Sluchajcie znajomi mowia ze w sierpniu ma ukazac sie miesiecznik o Bieszczadach,czy ktos juz czytal pierwszy numer?
Wersja do druku
Sluchajcie znajomi mowia ze w sierpniu ma ukazac sie miesiecznik o Bieszczadach,czy ktos juz czytal pierwszy numer?
Znajomi? Raz, dwa, trzy, ...
No i jeszcze to: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5385
Dość szeroko zakrojona akcja marketingowa, powodzenia ;)
heh - poczekamy, zobaczymy...ja osobiście wolałbym wznowienie Połonin...
No i jeszcze tu:
http://www.twojebieszczady.pl/aktual...bieszczady.php
Poczekamy zobaczymy...
Ps. A czy wie ktoś, kto to wydaje?
Pierwsze wrazenie internetowe ok ale blad znalazlem po trzech minutach. I to spory.
Dzial: Wsie Doliny Górnego Sanu - Bukowiec". Chodzi o zdjecie zatytulowane "Drewniany krzyż postawiony przez pracowników BdPN na wojskowym cmentarzu z I wojny światowej w Bukowcu"
a czy wie ktoś kto do tego pisze?
No właśnie - kto wydaje i kto pisze to zwykle podstawowe pytanie jakie sobie zadaję widząc reklamę czegoś nowego.
Ciekawe też jaki profil ma gazeta - bardziej popularny czy bardziej naukowy.
(pewnie i tak wolę "Płaj")
Pozdrowienia
Basia
Poczekamy, zobaczymy nie ma co porównywać do Płaju bo i pewnie kierowany jest ten magazyn do większego grona ludzi (pewnie nie będzie aż tak specjalistyczno-naukowe jak Płaj) - nie ma co krytykować ani zachwycać się dopóki nie zobaczymy tego magazynu na oczy.
Gdzieś to znalazł? Tutaj? http://www.magazynbieszczady.pl/
Wszystko super fajnie ale jak na razie nie spotkałem tego w Empiku. Chyba że do Bydzi to niedociera
Mnie osobiście strasznie razi używanie w tym magazynie dopełniacza "Bieszczad".
Jak dla mnie to fatalna amatorszczyzna.
Kompletny brak poszanowania historii Bieszczadów.
Co do Bieszczadów, czy Bieszczad, to zdaje się, że obecnie obie formy były używane już w Średniowieczu, w każdym razie gość tu powołuje się na jakąś panią profesor.
http://obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=13
Obecnie Słownik Języka Polskiego dopuszcza ponoć je obie.
Więc może przesadzasz Barszczu z tym brakiem poszanowania i amatorszczyzną. Może wystarczyło napisać, że Ciebie to drażni;)
Nie czytałem jeszcze magazynu, ale wydaje mi się niewłaściwym by negatywnie oceniać, autorów "zbluzgać" od amatorów na podstawie kwestii, która i w środowisku naukowców, specjalistów w dziedzinie języka, nie jest jednoznaczna i stanowi temat poważnych sporów.
To tak jak z Biesami - kiedyś fajne, w pewnych kręgach może i modne określenie, teraz brzmiące dla wielu pretensjonalnie i denerwująco...ale żeby tak się tym ekscytować i ...
Pozdrawiam:)
Właśnie ta pani profesor wyjaśnia, że Bieszczady powinno się odmieniać tak jak Apeniny czy Beskidy. Nie wyjaśnia jednak dokładnie dlaczego (troszkę tu mąci, że Beskidy sąsiadują z Bieszczadami i to niby dlatego tak ludzie mówią w Bieszczadach). A tak naprawdę kiedyś słowo "BIESZCZAD" (w l. pojedynczej) równało się słowu "Beskid" - znaczyło dokładnie to samo!
A językoznawcy sprawę sobie uprościli niestety i stąd wzięła się fatalna słownikowa odmiana tych "Bieszczad".
