Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Biebrzańskie bagna część drugaa

Widok wątkowy

  1. #12
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2011
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: Biebrzańskie bagna część drugaa

    Kończy się kolejny dzień, czas myśleć o biwaku. Mała wysepka za większą. Obie użytkowane rolniczo. Ślady krów, sporo pniaków po wyciętych drzewach.
    Lata już nie te by robić po czterdzieści km. Zapada decyzja. Lądujemy. Miejsce piękne.
    Niedaleko od brzegu wyłażą liście grążeli, jeden grążelek myśli już o kwitnięciu.



    Najpierw kąpiel

    a później siedzimy blisko brzegu, słuchamy najwspanialszego koncertu - żaby i usypiające ptactwo.
    Jedno tylko przeszkadzało, krążąca po Biebrzy (z uporem maniaka), motorówka.
    Rano tak samo.
    Siedzimy, cichutko rozmawiamy a tu pojawiają się dwaj goście. Solidne chłopy w woderach z wędkami w garści. Po grzecznym przywitaniu zdziwiony dopytuję się co ich tu przyniosło.
    Okazało się że po prostu kryją się przed strażą parku. Śmiali się że strażnicy tylko wodę mącą i park benzyną zasmradzają. Z ich słów wynikało że popływają ze dwie godziny a potem sami łowią. Wieczorem podobnie. Posiedzieli dłuższą chwilę i poszli dalej łowić.


    Spakowaliśmy się i w drogę. Pomimo niskiego stany wody w tym roku mijaliśmy sporo topielców.
    Ohyda?



    Troszkę się sprężyliśmy, mijamy Brzostowo i od razu przypomniała mi się Buba i Jej cykl z promami



    Powoli kończymy spływ Biebrzą



    I niestety nie możemy znaleźć miejsca na biwak. Nie mamy zwyczaju kryć się po krzakach. Musi być widok na wodę i rozległa panorama łąk



    Do Łomży trasa dość ładna



    Niestety brakuje zadowalającego nas miejsca na biwak. Mijamy miasto i wreszcie jest super; widoki jakie lubimy, łagodne wzgórza, dużo lasów.



    Na ostatni biwak wybraliśmy nadrzeczną skarpę

    górującą nad rozległą łąką, częściowo zadrzewioną. Pięknie i pusto.


    Wieczorem krótko trwająca burza i kolejny zwykły wieczór --- z tyłu las, z prawej strony rzeki rozległa łąka, z lewej nadnarewskie lasy łęgowe, przy brzegu olcha z bocianim gniazdem. Musiały już się wykluć małe boćki. Dorosłe ptaki kursowały z jedzeniem klekocząc przy lądowaniu.
    A my wygodnie siedząc, pijąc piwo (Małgosia) zajadaliśmy się ziemniaczkami z ogniska i innymi łakociami.


    Sorry że tak się rozpisałem ale biebrzańskie okolice to moje ulubione okolice a leniwe pływanie dobrze zaopatrzonym w wiktuały i napitki kajakiem przebija atrakcyjnością góry.
    Szczególnie latem, w upał, ze współczuciem myślę o turystach uginających się pod ciężkim plecakiem.
    Ostatnio edytowane przez T.P. ; 24-05-2012 o 23:35

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Kaśkowe bagna...
    Przez kobieta_bieszczadzka w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 25-10-2012, 22:29
  2. Biebrzańskie bagna część pierwsza
    Przez T.P. w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 20-05-2012, 20:31
  3. Bagna, piach i dużo piwa- czyli majowy wypad na Polesie
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 14-06-2011, 23:48
  4. KRS - przekazanie części podatku
    Przez stasiuvino w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-03-2009, 22:02
  5. Tańcząc Bieszczadem
    Przez Qba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 29-09-2006, 11:43

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •