Tragedii tej od początku towarzyszy straszny symbolizm, wręcz fatalizm. Ludzie doszukują się w tym różnych rzeczy, głównie pod wpływem szoku. Może w tych wyliczeniach coś jest, ale to raczej do analizy dla historyków w dalekiej przyszłości.
Ja życzyłbym sobie tego, żeby to już był koniec tego socjal-pseudokapitalistycznego tworu pod tytułem III Rzeczpospolita, ale nie bardzo w to wierzę. Już śmierć Papieża miała przynieść przełom w naszej mentalności. Bo od tego trzeba zacząć. Nie udało się. I teraz też się nie uda. To proces zbyt długotrwały.
Już bezsensowne protesty, hańbiące nasz naród, pokazują, że nawet tego nie chcemy.
Ot taka konstatacja. Niezbyt, przyznaję, wesoła.


Odpowiedz z cytatem
