-
Krwawy sport w Bieszczadach
cześć!
ciekaw jestem co myślicie o działalności, na terenie Bieszczadów kół łowieckich i panów myśliwych. czy strzelanie do zwierzyny jest uzasadnione, podczas gdy każdą ilość mięsa można dostać w sklepie? czy siedzenie w ambonie i czekanie aż zwierz podejdzie zwabiony przynętą to wogóle polowanie? czy tłumaczenie, że to odstrzał selektywny, podczas gdy nad kominkami panów myśliwych wiszą najpiękniejsze poroża ma sens? czy można zabijać dla zabawy, dla sportu, dla popijawy po polowaniu? czy tradycyjne polowanie w XXI wieku jest czymkolwiek uzasadnione - czy to tylko krwawy sport?!?
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Konio
cześć!
ciekaw jestem co myślicie o działalności, na terenie Bieszczadów kół łowieckich i panów myśliwych. czy strzelanie do zwierzyny jest uzasadnione, podczas gdy każdą ilość mięsa można dostać w sklepie? czy siedzenie w ambonie i czekanie aż zwierz podejdzie zwabiony przynętą to wogóle polowanie? czy tłumaczenie, że to odstrzał selektywny, podczas gdy nad kominkami panów myśliwych wiszą najpiękniejsze poroża ma sens? czy można zabijać dla zabawy, dla sportu, dla popijawy po polowaniu? czy tradycyjne polowanie w XXI wieku jest czymkolwiek uzasadnione - czy to tylko krwawy sport?!?
Witaj, polecam znakomitą, erudycyjną pracę Heriberta Kalchreutera pt. "Rzecz o myślistwie - za i przeciw", wydaną w Polsce w roku chyba 1983 przez PWRiL w Wawie. Myślę że znajdziesz tam sporo, jeśli nie wszystko, co do tematu nurtującego Ciebie. Chyba najlepsza rozprawa na ten temat, jaką czytałem, podparta fachową wiedzą, wyjaśniająca wiele mitów. Pozdrawiam.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Dla mnie sprawa jest jasna - w lasach występują dwa gatunki szkodników i drapieżców których nie powinno się tam wpuszczać:leśnicy i myśliwi.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Niestety, mój genialny pomysł aby wprowadzić selekcyjny odstrzał mysliwych nie zyskał uznania. Pozdrawiam wszystkich "zwierzolubów'.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
[QUOTE=Browar;37187]leśnicy i myśliwi.
Ciekawe... wyeliminujmy ich, pozostaną TYLKO kłusownicy, bez żadnej kontroli i strachu, a tych pełno, wypychaczy futrzaków, jaszczurek, domorosłych łapaczy motyli, orlików i wszelkich gatunków, mających na czarnym rynku wartość... Nie wspomnę o zwykłym kłusownictwie dla mięsa i skór...
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Zawsze mi się wydawało (pracowałem w lesie) że kłusowników ściga straż leśna a nie myśliwi(którzy też lubią zakłusować).Wystarczy więc doinwestować ową straż i już.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Myślistwo towarzyszyło już człowiekowi prehistorycznemu i ... w tamtych czasach powinno pozostać!
Browar, ale Derty i Bison chyba zostaną... :?
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
zgadzam się z przedmówcą:)
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Mam większy szacunek do kłusownika, jeśli zabija bo musi wykarmić rodzinę. Niż do myśliwego zabijającego dla rozrywki, ani dla kłusownika który zniszczył by wszystko dla zysku. Tych dwu ostatnich skoro chcą polować uzbroił bym w noże i puścił na niedżwiedzia. Najlepiej wiosną jak głodny z gawry wychodzi. Ubije taki zwierzaka - Bohater. Nie - Trup.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
o to mi właśnie chodziło. duchprzeszłości trafił w sedno!
w żaden sposób nie pochwalam metod kłusowników, ale pytanie kto jest bliżej pierwotnej idei polowania kłusownik zabijający dla mięsa i skór, czy myśliwy polujący dla zabawy?
