Tak jak ogolnie lubie chodzic z kijkami (np. nie wyobrazam sobie przejsc głęboki potok bez kijkow) to na takich piargach i osypujacych sie gołoborzach to myslalam ze dostane z nimi szału! Potwornie sie klinują miedzy ruszającymi sie kamulcami.. Chyba polowa energii idzie na wyciaganie kijkow spomiedzy kamieni (a nie zawsze chca wyjsc
Choc ostatnio coraz czesciej rozwazam powrot do kijow buczynowych- maja jedna wielka zalete- nie skladaja sie jak sie silnie na nich wesprzec...




Odpowiedz z cytatem