Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 1033

Wątek: Zostać zakapiorem

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Przepraszam ale nie życzę sobie abyś nadużywał słów napisanych przez Wojtka Bellona.

    Nie jesteś w niczym, ale to w niczym lepszy od tych, którymi tak pogardzasz.

    Każdy ma prawo iść w góry i kochać je na swój sposób.

    Nie masz wyłączności na Bieszczady i na inne góry.

    Również ta paniusia z torebką może się wybrać na Połoninę Wetlińską, jeżeli ma ochotę, jeżeli sprawi jej to przyjemność i jeżeli nie naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo.

    Pogardzasz ludźmi, którzy nie podzielają Twoich przekonań, a to sprawia że jesteś samotny i jest ci przez to niedobrze.

    B.
    Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 13-09-2011 o 21:17

  2. #2
    Fotografik Roku 2013
    Fotografik Roku 2012
    Fotografik Roku 2011
    Awatar Pierogowy
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Tarnowskie Góry Wysokie
    Postów
    1,010

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Przepraszam ale nie życzę sobie abyś nadużywał słów napisanych przez Wojtka Bellona.

    Nie jesteś w niczym, ale to w niczym lepszy od tych, którymi tak pogardzasz.

    Każdy ma prawo iść w góry i kochać je na swój sposób.

    Nie masz wyłączności na Bieszczady i na inne góry.

    Również ta paniusia z torebką może się wybrać na Połoninę Wetlińską, jeżeli ma ochotę, jeżeli sprawi jej to przyjemność i jeżeli nie naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo.

    Pogardzasz ludźmi, którzy nie podzielają Twoich przekonań, a to sprawia że jesteś samotny i jest ci przez to niedobrze.

    B.
    Basiu,Basiu
    Pokój...
    Mam nadzieje ,że Tomek Lipiński mi daruje i inni też ...

    mówisz o pokoju
    czy ty nie widzisz, że
    są tacy, którzy chcą, żebyśmy
    pozabijali się
    żeby ja zabił ciebie
    żebyś ty zabiła mnie
    żebyśmy żyli w strachu
    całe noce i całe dnie
    mówisz o miłości
    czy ty nie widzisz, że
    są tacy, którzy chcą, żebyśmy
    nienawidzili się
    i mówisz o wolności
    przecież musisz wiedzieć, że
    każdy z nas jest niewolnikiem
    czy tego chcesz, czy nie
    mówię ci, [...]
    że jedyne wyjście to obudzić się

    pozdrawiam jedna stronę i drugą także
    Ostatnio edytowane przez Pierogowy ; 18-09-2011 o 02:06 Powód: czcionki
    "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Kubryk
    Na forum od
    05.2011
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    nie zaglądałem tu przez wakacje - chaszczowałem w tym czasie w biesach. dzisiaj zaglądam i co widze?........... nasz pseudo zakapior w dalszym cięgu wypisuje swoje głupiomądre przemyślenia.
    swoją drogą to ciekawe z punktu socjologicznego - apele o ignorowanie typa trafiają w próżnię. temat jest na tyle pociągajacy, że ciągle ktoś go podtrzymuje
    spróbujcie może napisać , że ktoś widział w biesach np. słonia - ciekawe co na to powie nasz wszystkowiedzący SM

  4. #4

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Kubryk Zobacz posta
    temat jest na tyle pociągajacy, że ciągle ktoś go podtrzymuje
    Sam się do tych ludzi zaliczasz.
    Widocznie temat jest wartościowy nawet dla tych, którzy pozornie na mnie psioczą, w tym dla chaszczujących przy piwie i kiełbasce przez całe wakacje. Widać oni też tęsknią za czymś więcej, choć nie chcą się sami przed sobą przyznać.
    spróbujcie może napisać , że ktoś widział w biesach np. słonia - ciekawe co na to powie nasz wszystkowiedzący SM
    Że ten, kto widział słonia, jest prawdopodobnie Francuzem i żeby nie pił tyle.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 19-09-2011 o 16:42

  5. #5

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Kubryk Zobacz posta
    nie zaglądałem tu przez wakacje - chaszczowałem w tym czasie w biesach.
    Mam jeszcze pytanie - czy chaszczowałeś na polach namiotowych? Bo jeśli nie, to ciesz się, że nie spotkałeś Marcinsa. Pamiętaj: biwakowanie i palenie ognia w miejscach do tego nieprzeznaczonych JEST SUROWO ZABRONIONE!!!

    ***


    ORGANIZACJA ZAKAPIORSKA
    Ktoś z Was zadał też pytanie, czemu ma służyć organizacja zakapiorska, czy ma to być rodzaj komuny. Otóż nie. Komuna i zakapiorowanie to sposoby życia w pewien sposób przeciwstawne, bo zakapior prowadzi indywidualne gospodarstwo, gdy w komunie jest ono z zasady zbiorowe. Organizację zakapiorską należy uznać raczej za coś w rodzaju cechu, który również zrzeszał wiele małych warsztatów. Ma ona służyć:

    - stworzeniu takich reguł korzystania z przyrody, żeby nie doszło do jej przeeksploatowania i żeby zakapiorzy nie wchodzili sobie nawzajem drogę na "terenach łowieckich",
    - pilnowania przestrzegania powyższych zasad,
    - utworzeniu płaszczyzny do dogadywania się z władzami i własnej grupy nacisku,
    - popularyzacji tego stylu życia i przekazywaniu wiedzy na zewnątrz,
    - wszelkiego rodzaju szkoleniom.

    Na dalszym etapie będzie konieczne nawiązanie bardziej ścisłych stosunków między zakapiorami a środowiskami takimi, jak harcerze czy środowiska turystyczne, a tego nie da się zrobić na większą skalę, nie posiadając własnej organizacji. Ważne są zresztą też kontakty z grupami rekonstrukcyjnymi, ponieważ znają one bardzo wiele umiejętności, które mogą być przydatne w takim życiu i zwiększyć samowystarczalność gospodarczą zakapiora.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 22-09-2011 o 21:04

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Kusto
    Na forum od
    09.2010
    Rodem z
    Zgierz
    Postów
    287

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Jestem ciekawy pochodzenia słowa, jego etymologii, zaraz coś wyszperam, hm, za-ka-pior... od kaprawego czegoś , zakapturzonego... zobaczymy
    ... a oto co znalazłem
    http://www.sjp.pl/co/zakapior

  7. #7

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Przepraszam ale nie życzę sobie abyś nadużywał słów napisanych przez Wojtka Bellona.
    Otóż mylisz się. Wojtek Bellon pisał ten tekst właśnie o takich właśnie ludziach. Tak - odnosił się do nich właśnie ze wstrętem i pogardą. Tylko wtedy nie było jeszcze mody, żeby wpychać ich na szlaki dla zarobku. Bo w dawnych środowiskach turystów dużo było emocji negatywnych wobec drobnomieszczan - ludzi nie przestrzegających standardów etycznych, a kierujących się tylko przyjemnością i wygodą. I właśnie dzięki tym emocjom negatywnym środowiska turystyczne były takie silne. W tamtych czasach nikt jeszcze nie wierzył w "politykę miłości". Ludzie myśleli na tyle realnie, że nikt nie sądził, że jak się powstrzymamy od emocji negatywnych, to świat będzie idealny.

    Nie jesteś w niczym, ale to w niczym lepszy od tych, którymi tak pogardzasz.

    Każdy ma prawo iść w góry i kochać je na swój sposób.

    Nie masz wyłączności na Bieszczady i na inne góry.

    Również ta paniusia z torebką może się wybrać na Połoninę Wetlińską, jeżeli ma ochotę, jeżeli sprawi jej to przyjemność i jeżeli nie naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo.
    Aha, kraść można dla przyjemności, ale stwarzać zagrożenia dla życia - już nie. Jakbyś chciała wiedzieć, ludzie, o których piszesz, nawet nie wiedzą, kiedy takie zagrożenie stwarzają. Ale jak chcesz, dalej uważaj, że turyści kwalifikowani "nie są lepsi" od nich - tj. że wiedza nie jest lepsza od jej braku.
    "Miłość do gór" tych ludzi przejawia się w budowie domków letniskowych, a często też śmieceniu, gdzie się da. Dziękuję w imieniu własnym i nie tylko za postawienie takich zachowań na równi ze znoszeniem z gór każdego papierka.
    Nie mam wyłączność na żadne góry, i wcale nie chcę mieć. Ale chcę, żeby wyłączność na spędzanie czasu wolnego w pewien sposób mieli ci, którzy traktują to serio, nie jako rozrywkę. CUDZA TOŻSAMOŚĆ TO ŚWIĘTOŚĆ - NIE ZABAWKA!
    Chciałbym też zauważyć, że już chyba trzeci raz piszesz w zasadzie to samo. Dyskusja polega na ustosunkowywaniu się do cudzych wypowiedzi, nie na powtarzaniu w kółko wyuczonego hasła.