No i szalę - uważam - przeważył Adam Fastnacht - chyba najbardziej wybitny znawca pisowni "słowa" Bieszczady w kontekście geografii historycznej - odsyłam do jego tekstu:
http://www.bieszczady.pl/Z_Bieszczad...w_?newsID=4174
A że mnie drażni jak ktoś obok mnie powie "z Bieszczad" to fakt!
Odczuwam wtedy coś podobnego jak gdyby ktoś koło mnie tarł styropianem o styropian...
No jeszcze cytat z w/w Fastnachta:
"A teraz ten nieszczęsny dopełniacz liczby mnogiej. Nie może mieć on końcówki zerowej /Bieszczad/, ponieważ nazwa ta żywa była /i jest/ aż do ostatnich czasów w liczbie pojedynczej.
Nikt także nie próbuje używać końcówki zerowej w dopełniaczu liczby mnogiej nazwy Beskid, bo ta nazwa jest stale w użyciu w liczbie pojedynczej /Beskid Niski, Beskid Wyspowy, liczne szczyty o tej nazwie/. Nikt więc nie mówi: stoki Beskid, lecz stoki Beskidów. A przecież Beskid i Bieszczad to dwie pokrewne nazwy oznaczające kiedyś niemal to samo."
Podpisuje się pod tym wszystkimi rękami i nogami:
1. JAK DLA MNIE JEDYNY I POPRAWNY DOPEŁNIACZ dla BIESZCZADY to forma "BIESZCZADÓW".
2. Słowo "BIESZCZAD" w l.poj. ŻYJE!
Jeszcze gorszym zwrotem jest "w bieszczadzie"
Rafał, tak prawdę mówiąc przestało mnie to już drażnić, wręcz śmieszy mnie to i z politowaniem odnoszę się do tych co piszą np. "w bieszczadzie....".
Wydaje mi się,że Oni pisząc w tej formie,myślą że ich autorytet i "notowania" bieszczadników rosną :)To samo się tyczy nazw "biesy i czady"
To ,że R. Szociński i Inni w swojej poezji używają nazwy "Bieszczad", to nie znaczy ,że pozostali mają tak mówić, co wolno poetom to dla innych jest to niedopuszczalne , a wręcz śmieszne.
@Barszczu,
Zapewne jeszcze 5 minut i byś mnie przekonał do 100% pewności iż proponowana przez Ciebie forma jest jedyną słuszną i właściwą.
Ja jedynie jestem przeciwnikiem ferowania ostrych bardzo wyroków.
Napisałeś mocne słowa o "braku szacunku dla historii...", czy "amatorszczyźnie" magazynu, a użyłeś jednego jedynie zarzutu - używania nieprawidłowej, wg chyba nie wszystkich zresztą językoznawców, formy.
To chyba za mało, by tak przekreślać czasopismo, chyba, że ważniejsze dla Ciebie od całej treści artykułu jest użycie niewłaściwego dopełniacza.
Rzekłbym nawet, że jeśli piszesz, że to ich jedyny błąd, czy niedoskonałość, to w ciemno wykupię prenumeratę na najbliższe kilka lat;)
Gdyby błędy językowe, literówki i inne niedoskonałości miały stanowić o profesjonalizmie gazety, czy autora, to trza by z błotem zmieszać 90% publikacji.
Zresztą, czy TY sam błędów nie popełniasz?
Oczywiście sa ludzie, którzy gęsiej skórki dostają, gdy czytają lub słyszą jakieś określenia wg nich trywialne, kiczowate, czy obciachowe, ale są i tacy, dla których nie brzmią one źle.
W końcu są i tacy, i przy tej okazji wskażę na siebie, którzy maja to serdecznie w dupie. Ważniejsza treść jest dla mnie niż forma, a już gdybym dyskwalifikował autora, czy rozmówcę tylko dlatego, że użył "nieakceptowanego" określenia, odstawiłbym moim zdaniem pseudo-salonową wiochę.
