-
Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Od naszej wędrówki śladami bruśnieńskich kamieniarzy minął już prawie miesiąc, a dopiero teraz pojawia się relacja, bo później były kolejne wyjazdy i trudno było się „skrzyknąć” do pisania. Nie wiem, czy wszyscy już wrócili z dalekich gór w obcych krajach, ale zaczynam pisać i myślę, ze wkrótce ekipa dobrze fotografujących również przystąpi do dzieła. Tymczasem przedstawię w punktach, jak było.
Termin: 19-21 lipca 2013.
Środek transportu: rowery
Skład grupy: 4 osoby znane, czyli bartolomeo, iaa, sir Bazyl i Wojtek Pysz oraz dwie osoby mniej znane, mianowicie Mariusz i Winek - tubylcy.
Trasa:
Dzień 1. Jarosław, Laszki, Miekisz Stary, Wielkie Oczy, Żmijowiska, Wólka Żmijowska, 5-sosen w Majdanie Lipowieckim, przejście graniczne w Budomierzu, Sieniawka, Huta Kryształowa, kopalnia siarki w Baszni, Reichau (Podlesie), Basznia Dolna, dzwonnica w Krzywem, Horyniec, Świdnica (nocleg na Wiśniowej Górce).
Dzień 2.Świdnica – krzyż Wittmanna, Nowiny Horynieckie, Dziewięcierz Słotwina, Dziewięcierz Moczary, Prusie, Werchrata, Monastyrz, krzyż Stiaha, Dahany I, Niedźwiedzie, Brusno (nocleg w starym kamieniołomie).
Dzień 3.Brusno, Polanka Horyniecka, Stara Huta, Wielki Dział, Dahany II, Wola Wielka, Huta Lubycka, odwiedziny u dziadka Czuczumaja na Gruszce, Potoki, Teniatyska, Lubycza Królewska (powrót szynobusem).
Żeby nie było całkiem drętwo – jakieś zdjęcie też będzie.
Prace bruśnieńskich kamieniarzy można spotkać już w Jarosławiu i kilku wioskach, przez które przejeżdżaliśmy. Między innymi w Laszkach. Na tym wzgórzu była kiedyś cerkiew i cmentarz greckokatolicki. Po wysiedleniu Ukraińców cerkiew rozebrano a nagrobki na cmentarzu powoli równały się z ziemią.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_7712.JPG
Ostatnio teren został uporządkowany, wywrócone nagrobki wydłubane z podłoża, w miarę możliwości skompletowane i postawione do pionu. Nie stoją na swoich miejscach, ale taki obrazek robi wrażenie i zachęca do własnych przemyśleń.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010084.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
W oczekiwaniu na pojawienie się pozostałych sprawozdawców – kilka słów o Roztoczu Wschodnim. Jest to rejon, zupełnie podobny do Bieszczadów, gdyby nie fakt, że góry są tu znacznie niższe. A nawet nie są to góry, tylko pagórki. Podobnie, jak w Bieszczadach do II wojny światowej we wsiach mieszkała tu głównie ludność rusińska. Pisali cyrylicą, modlili się w drewnianych cerkwiach, pasali bydło i uprawiali rolę. W miasteczkach mieszkali także Polacy i Żydzi. I podobnie, jak w Bieszczadach Żydzi znikli podczas wojny a po wojnie ludność ukraińską wysiedlono. I zostały puste – czasem spalone – wsie, dziczejące sady, zarastające lasem pola.
Wielu z bieszczadzkich wędrowców chodzi zawsze z szeroko otwartymi oczami, żeby wytropić w terenie ślady dawności: cerkwiska, podmurówki domów, dawne drogi, mosty, kolejki leśne.
