Cytat:
Zamieszczone przez
tolek banan
Nie znam tak dobrze Bieszczadów i tej wsi tak jak Wy ale może tam jest taka sytuacja jak w filmie "Zmowa" , który oparty jest na faktach (no może nie tak drastycznie , na razie)
Ja z kolei nie znam tego filmu, ale samo Hulskie to nie jest (już) wieś. Tutaj masz informacje.
Co prawda wieś występuje w powieści Adama Bahdaja "Gdzie twój dom Telemachu", ale z rzeczywistością nie nic wspólnego. A w zasadzie tylko tyle, że znajduje się pod Otrytem w pobliżu Połonin.
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Nikt nie feruje tu wyroków, co innego DOMNIEMANIE, jak słusznie zauważył Tomas, co innego oskarżenie.
W praktyce nie ma żadnej różnicy.
Porównaj:
"Oskarżam Cie Piskalu o kradzież mojego roweru"
"Myślę, że / mniemam / uważam, że to Ty Piskalu ukradłeś mój rower".
Cytuje się list poszkodowanego, w którym on oskarża/przedstawia domniemanie o tym, że konkretna osoba podpaliła dom i najlepiej, by się jej pozbyć z Hulskiego.
No to są tak konkretne zarzuty (nie domniemania), że tu nie ma miejsca na forumowe czcze dyskusje o tym, czy ktoś z nas już kogoś oskarża, czy jedynie duma nad tym. A podał pełne imię, czy tylko inicjał, a na fejsie to napisali pełne imię i lecą teraz wszyscy na fejsa, by sprawdzić ...
Może zostawcie te sprawę ... łatwo krzywdę zrobić, a emocje, szczególnie oparte na szczątkowych informacjach nie są dobrym doradcą.
Komuś spalił się/spalono dom. Współczuję.
Ale przeprowadzanie śledztwa na forum i licytowane się informacjami "z pierwszej ręki" nie ma sensu.
Podobnie jak i zawołania do "niesienia pomocy"
Nikt nie wie, czy ta pomoc będzie potrzebna, dom był ubezpieczony.
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
długo się zastanawiałem nad upublicznieniem listu od Henriego ..... jakieś względy zaważyły . Tekst jest po moich modyfikacjach , pisownia oryginalna
Tomas czy dostałeś zgodę od Henriego na publikację ?
Ja no bym sobie nie życzył jak pisze z kimś prywatnie aby upubliczniać to na forum co innego jak jest zgoda :)
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Chciałem trochę mówić o faktach.
W końcu października mieliśmy 2 woluntariuszy z Francji którzy nam pomagali przy budowie. Oni nocowali w swoim busie, które stał prze drodze do P. P. swoim maluchem zbił im boczne lustro i kiedy do niego poszli po odszkodowanie (w formie miodu) on się przyznał ale tez powiedział, że za bardzo stali na drodze i on w sumie miał prawo im rozwalić lustro. Kiedy go zapytali, czemu nie poprosił aby przesunąć samochód, powiedział, że ze Henrim jest wojna, że jest Afganistan. I skoro oni ze mną pracują to z nimi też prowadzi wojnę (rozmowa odbyło się po angielsku). 2 dni potem w nocy pierwszy raz ktoś podpalił mi dom. Ja z rodziną wtedy spaliśmy obok w barakowozie.
Te mokre plamy na podwalinie i wyżej zewnątrz i w środku domu na wszystkich zdjęciach w gazeta.pl to właśnie benzyna.
W lipcu zniszczył u mnie ogrodzenia (pastuch) dla koni na ponad 20 ha do czego się przyznał, bo nie podobał mu się właściciel koni Staszek z Polany, bo bierze dotacji z UE i on uważał, że koni zniszczą dolina (on też ma 2 koni, ale to coś innego).
Od pół roku (od kiedy zniszczył pastuch dla koni) z nim ani słowa nie zmieniłem.
Pozdrawiam,
Henri
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Teraz dla HENREGO!
Mam krótkie pytanie - czy o tych wszystkich zdarzeniach które tak barwnie opisałeś ktoś został powiadomiony ( może jakieś służby ).
Zniszczenie czyjejś własności to w końcu jakieś tam przestępstwo lub przynajmniej wykroczenie.A na marginesie jesteś pewny czy Staszek.M potwierdzi twoje zarzuty.
Można teraz pisać sobie dużo i nadal oskarżać - jestem ciekaw czy będziesz w stanie to wszystko powtórzyć tam gdzie powinieneś już parę razy , na razie z tego co wiemy to masz żal i pretensje o zdarzenia z Listopada.
Przyjedz w końcu i wyjaśnij - gdyby mnie się coś takiego wydarzyło to choćby piechotą ale zaraz na drugi dzień już bym był i wyjaśniał na miejscu a nie na odległość - to trochę bezpieczne.
Obyś mógł udowodnić komu trzeba to co tak ochoczo opisujesz.
Jest mi przykro z powodu tego nieszczęścia - ale trzeba domagać się sprawiedliwości w sposób zgodny z prawem.
POZDRAWIAM
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
kuźwa znowu usuwanie postów. Jak mi się to NIE podoba. Dajcie ludziom możliwość dowiedzenia się czegoś więcej. Nie lubię.
Odp: "Ten domek był całym naszym życiem"
Drogi stiopa.
Nie wiem dlaczego kryjesz się pod pseudonimem skoro jesteś taki odważny i dlaczego mówisz o rzeczach o których nie masz pojęcie.
Oczywisty powiedziałem wszystkich tych fakty też następnego dnia policji, który był u mnie, i policjant, który znał sytuacja na Hulskiem nie miał wątpliwości, kto podpalił dom. Tylko twardy dowody brakują. I Staszek z chęcią potwierdzi, co powiedziałem. On od razu chciał iść do policji a wtedy jeszcze myślałem, że dam rady się dogadać z sąsiadem.
Jeszcze możesz pytać panią Tosią z Krywego, która była kiedyś przejaśniona z P..
Proszę więcej nie gadać taki głupot.
Pozdrawiam,
Henri