Tak więc napisz coś więcej o magazynie, o treści artykułów, a pomożesz w decyzji czy kupić na próbę, czy machnąć ręką i kupić żywczyka;)
Za co z góry dziękuję.
Pozdrawiam:)
Dorzucę do dyskusji jeden magiczny wyraz: kontekst.
Bo zasadniczo i na co dzień womituję, gdy słyszę wyrazy typu "pieniążki", "kamerować" czy "oglądnąć", chociaż wiem, że są one słownikowo poprawne. Są jednak sytuacje, gdy właśnie ich neutralne ekwiwalenty brzmią głupio i nienaturalnie. I nie da się użyć żadnego poprawnego politycznie zamiennika bez szkody dla semantyki czy też - dajmy na to - efektu komicznego.
Reasumując: każdy ma swoje językowe preferencje, jednakowoż doktrynalne występowanie przeciwko jakiejkolwiek - poprawnej gramatycznie - formie leksykalnej jest nieuzasadnione, niepotrzebne i не очень :-D
No widzisz Tomku, wtręty obcojęzyczne wielu purystów językowych razić będą i za niewłaściwe w obliczu bogactwa naszej ojczystej mowy uważane będą niechybnie, aczkolwiek w języku ludności obszaru tych prawdziwych "dzikich" Bieszczadów na tym forum zwroty napiętnowane nie zostaną...
Podobnie z wieloma innymi modnymi chwilowo określeniami typu " w pięknych okolicznościach przyrody" na ten przykład.
Ja jednakże optowałbym za bardziej tolerancyjnym podejściem do cudzych wypowiedzi i jakoś mnie to nie drażni...są gorsze grzechy popełniane werbalnie.
Biorąc pod uwagę Polskę nasza całą to takich dysput o "z Tych, czy Tychów", "do Tarnobrzega, czy Tarnobrzegu" będzie...mnogo;) ...chyba nie należy definitywnie dyskwalifikować użytkownika tylko z powodu takowej niedoskonałości;)
Pozdrawiam:)
Ależ ja nie przekreślam tej gazety, tylko po pobieżnym przejrzeniu tak mi się rzuciło w oczy to nieszczęsne "Bieszczad", że odłożyłem czasopismo na czas nieokreślony. Na pierwszy rzut oka wygląda nieźle. Każdego kto na bieżąco czyta "Płaj", rocznik "Bieszczad" (w l.poj.) , przegląda "Gazetę Bieszczadzką", materiały BdPN, "Magury", "Połoniny", każdego kto przejrzał "Gminę Cisna" i "Gminę Lutowiska" oraz przewodnik Rewasza i fora oraz strony www bieszczadzkie zapewne trudno w takiej gazecie będzie zaskoczyć.
Ciekawy temat "Pani na Krywem" o Majsterkach właśnie przeczytałem - interesujące.
A wracając do formy dopełniacza - uważam, że językoznawcy którzy decydowali o formie "bezkoncówkowej" po prostu nie zbadali tematu dokładnie - myślę, że sam art. Fastnachta przekonałby ich.
Tom nieco złudne wrażenie odniósł:)
Co do akceptowania form, to one bywają uznawane formalnie przez "władców" języka, gdy na tyle przyjmują się wśród gminu, że nie ma sensu ich piętnować.
To typowe zresztą nie tylko dla naszej mowy.
Zresztą "historyczne" uwarunkowanie poprawności danej formy, czy niepoprawności innej opiera się na niczym innym jak ówczesnych zwyczajach językowych, a te zmieniają się na przestrzeni dziejów...
Pozdrawiam:)
U mnie tzn w grodzie Przemysława gazeta nieosiągalna - czy może jest szansa na prenumertę ?