Na Roztoczu jest podobnie, może nawet więcej tych śladów dawności można znaleźć. Jeszcze niedawno stały resztki zrębów drewnianej - nieużywanej od prawie 70 lat - cerkwi w Teniatyskach.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/DSC_0812.JPG
Na dawnych cmentarzach, przy dawnych drogach, na terenach dawnych wsi stoją do dziś kamienne krzyże. One będą jednym z motywów przewodnich naszej wędrówki.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/DSC_0804.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Dla mnie ta wędrówka rozpoczęła się w Baszni, w piątek przed wieczorem. Szynobus wypuścił mnie na wolność na maleńkiej stacyjce, dwóch panów popijających coś na trzech schodach do kolejowego budynku zignorowało moją obecność ale nie dla nich tu przyjechałem :wink: Westchnąłem w duchu (to miała być moja pierwsza dłuższa rowerowa wycieczka) i rozpędziłem rower. Na umówione miejsce spotkania dotarłem po kilkunastu minutach ale nie zastałem nikogo - przejechałem kawałeczek dalej, zawróciłem i jak wróciłem na umówione miejsce to ekipa (Wojtek Pysz oraz iaa) już się tam kręciła. We trzech ruszyliśmy na poszukiwanie drewnianej dzwonnicy.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_02.jpg
Dzwonnica jeszcze stoi w środku lasku, otoczona całą gromadką bruśnieńskich krzyży i zapomniana przez wszystkich. Zaorano nawet ostatnią prowadzącą do niej drogę i przedzierać trzeba się miedzami i krzaczorami.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_01.jpg
Po odwiedzeniu dzwonnicy Wojtek nas niestety opuścił (musiał wrócić na noc do domu) i we dwóch z iaa potoczyliśmy się dalej, najpierw do Horyńca do sklepu a potem na umówiony nocleg.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Dla mnie ta wędrówka rozpoczęła się w Baszni, w piątek przed wieczorem. Szynobus wypuścił mnie na wolność na maleńkiej stacyjce, dwóch panów popijających coś na trzech schodach do kolejowego budynku zignorowało moją obecność ale nie dla nich tu przyjechałem :wink:
Na wszelki wypadek chciałem dodać, że tych dwóch panów na trzech stopniach, to nie byliśmy my. Wprawdzie w tym czasie też byliśmy w Baszni i coś piliśmy, ale siedząc na ławkach przy stole.
W każdym razie przez cały pierwszy dzień było nas dwóch, a dopiero w piątek wieczorem zrobiło się nas trzech. Dla zachowania chronologii zaczekamy, aż obudzi się kolega iaa i coś pokaże.
Po pierwszym przystanku, w Laszkach, następny był w Miękiszu Starym. Od wielu lat, przejeżdżając tędy zastanawiam się, dlaczego tutejsza cerkiew jeszcze się nie zawaliła. Chyba konstrukcję podtrzymują czterej ewangeliści, namalowani pod kopułą.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010101.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
(...)
ale nie doczytałem gdzie stoi ta dzwonnica ?
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
nie doczytałem gdzie stoi ta dzwonnica ?
Tutaj:
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Dzień 1. [...] dzwonnica w Krzywem [...]
-
6 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
(...)Dla zachowania chronologii zaczekamy, aż obudzi się kolega iaa i coś pokaże.
Ejże, raptusy, dopiero miesiąc mija, a Wy już z relacją! Spokojnie, trzeba metodycznie rozpakować wspomnienia.
Z tym pokazywaniem, to też teza ryzykowna, bo na rowerze to Wojtek pokazuje na co go stać, a szary człowiek to raczej pokazuje braki w tym zakresie.
Z dużym niepokojem wyjeżdżałem z Jarosławia, zostawiony na pastwę Pierwszego Rowerzysty Forum Bieszczadzkiego, bo jakoś takoś reszta znamienitych pedalistów z poślizgiem dołączała do przejażdżki...
Ale nie ma co kwękać, bo pejcz wisi w powietrzu, zatem - po wstępnym przetarciu przez TIR-owy wylot z Jarosławia, poturlaliśmy do wspomnianych już Laszek, a tam Wojtek napomknął o historii miejsca zasłyszanej od lokalnej mieszkanki.
