ale po co tam leżć ???... taki kawał drogi ??? ....tam NIC nie ma, jeno jakieś zielsko, błoto.....jakby jakaś choć buda /np. w krypcie/ z frytkami i owym ''żubrem ''
Wersja do druku
ale po co tam leżć ???... taki kawał drogi ??? ....tam NIC nie ma, jeno jakieś zielsko, błoto.....jakby jakaś choć buda /np. w krypcie/ z frytkami i owym ''żubrem ''
:lol:
"Gruźlica wśród bieszczadzkich żubrów"
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/p...w,1788021,4446
Jabol, weź nie strasz! Ja w ubiegłym roku leżałem na tej trawie, na którą one m.in. kaszlały. Zdejmę awatara, zgolę wąsa, zrzucę swoje ciuchy i ubiorę się w końcu ładnie - może myśliwi mnie nie rozpoznają i oszczędzą :)
Nie chcę w błąd wprowadzać ale chyba za czasów poprzedniego systemu taki odstrzał stada miejsce już miał.Powód też był ten sam(gruźlica)strzelali ludzie z taką czerwoną legitymacją o ile się nie mylę
Jaki piekny ;-)
Chciałem poruszyć temat znacznego wzrostu populacji bieszczadzkich żubrów,czy tez to zaobserwowaliście lub oszacowaliście?
Na ostatnie 3 lata przypada raptowny wzrost tej populacji...według moich ostrożnych szacunków jest bieszczadzkich żubrów około 300 - 400 sztuk to bardzo dużo!! można rzec ,ze w Bieszczadach należy się natrudzić by nie spotkać Żubra!
Ten rok chce w całości poświecić badaniom liczebności puchacza,szczególnie w rejonie granicznym ze Słowacją
Dwa dni temu idąc do schroniska w Smolniku (tego obok Komańczy) natknąłem się na stadko sześciu żubrów z tego trzy albo cztery były stosunkowo młode i o wiele mniejsze w porównaniu ze swoimi towarzyszami.
Kilka miesięcy wcześniej będąc na grzybobraniu natknąłem się na samotnika, ten to dopiero był wielki.
Naprawdę bardzo fajne zwierzaki, mają w sobie coś co sprawia, że bardzo je lubię.
Sylwku, a dla potwierdzenia Twoich słów mógłbyś wymienić gdzie znajdują się chociaż 3 wolne stada żubrów w Bieszczadach?
ja stwierdziłem kilka stad wolnych, dwa stada stojące, i jedno całkiem szybkie ;)))
Ja stwierdzam lawinowy wzrost populacji turystów... I conajmniej kilku z nich kaszlało... boję się wyciągac wnioski
To prawda! wszędzie go pełno, jak nie będę chciał go spotkac to poprostu zadzwonię do niego że pałętam się tu i tu i on zrozumie, bo Żuber to inteligentna bestia:)
Sprytne podejście do sprawy, puchacze nie majace pozwolenia na wejście w przestrzeń powietrzną Słowacji gromadzą sie w pasie granicznym i łatwo je zliczyc na gałęziach:)
A teraz jak juz sobie podokazywałem:) spytam na powaznie: Twoje szacunki i badania... czy robisz je na czyjes zlecenie, gdzies je na poważnie publikujesz? Jeśli tak to przyłóż sie sumiennie do sprawy, bo jak ktoś stwierdzi podpierając się Twoimi badaniami żeby zredukować liczebność żubrów o połowę czyli o 200 sztuk... to druga połowa będzie miała liczebność 77...
No w każdym sklepie pewnie... oj dużo ich... i te nie kaszlą ;)
Oj tam - nie wiedziałeś, że połowy są mniejsze i większe? :twisted: Jak się pozbędzie 200szt małych i zostawi 77 największych to może w kg będzie pół. A poważnie - niecałe 300szt żubrów to taka duża pula genetyczna? Nie znam się ile ich trzeba, żeby sensownie się rozmnażały, ale biorąc pod uwagę, że nie padają tylko ze starości, ale też choroby i różne ja wiem wypadki to wydaje się te 300 to nie za wiele.