    Pogardzasz ludźmi, którzy nie podzielają Twoich przekonań, a to sprawia że jesteś samotny i jest ci przez to niedobrze.
    Nie, ja nie pogardzam tymi, których przekonania są inne niż moje. Pogardzam tymi, których przekonania są niemoralne. I nie dlatego nazywam się Samotny, że jestem zupełnie sam, tylko dlatego, że LUBIĘ samotną wędrówkę. I powiem Ci jeszcze, że oni gardzą takimi ludźmi, jak Ty, bo widzą w chodzeniu z plecakiem po górach dowód na to, że Cię "nie stać". I żadne przejawy dobrej woli z Twojej strony nie zmienią tego, bo ci ludzie nie mają zamiaru rezygnować z własnego światopoglądu w imię utopii "zjednoczenie wszystkich" i życia bez konfliktów (w które wielu ideowców tak święcie wierzą od 20 lat z górą, od kiedy ich wyuczyła tego pewna gazeta). Tamci są po prostu na tyle prymitywni, że nie wierzą w żadne wyższe ideały, a tym bardziej tak utopijne i nieżyciowe. Ja zresztą z takimi ludźmi, o których piszemy, nie chciałbym przestawać nawet, gdyby oni ze mną chcieli. Zdarzało mi się rezygnować z towarzystwa niektórych ludzi, gdy się przekonałem, że ciągną mnie w dół.
    Źle też mi jest nie z powodu braku sympatii ze strony "ludzi zamożnych i nowoczesnych", bo jako się rzekło, nie zabiegam o nią - tylko z tego powodu, że widzę, jak dla zabawy i zarobku niszczona jest praca pokoleń, jak trywializowane i plugawione dla czyjejś przyjemności (którą tak cenisz) są rzeczy, które już jako dziecko uważałem za świętość. I jak widzę, że nie brak jest ludzi we własnym środowisku, którzy gotowi są to popierać w imię jakichś utopijnych, nierealizowalnych idei.

    Tak, to jest cytat wart polecenia:
    że jedyne wyjście to obudzić się
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 19-09-2011 o 17:52

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Otóż mylisz się. Wojtek Bellon pisał ten tekst właśnie o takich właśnie ludziach. Tak - odnosił się do nich właśnie ze wstrętem i pogardą.
    W to nie wierzę.
    Mało było ludzi tak życzliwych innym i tak przyjaznych innym ludziom jak On.

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Tylko wtedy nie było jeszcze mody, żeby wpychać ich na szlaki dla zarobku.
    Nie prawda !
    Może na tyle nie wyglądam , ale przygodę z górami "na poważnie" rozpoczęłam około roku 1970, jeszcze wcześniej chodziłam po górach z Rodzicami i doskonale tamte czasy pamiętam.

    Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte - to były lata największego rozkwitu "turystyki masowej".
    Taki "Rajd Lenina" w Tatrach, rajdy studenckie, na które przyjeżdżało do tysiąca, lub nawet więcej osób (np. na rajd SKPB Warszawa "Połoniny", na który specjalnie wynajmowano całe pociągi aby powrócić do Warszawy).
    Nie wiem - chyba idealizujesz ten okres, podczas kiedy on się charakteryzował największym rozwojem "turystyki masowej", przynajmniej ja to tak pamiętam.

    Dlatego też sama dość wcześnie zaczęłam wyjeżdżać poza granicę Polski - przede wszystkim na Słowację, bo nie lubię zatłoczonych gór.

    Teraz poza miejscami takimi jak Morskie Oko, Połonina Wetlińska czy Szczeliniec Wielki jest w górach znacznie bardziej pusto niż w tych idealizowanych przez Ciebie latach.
    Wystarczy też pojechać sobie w Beskid Wyspowy, lub we wschodnią część Beskidu Niskiego.