Wzgórze cerkiewne rzeczywiście uporządkowane: co miało być dla potomnych widoczne, to jest, a czego nie ma miejscu, jest bodajże w Rzeszowie.
Załącznik 32412Załącznik 32413Załącznik 32414Załącznik 32415Załącznik 32416
Najbardziej przykuły moją uwagę tytułowe krzyże - odarte z dystynkcji, bez ramion, chrome na swój sposób, ale na zbiórce, w karnym dwuszeregu.
Załącznik 32417
-
4 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Miękisz Stary - tu jeszcze ratunek nie nadszedł. Ewangeliści podtrzymują, a Opatrzność czuwa.
Załącznik 32418Załącznik 32419Załącznik 32420
Wojtek w czasie aktu twórczego a obok kolejny smutny akcent piśmiennictwa naściennego, sierść się na grzbiecie jeży - znakowanie terenu napisami o niezgłębionej treści. Skąd się to bierze?
Załącznik 32421
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Potem były Wielkie Oczy. To jedno z dawnych kresowych miasteczek, o których mówi się, że stanowiły styk trzech kultur. I centra kulturalne każdej z nich: kościół, cerkiew i synagoga istnieją w Wielkich Oczach do dziś. O ładne zdjęcia obiektów zabytkowych poprosimy pana fotografa, bo ja zajmowałem się obserwacją współczesnych zajęć ludności na wielkoockim rynku.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010120.JPG
-
6 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Tak, zrobiłem wielkie oczy, że masz zainteresowania modowe.:shock:
Wjazd
Załącznik 32424,
synagoga
Załącznik 32425,
cerkiew
Załącznik 32426,
kościół
Załącznik 32427.
Wątpliwość rowerowa
Załącznik 32428,
pewność przewodnika
Załącznik 32429.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Obfitość świątyń skończyła się w Wielkich Oczach. W kolejnych wsiach będą już tylko cerkwie. Jedziemy do Żmijowisk.
Krzyże bruśnieńskie, szczególnie te, stojące w pobliżu zabudowań, cieszą się dużym szacunkiem obecnych mieszkańców i są starannie pielęgnowane. Czasem nawet za bardzo.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010131.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
W oczekiwaniu na dalsze zdjęcia, napiszę kilka zdań o ludziach, których śladem jedziemy, czyli o bruśnieńskich kamieniarzach. A to głównie z myślą o tych czytelnikach, którzy jeszcze tu nie bywali i nie zetknęli się z tym tematem – aby mniej więcej czuli, o czym piszemy. Wszystko w wielkim skrócie i dużym uproszczeniu.
Bruśnieńscy – oznacza: mieszkający w Bruśnie. A Brusno, to wieś na Roztoczu Wschodnim, lokowana w XVI w. w dolinie rzeki Brusienki. Po I rozbiorze Polski podzielona została na dwie części –Stare Brusno i Nowe Brusno. W Starym Bruśnie mieszkali głównie Rusini, w Nowym większość stanowili Polacy. Pośrodku powstała w ramach kolonizacji józefińskiej niemiecka osada Deutschbach.
Przez długie lata mieszkańcy tych wiosek zajmowali się obróbką kamienia, pochodzącego z miejscowych złóż. Początkowo wyrabiano głównie kamienie młyńskie i żarnowe, kamień budowlany i inne przedmioty użytkowe. Wyroby artystyczne (krzyże i figury przydrożne, nagrobki) pojawiły się - sądząc po datowanych obiektach – na przełomie XVIII i XIX wieku. Na okolicznych cmentarzach zachowały się setki wytwarzanych tu nagrobków. Stoją również dziesiątki przydrożnych krzyży bruśnieńskich. Krzyże takie, stawiane były zazwyczaj z fundacji wioski lub gminy z powodu ważnych wydarzeń, np. zniesienia pańszczyzny czy ustąpienia epidemii cholery. Były też osobiste lub rodzinne intencje i fundacje.
