-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Następnego dnia rano ruszyliśmy do wioski Лубня
https://lh4.googleusercontent.com/-n...0/DSC06992.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-3...0/DSC06994.JPG
Tak naprawdę, to niewiele się zmieniło. Nadal siedzieliśmy na ławeczce obserwując chmurki i sączyliśmy piwko nigdzie się nie spiesząc :)
Dwie panie, te z powyższego zdjęcia, widząc, że jestem sama z 3 przystojnymi młodzieńcami, bardzo chciały się do nas przyłączyć :)
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Mamcia DwaChmiele
"Ktoś leżał w moim łóżeczku. - powiedział Wielki Miś - Ktoś pił z mojego kubeczka."
Miś, jak się okazało nie był taki zły, szukał tylko prześcieradełka i 50g na spanie :wink: Prześcieradełko dostał, 50g nie. Popielica nie lepsza, co prawda nie po 50g przyszła ale takiego pisku w nocy narobiła, że zerwałaby na nogi umarłego. A potem pozowała w świetle latarki wisząc, wbrew prawom fizyki, mniej więcej na wysokości 2m. Skubana jedna!
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
noooo- dawajcie !!! bo już oddech konkurentki czujecie na plecach !!! ...gęsto tam się zaczyna robić. Pewnikiem niebawem i ja tam zawitam ;)
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
No, ale po cóż odwiedziła nas popielica? Wydawać by się mogło, że przywiódł ją zapach pozostawionych na stole smakołyków. Poranne oględziny żywności jednak tego nie potwierdziły. Dopiero po południu jeden z uczestników zauważył spory ubytek w swojej bułce:razz:
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
i już pakujemy się do elektriczki
https://lh4.googleusercontent.com/-T...0/DSC07005.JPG
A po wyjściu i nieudanym polowaniu na pierogi, czekamy na marszrutkę, studiując przy okazji treści na ścianach:
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSC07006.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-x...0/DSC07008.JPG
JAkiś nowy trend na Ukrainie?
Hihi a to nas mocno rozbawiło:
https://lh6.googleusercontent.com/-C...0/DSC07009.JPG
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jakie to uczucie, gdy tak na lewo i prawo łapie się smakowite panoramki z królową Tarnicą pośrodku ?
Tą Tarnicą na której niektórzy czują się jak na spędzie zwierząt zagonionych na taras.
Jakie to uczucie ?
Śmiech ? zazdrość? współczucie ?
dla tych co tak blisko są, a jakby w innym świecie.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Śmiech ? zazdrość? współczucie ?
Żadne z powyższych :mrgreen: Najbardziej ulga, że nie ma mnie tam, a jestem tutaj. A zazdrość się pojawia jak jestem w naszych górach i patrzę na Pikuja, Borżawę, Ostrą Horę czy choćby Pliszkę lub Czeremchę i myślę o tych, którzy są właśnie tam.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Żadne z powyższych :mrgreen: Najbardziej ulga, że nie ma mnie tam, a jestem tutaj. A zazdrość się pojawia jak jestem w naszych górach i patrzę na Pikuja, Borżawę, Ostrą Horę czy choćby Pliszkę lub Czeremchę i myślę o tych, którzy są właśnie tam.
celna uwaga..czuję to samo . To jakiś wirus ? jednostka chorobowa ?
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
ale skąd się wziął w Siankach nasz dwuosobowy patrol ?
Otóż jest tam sklepik (górny), w którym oprócz płynów można liczyć również na nocleg
a bardzo sympatyczna gospodyni opowiada o miejscowych zwyczajach i historyjkach więc wciągnęliśmy go na listę obowiązkowych punktów turystycznych.
Chwilowo utknalem we Lwowie, gdzie dorwalem intrnet, ale spiesze doniesc, ze rzeczony sklepik owszem istnieje i nawet Pani sklepowa dobrze pamieta dwoch polskich "welycopedistow", ale tabliczki z napisem "noclegi" jak dotad nie wywiesila.
Poza tym wszystko sie zgadza. Jeszcze krotko odnoscnie cen w pociagu relacji Lwow- Sianki:
-piwo z siatki - 3 hrywny
-pierozki z siatki - 2.50
-lizakow, czekoladek, pasmanterii i majtek nie kupowalem, wiec cen nie podam :-) .
A poza tym - coz dodac - ludzie jak zwykle serdeczni, tylko dziwia sie bardzo, jak np. w Karpackim (Hnyle) zapytalem o droge na Starostyne, kazdy chcial mnie kierowac na Sianki, bo przeciez "tam pojezd idut, a nie ze Starostyny" :-) .