A mnie się chyba boją, bo żadnego nie spotkałam - więc nie stoją na każdym zakręcie ścieżki.
A puchacza liczy od zeszłego roku - widać na razie uczy się rozpoznawać :twisted:
Sylwku - praca domowa http://www.projektexsitu.sggw.pl/wp-...br_ex_situ.pdf poczytaj sobie...
Cytat:
Począwszy od stada białowieskiego utworzonego w 1952 roku, żubry są reintrodukowane, ale nadal liczebność gatunku nie jest wystarczająca.
hardkor
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/new...-je,nId,610111
"Żubry z Mucznego robią furorę. W ciągu miesiąca zobaczyło je 6 tysięcy turystów
Ponad 6 tys. osób odwiedziło otwartą miesiąc temu pokazową zagrodę żubrów w Mucznem w Bieszczadach. "Tylko w ostatnią sobotę i niedzielę żubry obejrzało ok. 650 osób" - poinformował rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.
Turyści oprócz żubrów mogli oglądać także dziki. Do zagrody została wprowadzona locha wraz z potomstwem, które wyjadało karmę przeznaczoną dla żubrów.
Obiekt, który zajmuje 9 ha, jest bardzo urozmaicony. Przez jego środek przepływa strumyk, a stok, na którym stado ma paśnik, porośnięty jest wiekowymi jodłami. Drzewa są zabezpieczone siatką, by żubry nie odzierały ich z kory.
Poza wybiegiem przeznaczonym do zwiedzania, w zagrodzie jest także część niedostępna dla turystów. Będą tam przebywać zwierzęta przywiezione do aklimatyzacji, by potem mogły zostać wypuszczone na wolność. Leśnicy chcą, aby w trakcie kilkumiesięcznej kwarantanny przygotowały się do życia w bieszczadzkim lesie - przypomniał rzecznik.
Zagroda, otworzona na początku maja, kosztowała prawie milion złotych, z czego 85 proc. pochodziło ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Resztę przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Po ponad dwóch wiekach nieobecności, w 1963 r. w Bieszczady sprowadzono pierwsze żubry. Należą do rasy białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych oraz w zwierzyńcach prywatnych. Według najnowszych danych, w Bieszczadach na wolności żyje 277 żubrów"
http://www.youtube.com/watch?feature...&v=Xzu6bH9y8us
Pulpit? Nie, Pubal!
całkiem nowy żubrzyk
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,3...k__Zobacz.html
Może gdyby go nie dokarmiła ta grupa turystów, ostał by się w Bieszczadzie ... tak jak ta grupka
http://forum.bieszczady.info.pl/%3Ca...g9197yt.th.jpghttp://imageshack.us/a/img821/8655/img9197yt.jpghttp://imageshack.us/a/img542/2501/img9195r.jpg http://imageshack.us/a/img834/3383/img9194ps.jpg http://imageshack.us/a/img26/3084/img9187q.jpg http://imageshack.us/a/img805/6030/img9196y.jpg
Jesienne wichury ;http://esanok.pl/2012/smierc-zubrzyc...ryszczata.html
Wiadomość pochodzi ze strony: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,3...w_chorych.htmlCytat:
W Bieszczadach odstrzelono dziewięć żubrów chorych na gruźlicę
17.12.2012 , aktualizacja: 17.12.2012 10:00
Dziewięć chorych na gruźlicę żubrów odstrzelono w dolinie górnego Sanu w Bieszczadach - podał w poniedziałek Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zezwolił na odstrzał 24 zwierząt. U wszystkich żubrów odstrzelonych w ubiegłym tygodniu stwierdzono zmiany chorobowe w węzłach chłonnych i wątrobie. - To gruźlica wielonarządowa, która prowadzi do śmierci zwierzęcia - dodaje Marszałek.
Rzecznik przypomina, że "nie ma żadnych możliwości leczenia gruźlicy u zwierząt w stanie dzikim, zatem konieczna jest eliminacja sztuk zarażonych, by zapobiec rozprzestrzenieniu się choroby na pozostałe stada bytujące w Bieszczadach".
