No właśnie dla mnie najrozsądniejszym rozwiązaniem jest pociąg Chopin z Wawy i bilecik kupowany w Bohuminie na Czechy.
Ale z rowerem nie bardzo, a do Cieszyna nie dość, że dłużej to jeszcze z kilkoma przesiadkami;(((
No chyba, że rower załadowany w taką wielką torbę nie jest już rowerem, a wielkim bagażem?
Muszę jeszcze poszperać po necie.
Klub Karpacki rozbiera rowery, ale na dużo mniejsze pakunki, tu się tylko przednie koło ściąga, a tyle to i ja potrafię;-)))


Odpowiedz z cytatem