Dluzsza relacja (byc moze) po powrocie.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Oto kolejne dwie dobre wiadomości :
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
(...) jeszcze krotko odnoscnie cen w pociagu relacji Lwow- Sianki:
-piwo z siatki - 3 hrywny
-pierozki z siatki - 2.50
(...).
ta druga szczególnie dla kol. Pierogowego
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
(...) Ja takie spotykałem na kempingach we Włoszech , więc nazywam je typem włoskim
Widziałem (nie tylko, he, che) takie także w Bośni, w Sarajewie. Ot, uniwersalizm słowiański - bliski sercu (i innym organom).
Zadziwia mnie ten przybytek w Siankach z niebieskim dachem. Kolor istnieje juz parę lat, ale jakoś dotąd nie trafiłem tam (do Iwana trza było zajrzeć :) )
-
7 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jak się ostatnio plątałem daleko a blisko, wdepnąłem do sympatycznej knajpki z widokiem na Tarnicę:
Załącznik 29949
Na zewnątrz budynek może nie prezentuje się zbyt okazale:
Załącznik 29948
wystrój też raczej skromny:
Załącznik 29947
ale elementy wyposażenia wskazują na dbałość o "porządek":
Załącznik 29950 Załącznik 29951
A przecież widoki powinny działać uspokajająco:
Załącznik 29952 Załącznik 29953
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
To pierwsze zdjęcie troszkę mnie zmroziło, owszem, widok na Tarnicę ładny , tylko te kratki ?.
Czy to modny deseń w tym roku ?
To może już lepszy ten ogródek na świeżym powietrzu
-
2 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
pisałem niedawno, że mam złe wieści odnośnie jakości drogi w Chyrowie.
gdy pedałowaliśmy z Henkiem, to zauważyliśmy, że idzie do złego - na obrzeżach Chyrowa pojawiły się jakieś rachityczne łatki. Pośmialiśmy się tylko - gdzieżby nam przyszło do głowy, że nastąpi co nastąpiło:
W CHYROWIE NIE MA DZIUR!
pięć kilometrów przed Chyrowem droga nagle staje się idealna.
tak wyglądało centrum Chyrowa jeszcze w czasie naszego rowerowania (zdjęcie stało się archiwalne):
Załącznik 30530
a tak wygląda teraz:
Załącznik 30529
Szkoda. Chyrów był najpiękniej podziurawionym miasteczkiem, jakie widziałem a teraz zaczyna przypominać rumuńskie miasteczka, tyle że drogę ma o niebo lepszą
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
:mrgreen: SZOK !!!! ...i jak tu jeżdzić po czymś takim ???? :shock:
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
(...)
W CHYROWIE NIE MA DZIUR!
pięć kilometrów przed Chyrowem droga nagle staje się idealna.
(...)
Toż to zatrważająca wiadomość :mrgreen:
Czyżby upadła ostatnia radość jaką witała nas Ukraina na przejściu granicznym w Krościenku ?
.
http://www.youtube.com/watch?v=w34H8...layer_embedded
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
mój dealer powitał mnie wczoraj radosnym okrzykiem:
- możesz jechać na Ukrainę!
później rozwinął, że przyjechali Turcy i zrobili drogę.
niestety; nawet od Krościenka dziur już nie ma!
czyli nasz Dobromil był bardziej sentymentalny niż myśleliśmy
a co było dalekie, stało się bliższe
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
O jej ! Trzeba się spieszyć.
Dwa kilometry za przejściem można skręcić w prawo na Terło i Rosohy. Szykuj rower zanim i ta droga przykryje się tym czarnym brzydkim.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
ciesze sie ze pojechalam w tym roku do Boberek i innych zamiast odkladac to na przyszlosc.. teraz zachodniobieszczadzkie tłumy dogodniej rozpełzac sie beda i po okolicznej Ukrainie bo juz odpadl jeden z dwoch najgorszych straszakow dla turystow z wywoskowanych limuzyn... jedyna nadzieja ze drugi straszak wciaz bedzie trzymał ich w ryzach :-) acz pewnie tez do czasu..
Moze jeszcze pare lat wyjazdow na Ukraine nam zostalo..
Acz jak takie akcje wchodza w zycie to chyba powoli niektorym przyjdzie zamknac pewien rozdzial w zyciu i przeniesc swe zainteresowania w inne strony...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
buba-spokojna twoja czaszka :mrgreen:.....poczytaj Henia . Jak chcesz, przewiozę cię takimi ''dziurawcami''. Wystarczy skręcić w bok. Tam jeszcze dłuuuuuuuuuugo :twisted: nie będzie asfalciku :razz:
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
buba-spokojna twoja czaszka :mrgreen:.....poczytaj Henia . Jak chcesz, przewiozę cię takimi ''dziurawcami''. Wystarczy skręcić w bok. Tam jeszcze dłuuuuuuuuuugo :twisted: nie będzie asfalciku :razz:
Widzisz dziurawce to ja moge znalezc jak dobrze poszukam i w swoim wojewodztwie.. Ale nie chodzi o to by ich szukac, ale zeby one znajdowaly mnie :-)
A Henia czytalam- mądrze prawi!!! do Terła i Rosoch pewnie kiedys sie wybiore.. Moze zdąże przed czarną mazią zalewajaca swiat?