- Decyzję w tej sprawie podjął Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) na wniosek dyrektora krośnieńskiej RDLP, zezwalając na zabicie poprzez odstrzał 24 żubrów bytujących na terenie nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany w stadzie, w którym panuje gruźlica - powiedział Marszałek.
Odstrzał jest wykonany w taki sposób, by nie dopuścić do rozproszenia zarażonego stada. Eliminacji dokonują pracownicy Lasów Państwowych, którzy mają uprawnienia do polowania.
- Zgodnie z warunkami określonymi w decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ) od zabitych żubrów został pobrany materiał do badań, który udostępniono zainteresowanym ośrodkom naukowym. Z uwagi na to, że prątek bydlęcy może być przyczyną gruźlicy u ludzi, wszystkie czynności wykonywane są z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa epidemiologicznego. Tusze zabitych żubrów podlegają utylizacji - podkreśla rzecznik RDLP.
Pierwszy raz gruźlicę u bieszczadzkich żubrów stwierdzono w 1996 r. na terenie ówczesnego nadleśnictwa Brzegi Dolne. W 2000 r. podjęto decyzję o odstrzale 12 osobników z tego stada. Odstrzelono wówczas sześć sztuk - pozostałe opuściły teren, być może dołączając do innych grup.
Z kolei w lutym 2010 r. na terenie nadleśnictwa Stuposiany znaleziono martwą żubrzycę, u której lekarz weterynarii zdiagnozował gruźlicę. Rok później stwierdzono w tym stadzie dwa kolejne przypadki. W ciągu niespełna trzech lat znaleziono 11 padłych sztuk. Zbadane próbki pobrane z tkanek tych zwierząt w każdym z przypadków potwierdziły istnienie choroby.
Leśnicy już od ubiegłej zimy alarmowali o zagrożeniu. 12 kwietnia tego roku zwołano 18-osobową komisję hodowlaną ds. ochrony i hodowli żubrów na terenie RDLP w Krośnie, która na podstawie przedstawionych danych oceniła, że konieczna jest eliminacja całego izolowanego dotąd stada, by zabezpieczyć pozostałe grupy żubrów przed zarażeniem.
Pierwsze żubry sprowadzono w Bieszczady - po ponad dwóch wiekach nieobecności - w 1963 r. Należą do rasy białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach prywatnych.
Żubry pochodzące z krzyżówek linii kaukaskiej z białowieską zostały odizolowane. Znajdują się wyłącznie w Bieszczadach. W pozostałych ośrodkach w Polsce żyją żubry czystej linii białowieskiej. Według szacunków krośnieńskiej RDLP w Bieszczadach na wolności żyje 277 żubrów.
już nie dziewięć a 19 cie, czyli całe stado
Cytat pochodzi z portalu e-sanok - żródło: http://esanok.pl/2013/bieszczady-cho...iminowane.htmlCytat:
Żubry chore na gruźlicę zostały odstrzelone
BIESZCZADY / PODKARPACIE. Zakończyła się eliminacja chorych na gruźlicę żubrów ze stada na terenie Nadleśnictwa Stuposiany w dolinie górnego Sanu w Bieszczadach. Odstrzelono 19 osobników, zaś 2 znaleziono martwe.
Są też potwierdzone przez leśników informacje o padnięciu jeszcze jednego żubra, jego szczątki powinny zostać odnalezione już po zejściu śniegu. Według obserwacji prowadzonych na zagrożonym chorobą terenie, nie ma już dziko żyjących żubrów.
Decyzję w sprawie eliminacji chorego stada podjął Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska na wniosek dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, zezwalając na zabicie poprzez odstrzał 24 żubrów bytujących na terenie nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany w stadzie, w którym panuje gruźlica.