    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Bo w dawnych środowiskach turystów dużo było emocji negatywnych wobec drobnomieszczan - ludzi nie przestrzegających standardów etycznych, a kierujących się tylko przyjemnością i wygodą. I właśnie dzięki tym emocjom negatywnym środowiska turystyczne były takie silne. W tamtych czasach nikt jeszcze nie wierzył w "politykę miłości". Ludzie myśleli na tyle realnie, że nikt nie sądził, że jak się powstrzymamy od emocji negatywnych, to świat będzie idealny.
    Nie prawda !

    Nie było, przynajmniej w moim środowisku emocji negatywnych, owszem czasem można się było lekko pośmiać z turystów wędrujących w klapkach po Tatrach czy Bieszczadach (to się akurat nie zmieniło do teraz), ale nikt nie gardził z tego powodu tymi ludźmi.

    Przypominam słowa takiej starej rajdowej piosenki, jeszcze starszej niż poezja Wolnej Grupy Bukowina:

    "Nikt nie wie dlaczego i jaka jest tego przyczyna
    W Zagórzu na stacji zjawiła się jakaś dziewczyna
    Rynsztunek jej składał się tylko z niewielkiej siateczki
    W siateczce tej miała na zmianę wyjściowe majteczki"

    Dalej było o tej uroczej "Rajdowej dziewczynie".

    Widzisz Ty tu gdzieś emocje negatywne ?


    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Aha, kraść można dla przyjemności, ale stwarzać zagrożenia dla życia - już nie.
    A kto tutaj pisał o kradzieży ?

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Jakbyś chciała wiedzieć, ludzie, o których piszesz, nawet nie wiedzą, kiedy takie zagrożenie stwarzają. Ale jak chcesz, dalej uważaj, że turyści kwalifikowani "nie są lepsi" od nich - tj. że wiedza nie jest lepsza od jej braku.
    Nie wiem co rozumiesz pod słowem "lepsi" ?
    W sensie wiedzy o górach są na pewno mądrzejsi, są być może lepiej wyekwipowani, poza tym w niczym innym "lepsi" nie są.

    Poza tym - pogarda do niczego konstruktywnego nie prowadzi, lepiej edukować ludzi, którzy przyjeżdżają w góry, właśnie aby nie śmiecili, nie rozdeptywali ścieżek.

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    "Miłość do gór" tych ludzi przejawia się w budowie domków letniskowych, a często też śmieceniu, gdzie się da. Dziękuję w imieniu własnym i nie tylko za postawienie takich zachowań na równi ze znoszeniem z gór każdego papierka.
    Śmiecenie, jak również zaśmiecanie krajobrazu trzeba piętnować, ale konkretne przypadki, nie należy tego uogólniać.
    Człowiek, który przyjechał w Bieszczady na wczasy to nie koniecznie musi być śmieciarz.
    Może czegoś po prostu nie wiedzieć, wystarczy mu raz grzecznie zwrócić uwagę.

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Nie mam wyłączność na żadne góry, i wcale nie chcę mieć. Ale chcę, żeby wyłączność na spędzanie czasu wolnego w pewien sposób mieli ci, którzy traktują to serio, nie jako rozrywkę. CUDZA TOŻSAMOŚĆ TO ŚWIĘTOŚĆ - NIE ZABAWKA!
    O jakiej własności mowa ?
    Bo tego nie rozumiem ?

    Poza tym - przyznam, że chybka wg Twoich reguł zaliczam się do "stonki", gdyż w góry jeżdżę głównie dla rozrywki.
    Po prostu każdy pobyt w górach sprawia mi ogromną przyjemność :)

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Chciałbym też zauważyć, że już chyba trzeci raz piszesz w zasadzie to samo. Dyskusja polega na ustosunkowywaniu się do cudzych wypowiedzi, nie na powtarzaniu w kółko wyuczonego hasła.
    A gdzie napisałam to pierwszy i drugi raz ?
    W tym wątku prawie się nie odzywałam.
    Chyba że mnie mylisz z kimś innym.