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
zdążysz .....droga fajna :-D , a i jeszcze jakieś bardziej w bok też są . Do Rosoch też muszę się jeszcze wybrać. Może uda się w końcu wleżć do cerkwi.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
... że przyjechali Turcy i zrobili drogę.
niestety; nawet od Krościenka dziur już nie ma!
czyli nasz Dobromil był bardziej sentymentalny niż myśleliśmy
a co było dalekie, stało się bliższe
Ale miałam szczęście :D A takie niesamowite były.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Trzeba jednak przyznać, że w swoich poglądach jesteśmy raczej odosobnieni.
Ciekawe jak droga do Osmołody ?
Moją kandydatką na najbardziej dziurawą drogę jest również odcinek drogi międzynarodowej Lwów - Tarnopol.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Moją kandydatką na najbardziej dziurawą drogę jest również odcinek drogi międzynarodowej Lwów - Tarnopol.
Ta przez Złoczów? Mysmy nia jechali w kwietniu i nie pamietam zadnych dziur! (te chyrowsko- osmołodzkie nie sposob by przegapic :-P ) Moze ja juz naprawili?
Tomek- moze ty pamietasz lepiej ta droge?
No chyba ze ta lekko okręzna przez Bereżany- ta byla bardziej dziurawa (stan na 2009 rok)- zwlaszcza jej fragment w miejscowosci Rohatyn! :-) (choc tam to nie dziury ale urwiska i wzdłuzne pękniecia ;)
https://picasaweb.google.com/koza.zz...83748250805314
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Ta przez Złoczów? Mysmy nia jechali w kwietniu i nie pamietam zadnych dziur! (te chyrowsko- osmołodzkie nie sposob by przegapic :-P ) Moze ja juz naprawili?
Ja jechałam we wrześniu, ale autokarem, to trochę zmienia odbiór.
Tym bardziej, że droga z Korczowej do Lwowa już gładziutka (pewnie jakiś czas).
Patrząc na metodykę naprawy tych dróg (przynajmniej tego co ja widziałam) niebawem znów będą dziury.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Trzeba jednak przyznać, że w swoich poglądach jesteśmy raczej odosobnieni.
Nie zawsze większosc ma racje!! np. normalny czlowiek w społeczenstwie samych ślepych został by zaraz uznany za schizofrenika ;)
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Buba -jasne ,że pamiętam :mrgreen:.... jechałem nią parokrotnie. Luz spoko. Ale mój ''czołg'' - przy tym zawieszeniu i rozmiarze opon, mało wrażliwy jest na takie błahostki .Ale jeśli skodzianka i fiacik dał radę ;) , to cóż może nas zadziwić ?
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Dawno temu jadąc tą trasą mój mały"japończyk" był tak dociążony, że za mną leciały iskry a to wszystko przez okropne koleiny. W książce" Rozmowy z Katem" SS-man Stroop wyjaśnia :" Zostałem wtajemniczony w plany zbudowania specjalnej autostrady Południe-Wschód, która miała nazwę D-4 i prowadziła od Lwowa do miasta Stalino. Znaczenie strategiczne i gospodarcze trasy było oczywiste."
Wiem, wiem, przemycam inne tematy ale ten Kat odkrywa karty nt. co stałoby się z Ukraińcami (w skutek niemieckiej polityki populacyjnej) w ciągu dwóch, trzech pokoleń- degeneracja.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Ciekawe jak droga do Osmołody ?
Droga do Osmolody bez zmian :)
-
2 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Wróćmy na chwilę do miejsc nie tak daleko stąd. A właściwie nie do miejsc tylko do pewnej linii która już ponad sto lat łączy Lwów - Sianki - Użgorod.
Chodzi mi o linię żelazną oczywiście.
Otóż można tam zaobserwować pewien (skąd innąd sympatyczny) zwyczaj na tych malutkich stacyjkach kolejowych.
Wzbudza on żywe zainteresowanie przyjezdnych turystów, szczególnie tych co przyjechali z "cywilizowanego" zachodu ->czyt. Polski
Na czym polega tez zwyczaj ? Otóż na kwadrans przed przyjazdem pociągu na peron wychodzi kasjer(-ka) z kasą i podchodzi do kolejnych podróżnych sprzedając im bilety. W tym czasie kasa w budynku jest zamknięta.