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Występują też wędkarze i też na terenie Bieszczad . Ciekaw jestem opini (nawet nie wiecie jak bardzo :))
Pozdrawiam PF
ps
w tej "branży" klusownictwo z legitymacją czy bez też istnieje . Ale o wędkarzach ........ ..
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Konio
pytanie kto jest bliżej pierwotnej idei polowania kłusownik zabijający dla mięsa i skór, czy myśliwy polujący dla zabawy?
W dzisiejszych czasach absolutnie nie możemy mówić o "...pierwotnej idei polowania..."
Dziś możemy mówić o nowoczesnej, opartej na najnowszych badaniach naukowych gospodarce łowieckiej. Łowiectwo to przede wszystkim hodowla i ochrona zwierząt. Myśliwstwo jest tylko niewielkim, wcale nie najważniejszym wycinkiem łowiectwa. Odstrzał redukcyjny i sanitarny, czy tego chcemy czy nie chcemy, jest koniecznością. Z powodu rozwoju cywilizacyjnego znacznie ograniczone są naturalne biotopy i ostoje zwierzyny. Te istniejące są masowo naruszane przez turystów, grzybiarzy, kłusownikow, najmniej przez myśliwych. Nie wtedy jest idealnie kiedy zwierzyny jest dużo. Musi być zachowana odpowiednia struktura populacji.
Piszę te słowa z punktu widzenia człowieka któremu naprawdę zależy na ochronie zwierząt. Nie jestem myśliwym, nie mógłbym być!
Gdybym jednak był, po tym co tu przeczytałem, nie przyznałbym się. Przerażają mnie głosy według których życie człowieka, (przeprasam,nie człowieka-myśliwego) jest mniej warte od życia zwierzęcia.
Myśliwego można zastrzelić, wrzucić do zalewu, rzucić niedzwiedziowi na pożarcie...etc. Czy aby nie przesadzacie??? Pozdrawiam!
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Niestety, mój genialny pomysł aby wprowadzić selekcyjny odstrzał mysliwych nie zyskał uznania.
No nie wiadomo, śmiać się, płakać czy zadzwonić do znajomego prokuratora.
Pwstrzymałem się, podejrzewając (oby niesłusznie) że może to być przypadek medyczny, z gatunku tych, wobec których medycyna jest bezradna!
Przypomniałem sobie co Pani Przewodnik dwojga imion napisała w innym wątku - "Praca magisterska o Bieszczadach-liczę na Wasza pomoc" - cytuję..
"...Na forum każdy może się wypowiadać i pisać to co chce..." No, chyba że tak. Życzę powodzenia. Allelluja i do przodu!
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Pastor
No nie wiadomo, śmiać się, płakać czy zadzwonić do znajomego prokuratora.
Pwstrzymałem się, podejrzewając (oby niesłusznie) że może to być przypadek medyczny, z gatunku tych, wobec których medycyna jest bezradna!
Przypomniałem sobie co Pani Przewodnik dwojga imion napisała w innym wątku - "Praca magisterska o Bieszczadach-liczę na Wasza pomoc" - cytuję..
"...Na forum każdy może się wypowiadać i pisać to co chce..." No, chyba że tak. Życzę powodzenia. Allelluja i do przodu!
Witaj! Śmiać się, płakać lub zadzwonić do prokuratora. Wszystkie opcje dobre łącznie z wysłaniem mnie do psychiatry. Masz rację przypadek wobec którego medycyna jest bezradna. Nie chcę być agresywna w wypowiedzi wobec człowieka o bliskich mi w większości poglądach więc odpowiem tak: nie mogę zrozumieć jak człowiekowi może sprawiać przyjemność zabijanie drugiej istoty. Byłam mimowlnym świadkiem polowania w Olszanicy. Jeleń został osaczony pod skalną ścianą. Postrzelono go, starał się nadludzkim wysiłkiem uratować życie. Mysliwi patrzyli się i żaden nie starał się od razu skrucić jego męczarnię. Obserwowali spektakl. Byłam dzieckiem, też na to się patrzyłam. I wierz mi gdybym miała broń to pozabijałabym myśliwych.
