Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
A ja spieszę z dobrą nowiną: KONIEC KARTECZEK IMIGRACYJNYCH! Osobiście nawet je lubiłam jako ćwiczenie na pisanie na kolanie i koncentrację, ale wiem, że byłam w mniejszości ;)
Pozdrawiam i pędzę z tą wieścią na karpatywschodnie.
Uśmiechy!
katja
no niesamowite! jakos tegoroczne przekraczanie granicy bedzie takie inne..bez kolejek, bez karteczek, nie beda sie czepiac stanu mojego paszportu ;) czegos chyba bedzie mi brakowac...
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Wieści od Kuby z Kosaryszcza, który po odbębnieniu ciężkiej kary miesięcznego zakazu wjazdu na UA
k.
biedny kuba!a co przeskrobal? ;)
znam przewinienie za ktore sie dostaje zakaz wjazdu na UA ale bynajmniej nie na miesiac a na dluzej;) ale na miesiac? dla kuby to i tak dlugo...
Odp: Co to się porobiło !
wow
serio???
fantastycznie z tymi papierami
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
wow
serio???
fantastycznie z tymi papierami
Mi one aż tak bardzo nie przeszkadzały, aczkolwiek trochę upier.liwe to było.
Zawsze nosiłam ze sobą 5 długopisów i pożyczałam na przejściu granicznym.
A wymyślanie tego, gdzie tym razem wpiszemy nocleg to był rodzaj zabawy.
I tak wiadomo było, że spaliśmy zazwyczaj w namiotach.
Niemniej cieszą się że tamta granica wraca do "normalności".
Pozdrowienia
Basia
Odp: Co to się porobiło !
Ja to zawsze miałam stresa, że ją zgubię-ja wszystko gubię, więc tym bardziej taką małą karteczkę.
A jak z deklaracjami celnymi?te też znikają?
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Ja to zawsze miałam stresa, że ją zgubię-ja wszystko gubię, więc tym bardziej taką małą karteczkę.
A jak z deklaracjami celnymi?te też znikają?
Deklaracji celnej to ja nigdy nie wypełniałam od kiedy tam jeżdżę !
A "karteczki" wkładałam po prostu do paszportu i nigdy nie wyjmowałam.
B.
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
biedny kuba!a co przeskrobal? ;)
znam przewinienie za ktore sie dostaje zakaz wjazdu na UA ale bynajmniej nie na miesiac a na dluzej;) ale na miesiac? dla kuby to i tak dlugo...
Witaj, Bubo!
A, przeskrobaliśmy nawet obydwoje - ja zakaz mam do końca lutego, więc dłużej. Ciut-ciut większy ze mnie przestępca ;)
Po prostu przekroczyliśmy półroczny limit przebywania na UA (90 dni na pół roku). Ukraińscy pogranicznicy po grudniowym wprowadzeniu systemu komputerowego, notującego każdy wjazd i wyjazd danej osoby, zaczęli one limity egzekwować i karać (sic!). I tak wróciliśmy w okresie przejściowym, nie dostaliśmy sztrafu, tylko, hm, pouczenie i adekwatny do przekroczenia limitu zakaz wjazdu. Bo - co ważne - są przewidziane kary do 680/1200 grn (dwa źródła różnie podają, stąd rozbieżność) kary pieniężnej, deportacja i 5 lat zakazu wjazdu na Ukrainę. Nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć, które z tych kar stosuje się naprawdę ;)
A z nieobecnością w chacie (nieplanowaną, bo przed przyjazdem do Polski byliśmy w werchowynskiej paszportówce, gdzie uspokojono nas, że nie przekroczyliśmy rocznego limitu - ale nikt tam nie wiedział, że istnieje też limit półroczny :/) poradziliśmy sobie, jak się dało najlepiej... właściwie to sąsiedzi pomogli, chatę zamknęli na trzy spusty, wzięli do siebie co cenniejsze rzeczy i kota, a nas przez te parę tygodni przechowały gościnne Bieszczady :)
Dziś już Kuba integruje się z grupą turystów w Dmytrowej, poprzedniej chacie - więc wszystko ok.
Pozdrawiam ciepło ze śnieżnych Gorców!
katja
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Witaj, Bubo!
A, przeskrobaliśmy nawet obydwoje - ja zakaz mam do końca lutego, więc dłużej. katja
ale w maju juz bedziecie spowrotem?? bo sie do was wybieramy :D
Odp: Co to się porobiło !
Będziemy:)
Nawet te 90 dni wystarczy do połowy maja, więc spoko. Ale tak naprawdę - bierzemy się ostro za załatwianie zameldowania na Ukrainie, to załatwia problem z limitami, ponoć można być cały rok po "tamtej" stronie granicy. Na razie potwierdził to znajomy prawnik z Kijowa; zobaczymy, czy rzeczywiście to wystarczy.
Ale - będziemy, spoko:) Masz, Buba, jak najbardziej osobiste zaproszenie ;)
Peredajemo pryvit -
Katja
&Kuba (zaocznie)
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Peredajemo pryvit -
Katja
&Kuba (zaocznie)
no to super :) przefajniusiasto :D
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Ja to zawsze miałam stresa, że ją zgubię-ja wszystko gubię, więc tym bardziej taką małą karteczkę.
a ja karteczke zgubilam dwa razy i mimo to udalo sie wrocic do domu :) a raz karteczka mi sie trwale wkomponowala w paszport tzn oba przemokly a potem wyschly i trzeba ja bylo wyskrobywac zyletka ;) a nagminnie wypenianiam karteczki dla calej ekipy wiec numery paszportow byly nieraz na krzyz i tez bylo ;) szkoda ze nie zostawilam sobie zadnej na pamiatke... by sie potem pokazywalo mlodym jak to "za naszych czasow sie na ukraine jezdzilo" ;)
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
szkoda ze nie zostawilam sobie zadnej na pamiatke... by sie potem pokazywalo mlodym jak to "za naszych czasow sie na ukraine jezdzilo" ;)
A ja mam jedną. Po którymś z kolei pobycie została mi, bo na granicy nie kazali mi jej oddać.
Najlepiej, ze zawsze podawałem ulicę Szewczenki, tylko miejscowość się zmieniało. ;)