I tak przez kilka wieków łupali sobie mieszkańcy tych wiosek kamień, w związku z czym nie mieli czasu na waśnie narodowościowe i wyrządzanie sobie wzajemnie szkód. Złe czasy nastawały zawsze w okresie wojen i tuż po nich. Po tej ostatniej, znikli Niemcy, znikli Rusini, znikło Stare Brusno i Deutschbach. I nikt tu już nie rzeźbi krzyży.
O popularności ośrodka świadczyć mogą liczne nagrobki bruśnieńskie w odległych miejscowościach, m.in. w Kolbuszowej, Zamościu, Lwowie, Jarosławiu. Kilka nagrobków z Brusna spotkać można także w okolicach „okołobieszczadzkich”. Są to (z istniejących obecnie): kamienny krzyż na cmentarzu w Lipiu, figura św. Jana Nepomucena na cmentarzu przy cerkwi w Kostarowcach k. Sanoka i nagrobek na cmentarzu w Korytnikach n. Sanem.
-
4 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
... Westchnąłem w duchu (to miała być moja pierwsza dłuższa rowerowa wycieczka) i rozpędziłem rower...
Cytat:
Zamieszczone przez
iaa
... na rowerze to Wojtek pokazuje na co go stać, a szary człowiek to raczej pokazuje braki w tym zakresie.
Z dużym niepokojem wyjeżdżałem z Jarosławia, zostawiony na pastwę Pierwszego Rowerzysty Forum Bieszczadzkiego,....
Lamentują, labidzą i stękają a przecież Wojtek wziął pod uwagę nasze preferencje i tak ułożył program wycieczki by każdy czuł się usatysfakcjonowany. Można było sobie pochaszczować:
Załącznik 32431
łąkami pospacerować:
Załącznik 32432
lub poskakać na zrębie:
Załącznik 32433
Ale skłamałbym sugerując, że tylko łaziliśmy oparci o rowery, czasem trzeba było faktycznie się pomęczyć i dosiąść nasze rumaki:
Załącznik 32434
Z niecierpliwością czekam na dalsze wspomnienia, gdyż o ile w Bieszczadach powoli już rozróżniam Ustrzyki Dolne od Górnych i Połoninę Wetlińską od Caryńskiej to Roztocze jest dla mnie jak terra incognita i nie potrafię wytropić śladów naszej wyprawy na piaszczystych traktach i w zarośniętych lasami pozostałościach po ludzkich osadach.
-
9 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Asfalt z gładkiego stawał się chropowaty, ten zaś zaczął pękać, aż wreszcie pojawił się, z dawna oczekiwany, roztoczański piach.
Piach powiódł nas do wioseczki o groźnie brzmiącej nazwie - Żmijowiska.
Na pierwszy rzut oka nic tam ciekawego nie było, ale wyłaniająca się na niewielkim wzniesieniu kępa dużych drzew i ostry odjazd guru, dał do myślenia: coś tam jest.
Załącznik 32435
I było: cud roztoczańskiej przeszłości.
Załącznik 32436
Coś majaczyło w krzaczorach, coś się kryło, coś wychylało, coś wciągało i wypuścić nie chciało.
Załącznik 32437Załącznik 32438Załącznik 32439Załącznik 32440Załącznik 32441Załącznik 32442
Aż się bardzo współcześnie przedstawiło:
Załącznik 32443
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Bazyl, to Twoje ostatnie zdjęcie to Dachany?
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
iaa
(...)
Piach powiódł nas do wioseczki o groźnie brzmiącej nazwie - Żmijowiska.
(...)
...a to tam , gdzie takie fajne cygarowe przemyty robią busami,
ale rowerami ? :razz:
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Wólka Żmijowska. Cerkiew jest wprawdzie zamknięta na kłódkę, ale klucze nie jest trudno znaleźć. We wsi są trzy domy i wszystkie blisko cerkwi. Na klucze trafiamy od pierwszego razu w tym gospodarstwie.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010174.JPG
Zostawiamy rowery przy płocie i pędzimy na cerkiewne wzgórze.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Bazyl, to Twoje ostatnie zdjęcie to Dachany?