To nie odosobniony przypadek. Podobny był w Horodku. Rozmawiałam z myśliwymi, moi koledzy polują. Argument, że w każdym środowisku są czarne owce do mnie nie przemawia.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Kochani, a jedliście kiedyś dziczyznę?? ;)))) Tak z rączką na serduszkach Waszych? hę? A propos rybekkkkk - zwierzątka na stoliczkach będą? te smakowite karpiki etc.? Czy może tylko pokarmikk roślinnyyyy???
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Nie znęcam się nad zwierzetami. Nie ma karpików. W większości pokarmek roślinny. Nie jadam dziczyzny. Kilkakrotnie koledzy nakarmili mnie dziczyzną. Pasztet zajęczy i pieczeń z sarny. Gdy powiedzieli mi co zjadłam to zwymitowałam. Oczywiście, jestem miesożercą. Nie mogę tego zaakceptować, kilkakrotnie próbowałam zostać wegetarianką. Nie mogę, po trzech, czterech tygodniach mam kłopoty ze zdrowiem i przemożną chęć zjadania mięsa przeznaczonego dla zwierzaków.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Łowiectwo - TAK ale z LUDZKĄ twarzą: nie dla sportu i przyjemności. Odstrzał selekcyjny ZWIERZAT jest w niektórych przypadkach KONIECZNY (przykład: rozrzucona szczepionka p.wściekliznie dla lisom=zwiększenie populacji lisów=zmniejszenie drobnej zwierzyny=brak pożywienia dla powiększającej się liczby lisów=ataki na zwierzyne domową=wsiekłość ludzi; ten sam łańcuch wg mnie odnosi się do wilków, choć problem jest bardziej złożony....), szczególnie gdy CZŁOWIEK naruszył równowagę w ekosystemie - jak nawazył piwa niech samo go wypije i naprawi szkody. tylko trzeba to robic z GŁOWĄ!!! A najczęściej o tym decyduja ludzie nie mający nic wspólnego z branżą (ekonomiści-urzędasy a nie biologowie, ekologowie czy leśnicy).
ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ - hasło ogólne ale zawiera wszystko co się tyczy tej sparwy i wielu innych dyskutowanych na tym forum (wyciagi, itp)
Pozdrawki
PYTON
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Mówienie o tym że człowiek jest koroną stworzenia i dlatego jego życie liczy się najbardziej, jest urąganiem życiu ogólnie. Każde życie jest cenne a zabijanie dla sportu a nie dla pożywienia jest okrucieństwem. Niezależnie czy to będzie myśliwy czy też wędkarz. Mordując zwierzę róbmy to humanitarnie. Czy to będzie stworzenie hodowlane czy też dzikie. Ssak, ptak, gad czy ryba też chcą żyć. A zabijanie dla rozrywki eliminuje osobnika ze społeczeństwa taki ktoś jest BESTJĄ.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Mam większy szacunek do kłusownika, jeśli zabija bo musi wykarmić rodzinę.
Nie idealizuj, kłusownictwo to przemysł, to oczym piszesz, to margines.
Długi
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
.......A zabijanie dla rozrywki eliminuje osobnika ze społeczeństwa taki ktoś jest BESTJĄ.
A jak nazwiesz zwierzę zabijające człowieka? Czy też BESTJĄ zasługującą na eliminację? Tak by wypadało! Tak czy owak selekcja rzecz naturalna!
I jeszcze jedno. Głoszenie teorii, że życie ludzkie ma taką samą wartość jak życie zwierząt jest co najmniej dyskusyjne a na pewno niebezpieczne!