Na pierwszym zdjęciu obrazek z Sianek, a druga ilustracja jest jeszcze ciekawsza bo to jest Wołosianka.
Tam na stacyjce znajduję się bar, gdzie w oczekiwaniu na pociąg uzupełniamy złocisty płyn, przychodzi pani kasjerka, sprzedaje bilety i siedząc dalej w zupełnym spokoju czekamy na przyjazd pociągu.
.
Załącznik 30638
.
Załącznik 30639
-
1 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...a druga ilustracja jest jeszcze ciekawsza bo to jest Wołosianka.
Tam na stacyjce znajduję się bar, gdzie w oczekiwaniu na pociąg uzupełniamy złocisty płyn, przychodzi pani kasjerka, sprzedaje bilety i siedząc dalej w zupełnym spokoju czekamy na przyjazd pociągu.
Załącznik 30639
Ho, ho...! Znajoma stacyjka i znajomy bar! Tu właśnie w sierpniu bieżącego roku spędziłem dwa "upojne" wieczory w oczekiwaniu na pociąg do Sianek... . Raz samotnie, a raz słuchając opowieści 83-letniej babuszki o tym, jak to jej dziadek - inżynier ową linię kolejową budował...
Nie przypominam sobie tylko, aby ktokolwiek, krążąc wśród podróżnych sprzedawał bilety, z tym, że ja oczekiwałem na pociąg odjeżdżający do Sianek po godzinie dwudziestej, może kasa o tej porze była już nieczynna.
Załącznik 30650
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Ach ! miałem nie pisać już żadnej relacji, bo słusznie zwracano mi uwagę że się powtarzam.
Minął rok, no może niecały i znów lądujemy na stacji kolejowej w Wołosiance czyli 12 kilometrów (w linii prostej ) od Wołosatego, a potem w górę i co ?.
Nie, nie będę pisał powtarzającej się relacji pt. "jak daleko stąd jak blisko"
ale jak nie zamieścić choćby krótkiej wzmianki o tym że, w towarzystwie tak świetnych kompanów (+2 kompanie) w ostatni wrześniowy jesienny łikend przemierzałem bieszczadzką krainę ,
gdy jesienne kolory podpalały krajobrazy, a pogoda zachowała się tak jakby była wynajęta na tą okoliczność.
https://lh6.googleusercontent.com/-j...13._9755ee.jpg
.
widok na Pliszkę, a na horyzoncie Rawki.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
pewnie ładnie by wyglądała na pewnej ścianie w pewnej rezydencji w pewnem Nasicznem
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Co napisać jeśli coś jest piękne, żeby nie zabrzmiało jak wyświechtany banał? Nie wiem.
Pięknie uchwyciłeś piękno Don Enrico. :))
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
delux
:wink:Bajka......
Cytat:
Zamieszczone przez
przemolla
Świetna fotka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
pewnie ładnie by wyglądała na pewnej ścianie w pewnej rezydencji w pewnem Nasicznem
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Co napisać jeśli coś jest piękne, żeby nie zabrzmiało jak wyświechtany banał? Nie wiem.
Pięknie uchwyciłeś piękno Don Enrico. :))
To zamieszczone zdjęcie to jak naklejka na butelce. Ma coś sugerować, ma informować, ma zachęcać, ale przecież w żaden sposób nie odda zawartości tej butelki. Przeglądam kolejny raz obrazki z tego ostatniego wyjazdu i widzę to wieczorne spotkanie na polanie pod Kińczykiem Hnylskim, gdzie na wysokości ponad 1100 m.npm stawiamy namioty i przy ognisku krzyżują się wieczorne rozmowy w mieszanych językach. Niektórzy mówili po polsku inni po ukraińsku, reszta po chachłydzku i wszyscy się rozumieli. Bo nie jest istotne czy na dokumentach mamy literki UA czy też PL , bo spotkaliśmy się tam dla Bieszczadów. Patrząc na wschód widać było połowę Pasma Pikuja , a wystarczyło się obrócić aby zobaczyć zachodzące słońce nad Tarnicą i Krzemieniem.
Zresztą nie tak dawno Tomek zamieścił tu sferyczną panoramkę z tej polanki, przypomnę więc bo widoki są niepowtarzalne
http://tomeksinek.com/images/panoram...yk_Hnilski.swf
.
Poranek. Potrzeby wyższe wyganiają mnie z namiotu. Blady świt, wschodzące słońce nie dało wytrawnego przedstawienia, ale ta pobielona szronem trawa sugeruje że temperatura nie była zbyt wysoka.
Cóż - nikt tu nie przyjechał dla przyjemności - jak mawiał klasyk.
Można schować się z powrotem do śpiworku, och jak cieplutko.
Czy będzie ciąg dalszy o tym jak Ivan gotował zupę grzybową na śniadanie ?