Ciężkie pytanie :), nie wiem gdzie zapodziałem mapę, ale ta nazwa mi coś mówi :). Tam, na tych łąkach było takie długaśne betonowe koryto, więc jeśli takie jest na Dachanach to to one są a jeśli nie to nie :)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
jak betonowe koryto, to może Mamczury ?
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
jak betonowe koryto, to może Mamczury ?
Manczury a nie Mamczury, no i gdzie tam jest koryto? Jest krzyż i takie coś z prefabrykatów, koryto jest na Dahanach. Przeglądnąłem zdjęcia, Twoje Bazyl jest na pewno z Dahanów.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
... nie wiem gdzie zapodziałem mapę, ale ta nazwa mi coś mówi :). Tam, na tych łąkach było takie długaśne betonowe koryto ...
Do koryta dojdziemy w trzecim dniu, a jest ono rzeczywiście na Dahanach II (jest wzmianka na wstępie w opisie trasy). A na razie czekamy na ładne zdjęcia z cerkwi w Wólce Żmijowskiej, gdzie odkryty został trzeci anioł.
-
6 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Do koryta dojdziemy w trzecim dniu,(...)
Garną się ludzie do koryta, przyspieszamy.
Do Wólki miała nas doprowadzić szutrówka, ale samorząd miał dużo pieniędzy i dobrą wolę, więc czemu nie skorzystać...
I oto objawiła się w pieśni utrwalona:
Załącznik 32454Załącznik 32455
Włamywacza też widziano tu tego dnia
Załącznik 32456
Śledząc jego poczynania, przekonałem się, że wnętrze wygląda gorzej niż fasada
Załącznik 32457Załącznik 32458
Trzeci anioł / czy to ten?/
Załącznik 32459
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
iaa
Trzeci anioł / czy to ten?/
Proszę sobie żartów z Mocy Niebieskich nie robić. Trzeci Anioł jest tutaj:
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010164.JPG
Cytat:
Zamieszczone przez
iaa
Do Wólki miała nas doprowadzić szutrówka, ale samorząd miał dużo pieniędzy i dobrą wolę, więc czemu nie skorzystać...
Pieniędzy starczyło tylko na jakiś kilometr asfaltu, który w jednym lesie się zaczynał a w drugim lesie kończył. W dalszej części tego drugiego lasu dojechaliśmy do kapliczki pod pięcioma sosnami. Kapliczka w tym miejscu stoi już trzecia, przedostatnia spaliła się w 2006 r. Obok kapliczki widać okopcone pnie sosen. Wszystkie już uschły.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010176.JPG
-
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Przedostatnia ze zdrowymi jeszcze pięcisosnami wyglądała tak...
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Sosny wprawdzie są jeszcze zdrowe, ale coś kombinujesz - dlaczego tylko cztery:?::?
Dla ewentualnie śledzących przebieg trasy: odcinek od Wielkich Oczu do Huty Kryształowej (końcówka jeszcze nie była opisywana).
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...rysztalowa.jpg
-
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Sosny wprawdzie są jeszcze zdrowe, ale coś kombinujesz - dlaczego tylko cztery:?::?
No dobra, tutaj widać że pięć ;)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
No dobra, tutaj widać że pięć ;)
No, od razu lepiej:) Tuż za 5 sosnami dojeżdżamy do skrzyżowania. Droga w lewo odchodzi do wsi Majdan Lipowiecki (kapliczka znajduje się na gruntach tej właśnie wsi), prosto do Krowicy Samej a w prawo do Lipowca. Skręcamy w prawo. Do Lipowca jednak nie dojedziemy, bo kilkadziesiąt lat temu ktoś poprowadził tędy granicę (patrz - mapka). Jedziemy więc na północny-wschód wzdłuż granicy, by po kilku kilometrach dotrzeć do nowego przejścia granicznego w Budomierzu. Na przejściu dzisiaj nie ma długiej kolejki.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010183.JPG
-
4 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Ot taka leśna ścieżka, dla jeleni w sam raz.
