Trzy wypadki to-dwie ofiary w kuluarze śmierci-śmierc od kamieni spadających tam już ok 9 rano do póżnego popołudnia,jedna osoba spadła ze szczytu w dniu ataku Karoliny.Sprzęt to czekany,lina 50m,uprzęże +2 hms,trzy karabinki zwykłe,1 expres,1 kubek,2 pętle osobiste,2 taśmy,kaski,raki.W czasie podejscia i zejścia znakomicie sprawdził mi się zestaw 1 kij+czekan podparcie pewne a i autoasekuracja w razie W jest możliwa.Krysiu chodzenie po lodowcu wydeptaną ścieżką jest względnie bezpieczneW kuluarze rozpięta jest lina stalowa do której należy się wpiąc-ale to tylko po to żeby ratownicy nie musieli schodzic na dół po ciało ofiary
Co do chodzenia samemu-ta góra była dla mnie bardzo ważna-weszła mi na ambicję.Do wejścia na nią byłem względnie przygotowany szkoleniowo-chodzę po górach tylko zimą(mam na myśli góry polskie)dodatkowo ukończyłem szkolenie z zakresu wysokogórskiej turystyki zimowej(zainteresowanym podam namiar na priv.Wejścia samotne są zdecydowanie bardziej niebezpieczne.Ale tak lubię a dlaczego -to zbyt prywatne odczucia żeby pisac o nich na jakimkolwiek forum.Acha i dla kupujących raki-lepiej wydac parę złotych więcej i kupic buty dostosowane do półautomatów,lub automatów i takowe raki niż raki koszykowe.Nie polecam firmy CT.Dla mnie to totalny szajs.


Odpowiedz z cytatem