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Dla mnie sprawa jest jasna - w lasach występują dwa gatunki szkodników i drapieżców których nie powinno się tam wpuszczać:leśnicy i myśliwi.
Dzeki stary naprawde czuje sie zaj... po twojwej wypowiedzi... Znaczy sie ze jestem szkodnikiem spoko...Mozesz jesc z plastykowych stolow nie uzywac papieru do czegokolwiek... Drewno nie jest Ci potrzebne... Lesnicy wcale sie ekologia i ochroną srodowiska nie zajmuja... Jesteśmy tylko zapatrzenia na pozyskiwanie pieniedzy...!!! Nosz mnie cholera bierze jak takie rzeczy czytam... Już nie raz pisalem że nie każdy myśliwy to leśnik, a nie każdy leśnik to myśliwy.. Szczeże nie przepadam za naszą bracią łowiecka ale jest potrzebna... Poza pozyskaniem zwierzyny chłopaki naprawde dużo robia w celu utrzymania zwierzyny w lasach...I drażnia mnie txt pseudo ekologow... Jeszce tylko czekam na komentarz lucyny co do mysliwstwa i lesnictwa..:)
A i dziekuje ci wojtku...Ja byłem jestem i będe:)
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Browar napisał - "w lasach występują dwa gatunki szkodników i drapieżców których nie powinno się tam wpuszczać:leśnicy i myśliwi." Do lasów nie powinno się wpuszczać takich ludzi jak TY !! Co do myśliwych to jeśli ktoś jest naprawde myśliwym to wie co robi i nie wyrzadza szkód zwierzynie . Ale jeśli chodzi o leśników to Twoja wypowiedź jest conajmniej śmieszna !! Wiesz na czym polega ich praca i co robią dla lasu ??????
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
A w ogole mam pomysł może by tak odczepić sie od tych złych mysliwych i lesników...
Sprywatyzujmy lasy bedzie fajnie:grin: Każdy bedzie robił co chce... Mysliwi nie beda mogli strzelać bez pozwolenia wlasciciela, jak ktos bedzie chciał to zrobi zrąb zupełny i to sprzeda..Fajnie będzie...po co nam Lasy Państwowe i Związek Łowiectwa Polskiego..W końcu my wiemy lepiej...
< Jakby kto nie wiedział to od mojej wiadomości sarkazm bije na dwa metry...>
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
;-) Chcesz masz. Co sądzę o leśnikach? Bardzo często są sprzymirzeńcami ekologów. Jak każde środowisko jest zróżnicowane. Nie chcę wprowadzać ich odstrzału. Co najśmieszniejsze poglądy leśników są czasami jeszcze bardziej wyraziste niż moje jeżeli chodzi o myśliwych. Podobnie jeżeli chodzi o rozwój zrównoważony. Zauważ jedno. Gdy jakaś grupa interesu stara się wprowadzić niekorzystną dla środowiska inwestycję to w sukurs ekologom idą leśnicy. Rezerwat Źródliska Jasiołki (jego operat) powstał w 3 dni. Wyprzedaż wstrzymana, nie powstało w tym miejscu uzdrowisko dla rolników. Bezmiechowa> Pomysł budowy wyciągu i co... Dwa rezerwaty Dyrbek i Buczyna w Wańkowej itd. Oczywiście mam też uwagi. Czasami zrywka przypomina pobojowisko. Pewien starszy leśnik powiedział, że to są d... a nie leśnicy.
Acha organizacje ekologiczne są bardzo często utrzymywane przez Lasy Państwowe.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
;-) Chcesz masz. Co sądzę o leśnikach? Bardzo często są sprzymirzeńcami ekologów. Jak każde środowisko jest zróżnicowane. Nie chcę wprowadzać ich odstrzału.