Załącznik 32467
Przejeżdżając mimo sąsiedztwa, nie wypadało nie zapytać, co u nich, tym bardziej, że u nas brama otwarta i nawet zielone światło.
Załącznik 32464Załącznik 32465Załącznik 32466
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
czasem trzeba było faktycznie się pomęczyć i dosiąść nasze rumaki
normalnie niczym mały szwadron ułanów gdzieś na kresach pod wodzą wybitnego rotmistrza :-D
Cytat:
Zamieszczone przez
iaa
Pierwszego Rowerzysty Forum Bieszczadzkiego
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Właśnie miałam prosić o mapę. Jeszcze tam nie byłam, a po prostu muszę jechać, od 5 lat się wybieram.
-
8 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
normalnie niczym mały szwadron ułanów gdzieś na kresach pod wodzą wybitnego rotmistrza :-D
Fiu, fiu! Tośmy awansowali!
Nie będzie zdradą wielkiej tajemnicy ujawnienie faktu sprawdzenia Lipowca i Budomierza z drugiej strony granicy, ale to było kiedy indziej i z innymi "ułanami".
Tymczasem Rotmistrz zaczął przejawiać oznaki znużenia typem nawierzchni i jednocześnie twórczego niepokoju - do granicy zaciągało go co kilkadziesiąt metrów, i wyraźnie asfalt parzył go w opony.
Wreszcie uchylił rąbka tajemnicy - "Jest taka wieś i cmentarz po niej pozostał, którego szukałem kiedyś pół dnia" /tak to było?/.
Skręciliśmy w lewo, oczywiście w kierunku granicy, i po pewnym czasie szuuu w las; dopóki się dało, jechaliśmy, a potem zaczęły się Bazyla klimaty
Załącznik 32468
wzmocnione szaleńczym atakiem tego, co nakłuwa i wysysa /unijna poprawność nie pozwala wskazać płci agresor a/ki/.
Zaiste, w przepięknym, jak dla wiecznego spoczynku, miejscu, tak charakterystycznym dla Roztocza, na wzniesieniu, w prześwicie między drzewami, ukazała się kopalnia stylów nagrobkowych.
Gałęzią lipy, dla odpędzenia krwiopijczych bestii, grzmocąc się bezustannie, z taką samą częstotliwością naciskałem migawkę.
Załącznik 32469Załącznik 32470Załącznik 32471Załącznik 32472Załącznik 32474Załącznik 32475Załącznik 32477
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Na pożegnanie Sieniawki - nieco szerszy widok cmentarza.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010210.JPG
Kolejnym miejscem na trasie była Huta Kryształowa. Niestety, nie udało nam się znaleźć żadnej przejrzystej drogi do Huty. Ale po takiej nawierzchni też niektórzy tak zasuwają, że nie można ich dogonić:)
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010212.JPG
-
6 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
W Hucie Kryształowej istniała w XVIII w. huta szkła, nie ustalono dotychczas*, w którym miejscu i czyją była własnością. Funkcjonowała też gorzelnia, budynek istnieje do dzisiaj. Poza starą gorzelnią jest tylko kilka zamieszkałych domów po dawnym PGR-rze. I sporo ciekawostek krajoznawczych, jak na taka małą osadę. Są dwie aleje lipowe (największe lipy mają ponad 400 cm w obwodzie), grupa starych dębów szypułkowych (najokazalszy ma wysokość ponad 35 m i 450 cm w obwodzie), dwa schrony bojowe z Linii Mołotowa. Z mniejszych obiektów jest ambonka myśliwska, tak zarośnięta bluszczem, że żaden myśliwy już na nią nie wyjdzie, duży kamienny krzyż pańszczyźniany, dwa krzyże drewniane.