- W decyzji GDOŚ widnieje liczba 24 żubrów, ale był to stan sprzed ponad roku – wyjaśnia Jan Mazur, nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany. – Istnieje możliwość, że kilka osobników padło a ich szczątki nie zostały dotąd znalezione. W tym stadzie w ogóle nie było młodych osobników, co świadczy o tym, że chore krowy już się nie wycieliły, bądź młode szybko padły. Monitorujemy wciąż teren, który przez trzy lata będzie podlegał kwarantannie. Dopiero po tym okresie będziemy tu mogli wypuścić żubry.
Z uwagi na fakt, że nie ma żadnych możliwości leczenia gruźlicy u zwierząt w stanie dzikim, eliminacja sztuk zarażonych była konieczna, by zapobiec rozprzestrzenieniu się choroby na pozostałe stada bytujące w Bieszczadach. U wszystkich żubrów odstrzelonych stwierdzono zmiany chorobowe w węzłach chłonnych i wątrobie. To gruźlica wielonarządowa, która prowadzi do śmierci zwierzęcia. Zgodnie z warunkami określonymi w decyzji GDOŚ od zabitych żubrów został pobrany materiał do badań, który udostępniony będzie zainteresowanym ośrodkom naukowym. Z uwagi na to, że prątek bydlęcy Mycobacterium bovis może być przyczyną gruźlicy u ludzi, wszystkie czynności wykonywane są z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa epidemiologicznego. Tusze zabitych żubrów poddano utylizacji.
E. MarszałekRDLP w Krośnie
Requiem dla żubra
Na kanwie ostatnich doniesień z RDLP Krosno wyeliminowano chore na gruźlicę stado bieszczadzkich żubrów:
http://www.krosno.lasy.gov.pl/aktual...-wyeliminowane
Bieszczadzki Park Narodowy opublikował film, który zawiera informacje o tym, ze żubry były zdrowe: http://www.bdpn.pl/index.php?option=...=1238&Itemid=1
Kto kłamie?
A nie jest tak, że Ty kłamiesz pisząc, że w tym filmie jest informacja, że były zdrowe? Czytam, patrzę i nie widzę.
Czy nam albo dziennikarzom jest decydować czy trzeba czy nie? Nie znam autora tego tekstu, ale widać że niezbyt precyzyjnie przygotował się do tej publikacji. Usiał i napisał swoje rozmyślenia. Bo być może da cielaki były zdrowe a inne chore ?! Z publikacji dotyczących odstrzałów żubrów wynika kilka kwestii dla których nie przedstawiono kontrargumentów (albo ich jeszcze nie widziałem)
- Zaobserwowano problem chorych żubrów, badania na padniętych z danego stada
- podejęto decyzję o odstrzale tego stada
- ze względu na odstrzał tego chorego na gruźlice stada choroba nie będzie się przenosić.
- chore na gruzilce żubry i tak by padły, lepszy odstrzał który ograniczy do minimum rozniesienie choroby na całą populacje żubrów.
Z czym tu dyskutować?
Czy w tych "dwóch akapitach" jest napisane czy były chore czy nie?
Czy zostały uratowane żubry tak, ponieważ gdyby nie odstrzał zarażone byłyby inne żubry.
Chyba nie do końca zrozumieliście moje pytanie "kto kłamie". Film opublikowany na stronie BdPN jest manipulacją. Od kiedy samica żubra może być w zaawansowanej ciąży we wrześniu skoro ruję ma między sierpniem a październikiem, a ciąża trwa jak u ludzi około 9 miesięcy.
racja nie zrozumiałem.
Sądziłem że podstawą twojego postu jest GRUŹLICA a nie to czy krowa może być w ciąży we wrześniu?!
sorki za mój post jeśli poczułaś/eś się zaatakowany?!