No chociaż raz się zgadzamy Lucno:lol:
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cóż - ja tam nie miałem jakiś przykrych doświadczeń z myśliwymi i generalnie mysliwstwo nie przeszkadza mi, jesli oczywiście prowadzone jest z głową i nie grzeje się z ambony z broni jakiej nie powstydziłby się snajper.
Miałem sporo do czynienia z myśliwymi w wojsku, oraz raz czy dwa w Bieszczadach. W wojsku obcowalem dzień w dzień z jednym majorem, dla którego mysliwstwo było całym zyciem, i zapewniam że nie był on krwiożercza bestią,która strzelała do wszystkiego co się w lesie poruszy. Dla niego największa satesfakcję sprawiała cała ta otoczka w trakcie polowania, spotkanie się ze znajomymi. Wielu ludziom cięzko bedzie to zrozumieć, bo zatracili taki instynkt. W Bieszczadach będąc raz w Dydiówce odwiedził nas leśniczy z myśliwym, który zapłacił za odstrzał jelenia. łazili 2 dni za tym jeleniem i w końcu go nie ustrzelili i gość wrócił do domu. jak więc widać nie każdy wykupiony odstrzał kończy się ustrzeleniem zwierzecia.
Podsumowując - nie demonizowałbym myśliwstwa jako "sportu" (choć określenie sport nie bardzo mi tu pasuje) jeśli jest prowadzone z głową.
O wiele większe szkody czyniono w pogłowiu w PRL gdy to dygnitarze partyjni urzadzali sobie rzezie zwierzyny.
Kończąc mój wywód - nie jestem przeciw, ale i nie jestem za. Traktuję to jak gospodarkę leśną.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Pastor
I jeszcze jedno. Głoszenie teorii, że życie ludzkie ma taką samą wartość jak życie zwierząt jest co najmniej dyskusyjne a na pewno niebezpieczne!
Jestem co najmniej zdziwiony tym fragmentem wypowiedzi,drogi kolega wskaże może jakie to niebezpieczeństwa niesie owa teoria?
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
ale dlaczego strzelać? a nie można z ambony celować do zwierzyny z teleobiektywu. zgadzam się z tym, że myśliwi robią wiele dobrego dla lasu i zwierząt. ale czy nie po to, by uspokoić sumienie? co do leśników to są OK! wkurza mnie tylko to że nie mogę po prostu iść do lasu i wyciąć sobie choinki. wiem! wiem! gdyby każdy tak myślał, to niedługo rosły by u nas same buki. ale kiedyś się dało. jodły i świerka było więcej? albo ludzi mniej?
kiedyś ludzie chyba bardziej umiejętnie korzystali z darów natury.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
-> Bison
Nie denerwuj się.To była pewna prowokacja polegająca na uproszczeniu.Powinno brzmieć: największym szkodnikiem w lesie jest wyznaczający limity pozyskania drewna (chyba minister-rząd?) a leśnik jest tylko jego narzędziem.Mam kumpli leśników,pracowałem trochę w lesie a bakcyl leśny zaszczepił mi leśnik.A więc jak jesteś leśnikiem to już Cię lubię ;-) Sam chyba jednak przyznasz że ten nędzny kawałek starodrzewu w puszczy Białowieskiej czy też puszcza porastająca Wantule lub północną stronę Babiej Góry jest fajniejsza niż jakikolwiek las użytkowany gospodarczo.I raczej to miałem na myśli-las bez gospodarki leśnej.
Co do lasów państwowych a prywatnych to uważam że państwowe są w dużo lepszym stanie,więc opowiedziałbym się za nacjonalizacją lasów a nie za prywatyzacją.
