:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Wersja do druku
..pierwszy komputer ATARI 800XL ... czas wgrywania gry.. kilka godzin... brak internetu... młodość z tekstu przeżywałem w czasach przełomu PRL na kapitalizmmm... więc nie wypowiadam się o plusach i minusach czerwonej epoki... a ino o samym sensie ów słów... o tak.. żyło się inaczej... Nutrie na działce... Wynoszenie całych autobusów z Autosanu w częściach... Teleranki w kinie... Wczasy w ośrodkach.... mniodzio..
Jako, że też jestem w wieku inzyniera Karwowskiego, załapałem się na schyłek PRl-u. Ale co przerzyłem to moje. Pierwsze trzy lata podstawówki zaiwaniałem dwa kilometry lasem sam. Matula mnie zaprowadziła tylko przez pierwszy tydzień. W dupę dostałem też nieraz i nigdy nie miałem o to pretensji, a nie jak teraz że, dziecka udeżyć nie można. Jako dwunastolatek pierwszy raz samodzielnie za woźnicę robiłem wioząc zboże na targ do pobliskiego miasteczka.
Aha, byłbym zapomniał, moja ciotka prowadziła skup jaj gospodyń. Na jej domu dość duża tablica informowała "ROLNIKU NIE MYJ JAJ, PRZED SKUPEM". Zawsze zastanowiałiśmy się dlaczego ten chłopina tych jaj ma nie myć, skoro to baby do skupu jajka przynosiły.
Jak mieścił się (mieściła ) w pomieszczeniu 20 m kwadratowych , to sobie nie mogłeś pozwolić ;)
A RIAD (ruski kampiuter) to Wy znali ?
Nigdy nie zapomnę ćwiczeń z informatyki na studiach , "napisać program do rozwiazania jakiegoś tam równania matematycznego ", a nastepnie wydziurkować to na "karcie perferowanej "(chyba tak to sie nazywało) ...
Takie to były wtedy nośniki :wink:pamięci.Równanie to można było na kartce normalnie rozwiązać w 5 minut , a program pisało się przez całe ćwiczenia z 3 godz.
No kto to jeszcze pamieta ???? haaaha
Zdziwisz się joorg ale ja pamietam. Widziałem komputer zajmujący kilka pomieszczeń.
pozdrawiam
Na polibudzie to się nazywało ETO (Elektroniczne Techniki Obliczeniowe),pisało się w fortranie,drukowało te karty(ileś tam razy,zawsze były jakieś błędy) a potem Odra wypluwała wynik....uff..
A właśnie że ja pamiętam, chociaż jak przez mgłę.
Tworzyłem coś w ALGOLU: begin, integer, itd. Działo się to w 1-szej połowie lat 70.
A komputer, czy raczej jego poszczególne elementy, widziałem w SOETO (Stołeczny Ośrodek Elektronicznej Techniki Obliczeniowej). Zajmował, zdaje się, dwa piętra w budynku.
"Computer" (wymawiało się: kompiuter :-)) był także w PKiN, w tamt. pomieszczeniach Wydziału Matematyki UW.