Właśnie jestem po przeglądzie tego miesięcznika i w zasadzie się z Tobą zgadzam.Na pierwszy rzut oka faktycznie nie najgorzej.Ale za tą cenę (8.90) to trochę mało,przeczytałem w 20 minut.Ten artykuł o Krywem i ochronie pustek niezły,reszta taka sobie.Zdjęcia...no mogły by być lepszej jakości (rozpiętość tonalna-kwestia druku? obróbki?) Taki,no...nijaki trochę,"bezpłciowy".A przecież pierwszy numer powinien powalić na kolana.Poczekamy,zobaczymy,może się rozkręci.
Zadałem to pytanie i dostałem z redakcji taką odpowiedź:
Cytat:
Niestety, do końca roku nie przewidujemy możliwości zaprenumerowania pisma bezpośrednio u wydawcy.
Taka możliwość będzie dopiero od 2010 r. W chwili obecnej proponuje sprawdzić w RUCH S.A. gdyż firma ta jest jednym z kolporterów naszego pisma, a wiem, że świadczą usługi również za granicą.
Andrzej dzięki za podpowiedź - cóż będe uparcie szukała po kioskach :???:
No właśnie, ja dziś też rzuciłam okiem w Empiku, ale ponieważ nie znalazłam w nim nic dla siebie, dlatego pomimo niskiej ceny nie kupiłam.
Pewnie będę zaglądała niego co miesiąc. Zobaczymy, może wykluje się fajne pismo.
Dawniej jakos nie uzywalem form bieszczad czy biesy do czasu gdy postawilem stopy na szacownym forum. Od wtedy zdarza mi sie to dosc czesto a teraz okazuje sie ze jeszcze przy okazji kogos pownerwiam ale ubaw
Cóż, niektórzy są bardziej święci od papieża.
:-D
Obie formy są poprawne.
Mam przed sobą "Nowy słownik ortograficzny PWN, z zasadami pisowni i interpunkcji", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997.
Na str. 55, w środkowej kolumnie, 2-gie hasło od dołu posiada brzmienie (cyt.):
"Bieszczady -ad a. -adów; przym.: bieszczadzki".
I m.in. dlatego prawidłowe rozwinięcie skrótu KIMB to Kongres Internautów Miłośników Bieszczad.
Sam osobiście tę nazwę wymyśliłem, a teraz dodatkowo chronię ją (przed ingerencją Barszczu) prawem autorskim.
:-D
Nawet gdyby zmieniły się zasady pisowni.
:-D
Udało mi się dopaść w kiosku .No i moje wrazenia - napewno na plus piekny papier i doskonałe zdjęcia .Artykuł o pani Tosi z Krywego dobry - i sam pomysł przedstawiania ludzi Bieszczadu doskonały .Dobrze ze nie znalazłam reklam w gazecie - bo bez nich czuję się lepiej .Artykuł o Wetlinie już przeciętny .No i zabrakło mi cząstki traktującej Bieszczady typowo turystycznie - tzn prezetyjącej szlaki ,podającej ciekawostki z nich niezawarte w przewodnikach .Napewno kupię i kolejne numery
Udało mi się dopaść w kiosku .No i moje wrazenia - napewno na plus piekny papier i doskonałe zdjęcia .Artykuł o pani Tosi z Krywego dobry - i sam pomysł przedstawiania ludzi Bieszczadu doskonały .Dobrze ze nie znalazłam reklam w gazecie - bo bez nich czuję się lepiej .Artykuł o Wetlinie już przeciętny .No i zabrakło mi cząstki traktującej Bieszczady typowo turystycznie - tzn prezentującej szlaki ,podającej ciekawostki z nich niezawarte w przewodnikach .Napewno kupię i kolejne numery
"Dobrze ze nie znalazłam reklam w gazecie - bo bez nich czuję się lepiej "
Jeżeli tych reklam nie będzie w kilku następnych numerach(o ile takowe się pojawią)to i samej gazetki nie bedzie.Jak kapitalizm to kapitalizm...