Co do pozyskania drewna:chętniej bym kupił od np. Szwedów a swojego nie ruszał(jak Amerykanie z ropą naftową) ewentualnie wykorzystywał tylko drewno pozyskane przy przebudowie stanu gatunkowego lasu(przebudowa na wielką skalę,a co).A propos przebudowy-w Gorcach mam piękny przykład doskonałego prowadzenia takiej.A obok lasy prywatne-nędza i rozpacz,po prostu przegęszczona,równowiekowa plantacja świerka a nie las.Zdaję sobie jednak sprawę że pan każe,sługa musi.Widziałem osobiście zerżnięte za komuny pod Działem 2000(sic!) kubików w takim miejscu,że nie można ich było ściągnąć nawet koniem.Plan trzeba było wykonać,stoją w sągach do dziś.Kumpel leśnik aż płakał przy nich(sam je ciął).
Co do drugiej części mojej prowokacji to akurat napisałem jak myślę.A pracę wykonywaną przez koła łowieckie można przenieść na leśników.Argument że mają za dużo roboty też nietrafiony-może powinni mniej ciąć a więcej dokarmiać,albo w ogóle powinno być więcej leśników?Odstrzały selekcjonerskie mogą wykonywać leśnicy z uprawnieniami selekcjonera.A jak myśliwi gospodarują widać na przykładzie populacji lisa:więcej szczepionek,więcej lisów,więcej szkód w kurnikach,a myśliwym się "nie opłaca" i nie honor więc mają to gdzieś.
Reasumując,jak ktoś z kolegów leśników poczuł się urażony to sorry ;-)
-> Doczu
Jak chcą mieć "otoczkę" to niech sobie zamienią spluwy na aparaty z teleobiektywem i polują w ten sposób.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Nie tak dawno pewien myśliwy powiedział mi że radość z polowania kończy się z chwilą naciśnięcia spustu,do leśników też nie mam nic tylko dlaczego po pozyskaniu drewna pozostawiają po sobie takie spustoszenie jakby był jakiś nalot ciężkich bombowców.
Z pracowników leśnych nie lubię tylko niektórych strażników leśnych SZCZEGóLNIE JEDNEGO w zielonym maluchu.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Nie wiem jak dzisiaj wygląda myślistwo? Ja pamiętam polowania z mego dzieciństwa. Co prawda nie w Bieszczadach a na Podlasiu. Mieszkaliśmy pod lasem, do najbliższego sąsiada 0,5km. Panowie myśliwi ustawiali się na skraju lasu. Nagonka swoim hałasem wypłaszała wszystko co żyło. Zwierzaki wpadały pod lufy. Wieczorem ładowano to wszystko co ubito na furmanki. A dokładniej to wieszano za nogi na kozłach. Widziałem pyski dzików, saren,lisów i zajęcy. To było przed moim domem, ja wuwczas kilkuletni brzdąc czy miałełem myśleć o Łowcach jako bohaterach? Absolutnie nie! W moich oczach to byli mordercy. Dlatego nie darzę szacunkiem tych panów.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
[quote=Bison;37296]
Sprywatyzujmy lasy bedzie fajnie:grin: Każdy bedzie robił co chce... Mysliwi nie beda mogli strzelać bez pozwolenia wlasciciela, jak ktos bedzie chciał to zrobi zrąb zupełny i to sprzeda..Fajnie będzie...po co nam Lasy Państwowe i Związek Łowiectwa Polskiego..W końcu my wiemy lepiej...
oni wiedza lepiej, bo nic nie wiedza na temat lesnictwa i łowiectwa....
i mysla ze w lesie drzewa to rosna sobie tak byle jak i a lesnicy scinaja drzewa na chybił trafil, które ladniejsze..... a nie słyszeli o odnowieniach, czyszczeniach, trzebiezach, rebniach, przebudowie drzewostanów, doborze skladu gatunkowego... o czyms co sie nazywa Hodowlą LAsu i nie wiedza tez ze istnieje cos takiego jak zapas, oraz roczne pozyskanie....
no i skad maja wiedziec ze Lasy PAnstwowe to gospodarstwo lesne które dba o to zeby ten las trwał i to dzieki racjonalnej gospodarce lesnej, zalesieniom i hodowli lesistosc od 1945 roku wzrosla z 20 % do 28% , i zadzieczamy to lesnikom wlasnie.... wiec bardzo przykrym dla kazdego Lesnika jet stwierdzenie ze są szkodnikami...
