No super, że się odważył chłopak itd.
Ale po co ten pouczający ton, że jak ktoś coś kocha to...
Każdy miłość rozumie inaczej, nie każdy musi się przeprowadzać od razu w Bieszczady, żeby je kochać.
A poza tym ja wychodzę z innego założenia-mi wszędzie dobrze i wszędzie jest pięknie, nawet pod moim blokiem jak rano wychodzę z psami, wstaje słonko przeglądające się w zroszonej trawie i poranne mgły widzę w dole.
Jak ktoś nie dostrzega piękna wkoło, to sorki, ale może się przeprowadzić i w Himalaje i też go tam nie dostrzeże.
Więc śmieszą mnie wpisy tego typu, że tu się dusiłem, bo to i tamto, a jak wyjechałem w Bieszczady to wszystko się odmieniło.


Odpowiedz z cytatem