Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
No ale na ścieżki były pieniążki z Waszej ukochanej Unii zdaje się;-)
więc cóż w tym dziwnego, że TYLE ich powstało.
Jest kasa, ktoś chce zarobić, chyba rachunek jest prosty?
Kochanej czy niekochanej.
Te same pieniądze dałoby się wykorzystać w sposób znacznie bardziej sensowny, to urzędnikom, którzy usiłują "zwiększyć atrakcyjność Bieszczadów" brak wyobraźni i pomysłu jak to zrobić i na co pieniądze przeznaczyć. Myślą ze jak utworzą dwudziestą piątą w okolicy ścieżkę przyrodniczą - to miejscowym w znaczący sposób zwiększą się dochody.
Dużo by gadać, pisać, na "sąsiednim" forum była nawet taka dyskusja "co zrobić aby turyści przyjeżdżali w Bieszczady", czy jakoś tak.
Widać że miejscowi, przynajmniej ci wypowiadający się na tamtym forum zupełnie "nie czują" tego czego poszukują w Bieszczadach turyści.

A wykonawcom tej pożal się Boże "inwestycji" brak z kolei elementarnego wyczucia dobrego smaku.

Krysia - nie mogę się nadziwić jednemu, bo już kilka razy na ten temat rozmawiałyśmy.
Nie podoba Ci się znakowanie wszystkiego co popadnie w Bieszczadach, tak samo zresztą, jak i mi, a jeździłaś w swoim czasie do Sąsiadów aby tam umieszczać na drzewach znaczki. Nie wiem, czy tam to co innego niż w Polsce, czy też od tego czasu (tzn. od naszej dyskusji nieco ponad 2 lata temu) tak bardzo zmieniły Ci się poglądy.

I jeszcze na koniec - całkowicie zgadzam się z Bartolomeo - walnięcie znaczka ścieżki na zabytkowej cerkwii jest idiotyzmem ale te bazgroły na jej scianach, tak samo zresztą jak w każdym innym pięknym miejscu zniesmaczają mnie jeszcze bardziej.
Zresztą nie tylko "pięknym" miejscu. Graffiti na starym ceglanym murze też jest dla mnie obrzydliwe.