A co piszą o Brenzbergu "Bieszczady" ?
Całkiem sporo. Autorem artykułu jest Antoni Derwich. Na czterech stronach opisuje z wieloma szczegółami tą historię. Tragedia wydarzyła się kilka dni po masakrze w Baligrodzie (może jakiś związek jest) 16 sierpnia 1944 r. Zginęło tam 74 (75) osób. Całe rodziny: kobiety, dzieci.... byli to uchodźcy z nadsańskich wiosek. W tym mi.: pracownicy kolei, urzędnicy, kapłani prawdopodobnie pochodzenia polskiego. Leśniczówka należała do rodziny Królów. Napadu i mordu dokonała sotnia Burłaki.
W artykule zdjęcia tablicy jaka będzie znajdowała się na kulminacji 869 Jeleniowatego (nie wiem dlaczego nie w miejscu leśniczówki...?) i szkic projektu pomnika. Jeśli chodzi o źródła to głównie w oparciu o relacje Alojzego W., ale jest też odnośnik do protokołu przesłuchania W. Szczygielskiego "Burłaka" źródło IPN.
A co znalazłem ja w mojej biblioteczce...?
Biblia tematu: "Tak było w Bieszczadach" G. Motyka:
...74 osób w Mucznem.
Tyle informacji o największym mordzie na Polakach w Bieszczadach str. 157
O mordzie podobnym tyle że dokonanym przez Wojsko Polskie w Zawadce Morochowskiej w tej samej książce jest 3 strony 307-309 plus wspominki na stronach 290 i 480.
Pozostawiam to bez komentarza i idę dalej.
U znienawidzonego przez Motykę Żurka (UPA w Bieszczadach) na stronie 32 spotykamy nieco dłuższą notatkę na ten temat z cytatem z A. Potockiego ("Bieszczadzkie losy"), plus relacją Alfreda Steinharda (chyba chodziło tego samego....?) z książki "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim" Siekierki, Komańskiego, Bulzackiego.