..... a koła łowieckie zajmuja sie ochrona zwierzyny, i nigdy nie pozyskuja wiecej zwierzyny niz przewiduje plan łowiecki, i od czasu kiedy istnieje Polski Związek Łowiecki nie wymarl w Polsce zaden gatunek ;))
Pozdrowienia dla wszystkich LEśników.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
..... a koła łowieckie zajmuja sie ochrona zwierzyny, i nigdy nie pozyskuja wiecej zwierzyny niz przewiduje plan łowiecki, i od czasu kiedy istnieje Polski Związek Łowiecki nie wymarl w Polsce zaden gatunek ;))
Taa jest trzy prawdy. Prawda, tyż prawda i g...prawda. Odpowiedz mi proszę ile sztuk jelenia wybito w nadleśnictwach w ostatnich latach. Dlaczego występuje w Bieszczadach regres tego gatunku? Dlaczego sami leśnicy i myśliwi skarżą się, że doszło do takiej sytuacji, iż w czasie rykowiska byki -herlaki trzylatki prowadzą chmary liczące ponad dwadzieścia sztuk łań? Oczywiście nie mogą ich pokryć.
Oczywiście populacja lisa jest pod kontrolą> Lisy nie rozmnażąją się nadmiernie. Zajączki hasają po lasach i ich populacja ciągle wzrasta. Acha i moje dwa koty same się pożarły bez udziału lisów. Na Bernie górce pod którą stoi mój dom nadal żyją borsuki i jenot tylko przefarbowały się na rudo. Lisy nie atakują młodych sarenek. Tylko wydawło mi się, że pomagam potwornie zmęczonej sarniej mamie ratować jej maleństwo.
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
tylko dlaczego po pozyskaniu drewna pozostawiają po sobie takie spustoszenie jakby był jakiś nalot ciężkich bombowców.
Napisze Ci tyle...W zasadach hodowli lasu nowych jest napisane żeby odchodzic od modelu lasu z rebniami zupełnymi...Takimi o jakich ty mówisz. Przechodzi sie na inne rębnie gniazdowe, częsciowe gniazdowe, częściowe smugowe itp. gdzie mocny nacisk kładzie sie na odnowienie naturalne... A okres odnowieniowy( czyli czas od pierwszego wejscia z cięciami w oddział do wycięcia całego starodrzewia i zasadzenia nowych sztuk) TRWA 30-40LAT. To nie jest tak że wycina sie wszystko na hej hopsa:lol: A czy nie zauważyłeś że na tych miejsćach po "nalocie" po czasie nie dłuzszym niż pół roku powstaja uprawy z nowym lasem..?? :grin:
Ty także bądz pozdrowiona Jadjo....:lol:
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
Z pracowników leśnych nie lubię tylko niektórych strażników leśnych SZCZEGóLNIE JEDNEGO w zielonym maluchu.
małe sprostowanie. ten strażnik z zielonego malucha, to strażnik łowiecki z miejscowego koła, a nie strażnik leśny. przybytek o którym myślimy (z zielonymi okiennicami) podobno należy do koła Jarząbek, a strażnik jest nowy i chce się wykazać:lol:
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Taa jest trzy prawdy. Prawda, tyż prawda i g...prawda. Odpowiedz mi proszę ile sztuk jelenia wybito w nadleśnictwach w ostatnich latach. Dlaczego występuje w Bieszczadach regres tego gatunku? Dlaczego sami leśnicy i myśliwi skarżą się, że doszło do takiej sytuacji, iż w czasie rykowiska byki -herlaki trzylatki prowadzą chmary liczące ponad dwadzieścia sztuk łań? Oczywiście nie mogą ich pokryć.