Jeszcze nie wszystkie żubry zabili :-)
Załącznik 32196
gruźlica zawsze była, jest i będzie. Zarówno wśród zwierząt jak i ludzi. Nie wytępi ich na pewno :)
11 grudnia – podsumowanie Karpackiego Roku Żubra - Lutowiska
"... Najmocniejszym akcentem Tygodnia będzie jednak uroczystość podsumowania Karpackiego Roku Żubra, organizowana w Lutowiskach 11 grudnia. W jej trakcie przedstawione zostaną efekty projektu „Karpackim Tropem Żubra", realizowanego przez leśników ze Stuposian wspólnie z Fundacją Bieszczadzką i Stowarzyszeniem Procarpathia na terenie Karpat polskich i słowackich. Przewidziana jest m. in. emisja filmu o żubrach w Karpatach zrealizowanego przez TVP Rzeszów oraz cykl prezentacji na tematy związane z ochroną tego gatunku w górach."
http://www.krosno.lasy.gov.pl/aktual...godnia-lesnego
I jeszcze popatrzmy na żubry przez pryzmat "fotopułapki" http://www.bdpn.pl/index.php?option=...=1399&Itemid=1
3 sztuki z zagrody BdPN na Bukowcu uśpione. Gruźlica.
A o padłym dorodnym byku w styczniu w Otrycie nic słychać nie było ? Podobno z przyczyn naturalnych hmmmm a i karmę ostatnio ciekawą żuberkom hyba sypią choć miśki też to żrą to już nie buraki czy sianko kiszonka lub kukurydza walą jakiś granulat co wali na ..uja i wygląda jak kurze gówno
Podczas mojego majowego urlopu w Bieszczadach miałem okazję stanąć oko w oko z Żubrem właśnie w okolicach Trywolnego. Niestety nie zdążyłem mu zrobić zdjęcia moim smartfonem. Padał lekki deszcz i zanim pozbierałem się do kupy po chwilowym odrętwieniu:oops: pan(i) żubr czmychnął w zarośla.
Spotkanie miało miejsce na drodze Sękowiec -Bukowiec. Słyszałem o chorobie i wybyciu całego stada, ale jak widać niektóre żubry przeżyły.
Masz rację, też to zauważyłem że te żubry to niewychowane stworzenia, zamiast grzecznie poczekać i uśmiechnąć się do zdjęcia , uciekają jak dzikusy.
Z tego wszystkiego nawet literki się poprzestawiały i z Tworylnego zrobiło się Trywolne.
Ale życzę Ci cierpliwości , ja pierwszego żubra zobaczyłem po 20 latach wizyt w Bieszczadach i nie mam o nich o to żalu.
Nie napisałem że ten żubr był niewychowany. Co prawda nie uśmiechał się do zdjęcia, ale krótkie parsknięcie w moją stronę można uznać za przywitanie. Raczej to ja zachowałem się jak niewychowane stworzenie nie odpowiadając na powitanie;)
Oczywiście miałem napisać Tworylne. Za literówkę przepraszam.
Nie musisz mi życzyć cierpliwości. Żubra na wolności w Bieszczadach zobaczyłem po raz pierwszy,a Bieszczady odwiedzam od ponad 30 lat.
"Po trzech latach kwarantanny terenu, bieszczadzkie żubry wrócą nad górny San. Poprzednio bytujące w tej części Bieszczadów stado, liczące 26 osobników, zostało odstrzelone w latach 2012 -13 z powodu występującego tam ogniska gruźlicy. Teraz dolina górnego Sanu jest wolna od tej choroby.
Jeszcze w tym roku na terenie leśnictwa Sokoliki powstanie zagroda, gdzie umieszczonych zostanie 8-10 osobników. Po okresie aklimatyzacji zostaną wypuszczone na wolność. Odbudowywane stado będzie się składać z dorosłych żubrów odłowionych na terenie Nadleśnictwa Komańcza i z wychowanków zagrody pokazowej w Mucznem. Leśnicy liczą na zmieszanie krwi dziko żyjących żubrów i potomków żubrów sprowadzonych ze Szwajcarii i Francji. Kilka z nich będzie miało obroże telemetryczne pozwalające na monitorowanie zachowania się stada po wypuszczeniu na wolność. Liczebność żubrów w Bieszczadach określana jest na 350 osobników. Od 1963 roku faktyczną opiekę nad tym gatunkiem sprawują podkarpaccy leśnicy."
http://www.radio.rzeszow.pl/informac...do-zrodel-sanu