Załącznik 32481 Załącznik 32480 Załącznik 32479
Przy drodze do Baszni zwraca uwagę rzeźba, jedyna taka w okolicy, wykonana przez rzeźbiarza z Sieniawki, Wasyla Gudza. Był on także autorem wielu nagrobków na cmentarzu w Sieniawce, na którym przed godziną byliśmy. Po II wojnie światowej rodzina Gudzów wraz z całą ludnością ukraińską wyjechała do ZSRR (teren Ukrainy). Rzeźba powstała już na Ukrainie i stamtąd przywieziona. Nie jest wiadomo, kiedy, przez kogo i w jaki sposób*. Pierwotnie figury miały kolor naturalnego kamienia, później pobielono je wapnem, a od 2008 r. są wielobarwne.
Załącznik 32484 Załącznik 32483 Załącznik 32482
* stwierdzenia "nie wiadomo" i "nie jest znana" odnoszą się do mojego stanu wiedzy; jeśli ktoś coś wie lub słyszał - niech się odezwie.
-
5 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Pierwszy dzień zbliża się ku końcowi. Wkrótce spotkanie z bartolomeo i poszukiwania dzwonnicy w Krzywem. Po drodze przystajemy jeszcze w nieczynnej kopalni siarki w Baszni Górnej i na cmentarzy ewangelickim w Reichau (obecnie Podlesie). W niektórych rejonach kraju nieczynnych i opuszczonych obiektów przemysłowych jest .... więcej, niż czynnych. Tutaj jest to ewenement, zakładów przemysłowych tu prawie wcale nie było a taka kopalnia była jedyna. Ale już jej nie ma, tylko trochę smrodu po niej pozostało. A skąd cmentarz ewangelicki na polsko-ruskim terenie? Ano cesarzowa Maria Teresa ze swoim synem Franciszkiem II wymyślili, że osiedlą swoich rzemieślników i rolników między innymi tutaj i swój pomysł zrealizowali.
Załącznik 32487 Załącznik 32486 Załącznik 32489 Załącznik 32488
Spotkać się mamy przy dzwonnicy, ale wpadamy na pomysł, by przejąć bartolomeo już na stacji kolejowej Basznia, gdzie miał dojechać z Rzeszowa szynobusem. Zamiast w stronę Krzywego, jedziemy więc do Baszni Dolnej. Mamy sporo czasu do przyjazdu pociągu, więc rozsiadamy się przy stoliku nad butelkami z Tymbarkiem i gawędzimy. Pogawędkę przerywa nam gwizd pociągu, który właśnie dojechał do stacji, a my mamy tam 10 minut drogi plus zapięcie rozpakowanych sakw.
Załącznik 32490
Na stacji oczywiście już nikogo z pasażerów nie było. Dwóch niepasażerów spożywających na schodkach stacyjnych zapewnia, że nikt z rowerem tu nie wysiadał. Wysiadał, czy nie wysiadał, trzeba jechać do dzwonnicy. Dojazd okazał się trudniejszy, niż przypuszczaliśmy, bo nieużywane drogi pozarastały lub zostały zaorane i obsiane zbożem. Podczas poszukiwania drogi natknęliśmy się na - również poszukującego drogi - bartolomeo w wspólnie, w 3-osobowym składzie dobrnęliśmy na cerkwisko. Pierwsze zdjęcia z tego miejsca były już pokazane na początku: http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post147207.
Potem skład ekipy znów zmalał do dwóch osób, bo ja zostałem odwołany na noc do pobliskiego Jarosławia. Nie wiem, czy w nocy coś ciekawego się działo. Do grupy dołączyłem nazajutrz rano, zgarniając po drodze spóźnionego sir Bazyla.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
To ta cala sosna jest uschnieta? Tak na amen? :-( Pamietam to miejsce takie jak ze zdjecia Browara.. Strasznie mi sie tam podobalo- ta sosna taak niesamowita i ta kapliczunia..
Chyba sie rozpłacze...