Nie wiem ile sztuk wybito. W kole lowieckim zapewne wiedza ile nalezalo "wybic" i ile zostało wybitych przez kłusowników ile padło z innych przyczyn, wiedza bo licza co roku jaki jest stan zwierzyny. A jesli sie sami skarża to zdaja sobie z tego sprawe, ze cos jest nie tak, i na pewno nie zwiekszaja pozyskania...
a ze dorodnych byków nie ma, to swiadczy to raczej o dzialanosci klusowników, a nie mysliwych z kól lowieckich, bo pozyskuje sie okreslona liczbe z poszczegolnych klas wieku.... ale klusownikom to raczej nie przeszkadza, im ladniejszy tym lepszy...
Wiec nigdy nie uwierze w to , ze mysliwi z kól lowieckich "wybijaja" jelenie.... z udziałem swiadomosci :))
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
A ja go lubie, wystarczy tylko do niego podejść jak do człowieka i wsio :)
Ps. Konio i Aga witam na forum i Pozdrawiam serdecznie :)
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Konio
małe sprostowanie. ten strażnik z zielonego malucha, to strażnik łowiecki z miejscowego koła, a nie strażnik leśny. przybytek o którym myślimy (z zielonymi okiennicami) podobno należy do koła Jarząbek, a strażnik jest nowy i chce się wykazać:lol:
Z tego co wiem to jeszcze nie tak dawno,gdy nie był strażnikiem sam bywał w takich miejscach i chętnie z nich korzystał,może wyraziłem się nie precyzyjnie,ot przeczytałem jego wpis a chyba nikt nie lubi być straszonym,hm chociaż ostatnimi czasy pewnie trochę racji by miał,czyli co strażnik łowiecki jest od zwierzyny lesnej a leśny od lasu dobrze kumam.
Pozdrawiam
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
[QUOTE=Anyczka20;37330]A ja go lubie, wystarczy tylko do niego podejść jak do człowieka i wsio :)
Alu oceniłem strażnika ( imie gdzieś uleciało) na podstawie wpisu gdzie pełno paragrafów,artykułów i straszenia ,pewnie zrobiłem to zbyt pohopnie,może jest innym człowiekiem?
Może też polubię.
Pozdrawiam Serdecznie
ps.pewnie niedługo będę w Biesczadach to może się z nim spotkam i porozmawiam
-
Odp: Krwawy sport w Bieszczadach
[QUOTE=Bison;37322]Napisze Ci tyle...W zasadach hodowli lasu nowych jest napisane żeby odchodzic od modelu lasu z rebniami zupełnymi...Takimi o jakich ty mówisz. Przechodzi sie na inne rębnie gniazdowe, częsciowe gniazdowe, częściowe smugowe itp. gdzie mocny nacisk kładzie sie na odnowienie naturalne... A okres odnowieniowy( czyli czas od pierwszego wejscia z cięciami w oddział do wycięcia całego starodrzewia i zasadzenia nowych sztuk) TRWA 30-40LAT. To nie jest tak że wycina sie wszystko na hej hopsa:lol: A czy nie zauważyłeś że na tych miejsćach po "nalocie" po czasie nie dłuzszym niż pół roku powstaja uprawy z nowym lasem..?? :grin:
Dzięki Bisonie za lekcję zaczynam już rozumieć ,czy widziałem zasadzenie tak widziałem i za cholerę nie mogłem zrozumieć po co sadzi się las w takich miejscach cóż człowiek całe życie się uczy,a i tak niewiele umie.
Wiesz to nawet nie lekcja a cały wykład jescze raz dzięki i Serdecznie Pozdrawiam życząc Ci zdrowych i Pogodnych świąt i do zobaczenia gdzieś na szlaku w ro ku przyszłym, oby tych wędrówek po Bieszczadach było jak najwięcej