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Nie, ja nie pogardzam tymi, których przekonania są inne niż moje. Pogardzam tymi, których przekonania są niemoralne.
    Co rozumiesz przez "niemoralne" ?

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    I powiem Ci jeszcze, że oni gardzą takimi ludźmi, jak Ty, bo widzą w chodzeniu z plecakiem po górach dowód na to, że Cię "nie stać".
    Nigdy się z tym nie spotkałam, wręcz przeciwnie - bardzo często spotykam się z szacunkiem związanym z moją wiedzą "górską".

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    jak dla zabawy i zarobku niszczona jest praca pokoleń, jak trywializowane i plugawione dla czyjejś przyjemności (którą tak cenisz) są rzeczy, które już jako dziecko uważałem za świętość.
    O jakiej "pracy pokoleń" myślisz ?
    Bo nie rozumiem tego akapitu ?


    Pozdrowienia

    Basia

  9. #9
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte - to były lata największego rozkwitu "turystyki masowej".
    Taki "Rajd Lenina" w Tatrach, rajdy studenckie, na które przyjeżdżało do tysiąca, lub nawet więcej osób (np. na rajd SKPB Warszawa "Połoniny", na który specjalnie wynajmowano całe pociągi aby powrócić do Warszawy).
    Nie wiem - chyba idealizujesz ten okres, podczas kiedy on się charakteryzował największym rozwojem "turystyki masowej", przynajmniej ja to tak pamiętam.

    Dlatego też sama dość wcześnie zaczęłam wyjeżdżać poza granicę Polski - przede wszystkim na Słowację, bo nie lubię zatłoczonych gór.

    Teraz poza miejscami takimi jak Morskie Oko, Połonina Wetlińska czy Szczeliniec Wielki jest w górach znacznie bardziej pusto niż w tych idealizowanych przez Ciebie latach.
    Wystarczy też pojechać sobie w Beskid Wyspowy, lub we wschodnią część Beskidu Niskiego.
    Lat 60 i 70 tych nie mam szans pamietac.. Ale mam wrazenie ze w latach 90 tych w beskidzie zywieckim, niskim czy bieszczadach bylo bardziej pusto niz w latach obecnych. Zarowno pod wzgledem ilosci ludzi na trasach i w dolinach, jak i infrastruktury dla turystyki masowej (zwlaszcza tego drugiego..)
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    Lat 60 i 70 tych nie mam szans pamietac.. Ale mam wrazenie ze w latach 90 tych w beskidzie zywieckim, niskim czy bieszczadach bylo bardziej pusto niz w latach obecnych. Zarowno pod wzgledem ilosci ludzi na trasach i w dolinach, jak i infrastruktury dla turystyki masowej (zwlaszcza tego drugiego..)
    Tak, zgadza się, bo w latach 60 i 70 tak idealizowanych przez "Samotnego Włóczykija" nastąpił duży rozwój turystyki masowej, wycieczek zakładowych, masowych rajdów.
    Wtedy też powstały całe masy ośrodków wczasowych - górniczych, hutniczych i tym podobnych sanatoriów - większość tych co do dzisiaj stoi w Polańczyku, czy też w innych częściach Bieszczadów, a także w innych górach, choćby np. w Szczawnicy, w Wiśle czy Ustroniu.
    Potem, w latach 80, zapewne na skutek kryzysu nastąpiło zmniejszenie sie ruchu turystycznego, a w latach 90 całkowite jego załamanie się.

    I w sumie dobrze, tylko że teraz znowu od około 10 lat powraca "turystyka masowa", teraz pod trochę inną nazwą - "spotkań integracyjnych", czyli wprost mówiąc popijaw na świeżym powietrzu.
    Ale jednocześnie widzę też że w takiej 60-osobowej grupie prowadzonej jak owieczki przez przewodnika zawsze się znajdzie co najmniej kilkanaście osób autentycznie zainteresowanych górami, tylko nie mających samych na tyle zdolności organizacyjnych aby samodzielnie zorganizować sobie wyjazd.

    Nie analizuję tutaj przyczyn, ale po prostu opisuję co widziałam i co widzę.

    Basia

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pragne zostać nowym Połoniną
    Przez człowiek wiatr w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 154
    Ostatni post / autor: 05-11-2013, 22:40

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •