Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
... w każdym razie gość tu powołuje się na jakąś panią profesor.
http://obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=13
Obecnie Słownik Języka Polskiego dopuszcza ponoć je obie.

Więc może przesadzasz Barszczu z tym brakiem poszanowania i amatorszczyzną. Może wystarczyło napisać, że Ciebie to drażni
Właśnie ta pani profesor wyjaśnia, że Bieszczady powinno się odmieniać tak jak Apeniny czy Beskidy. Nie wyjaśnia jednak dokładnie dlaczego (troszkę tu mąci, że Beskidy sąsiadują z Bieszczadami i to niby dlatego tak ludzie mówią w Bieszczadach). A tak naprawdę kiedyś słowo "BIESZCZAD" (w l. pojedynczej) równało się słowu "Beskid" - znaczyło dokładnie to samo!
A językoznawcy sprawę sobie uprościli niestety i stąd wzięła się fatalna słownikowa odmiana tych "Bieszczad".
No i szalę - uważam - przeważył Adam Fastnacht - chyba najbardziej wybitny znawca pisowni "słowa" Bieszczady w kontekście geografii historycznej - odsyłam do jego tekstu:

http://www.bieszczady.pl/Z_Bieszczad...w_?newsID=4174

A że mnie drażni jak ktoś obok mnie powie "z Bieszczad" to fakt!
Odczuwam wtedy coś podobnego jak gdyby ktoś koło mnie tarł styropianem o styropian...