-
2 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
To ta cala sosna jest uschnieta? Tak na amen? :-( Pamietam to miejsce takie jak ze zdjecia Browara.. Strasznie mi sie tam podobalo- ta sosna taak niesamowita i ta kapliczunia..
Wszystkie pięć sosen uschło. Wyglądają teraz tak, jak na zdjęciu poniżej. A kapliczunia z czasów, kiedy sosny żyły, jest obok.
Załącznik 32492 Załącznik 32491
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Wstała sobota, zmłóciliśmy z iaa przepyszną jajecznicę na kiełbasie i cebulce a w międzyczasie na miejsce naszego noclegu dotarli pozostali uczestnicy. Jak się poskładaliśmy i policzyliśmy rozpędziliśmy rowery aby rozpocząć wędrówkę od krzyża Wittmana.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_2_01.jpg
Na krzyżu jest ciekawa inskrypcja mniej więcej tej treści:
Tutaj spoczywa Alfred Wittman z Kempten
Podporucznik rezerwy 8 Bawarskiej Rezerwowej Dywizji Piechoty
Kawaler Krzyża Żelaznego i Orderu za Zasługi Wojenne
Poległ w tym miejscu 20 czerwca 1915
Był ostatnim z naszych trzech synów poległych w polu
Jego bracia Fritz i Oskar polegli we Francji w 1914.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Leniwie nam się ta relacja plecie, leniwie... Kapliczka, źródełko, potem źródełko w kapliczce :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_2_04.jpg
Nie ma się co śpieszyć, bo jeszcze ktoś mocniej stanie na pedały i awaria gwarantowana. Awaria? Katastrofa!
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_2_02.jpg
I tak dobrze się skończyło, bo dzień wcześniej w tym samym miejscu interweniowało pogotowie. Na szczęście u nas tylko problemy sprzętowe a Wojtek nie z takimi trudnościami sobie radzi. Magiczny przyrząd i głowa na karku...
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_2_03.jpg
... a za chwilę rower jest gotów do jazdy! Niestety tylko na chwilę, łańcuch pęka w innym miejscu. Ale i z tym idzie sobie poradzić, właściciel pechowego rowerka zjeżdża sobie elegancko do Horyńca (podobno cały czas w dół), podmienia rower na inny (a co!) i dogadania nas chwilę później.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Miejsce, które bartolomeo powyżej przedstawił, to Nowiny Horynieckie. W Nowinach chwilę wcześniej była sesja fotograficzna przy kapliczce św. Jana Nepomucena, później cmentarz z I w.św. a na pożegnanie Nowin - Świątynia Słońca, czyli duży kamień w lesie, z dużą dziurą (fot. iaa). Była to nasza najdłuższa wycieczka piesza podczas wycieczki rowerowej.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/SS1.JPG
Kolejną wsią był Dziewięcierz i cerkiew-kaplica w przysiółku Słotwina (fot. bart.).
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...720_120413.jpg
W kaplicy o 8. sprawowana jest Służba Boża a o 10. Msza Święta. Zgodnie też wiszą obok siebie pisane w swoich językach ogłoszenia parafialne.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010300.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Kolejny przystanek, to Dziewięcierz Moczary - cmentarz i cerkwisko otoczone murem obronnym.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/M9.JPG
Na cmentarzu dziesiątki nagrobków z Brusna.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...720_123634.jpg
Brusnieńskie krzyże wieńczą także kamienne bramki, prowadzące do cerkwi.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...720_124600.jpg
Próbujemy też pieszo znaleźć ruiny plebanii i kapliczkę, ale przy letniej gęstwinie lasu i krzaków, nie udaje nam się.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/M8.JPG
Następnie jedziemy w górę wsi, do zamieszkałej części Moczarów, potem przedzieramy się leśną dróżką wzdłuż granicy do wsi Prusie. Gdy przystajemy przy tamtejszej cerkwi, uczynny mieszkaniec nadchodzi do nas z kluczami i wpuszcza nas do wnętrza.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...720_141801.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...720_142100.jpg