Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
... o szóstej rano jak wyruszałem w dalszą drogę, wszyscy już spali!
Doturlałem się do miejsca docelowego,...
I okazało się, że tutaj też już wszyscy poszli spać. Mitrężąc czas wciągnąłem piwko zagryzając je fasolką z chlebem. Po godzinie pojawił się Trzykropek, ale na razie nie mógł ogarnąć myśli w jakim kierunku i kiedy dziś wyruszy. Zbytnio się temu nie dziwiłem widząc, że zapomniał nawet buty ubrać. Jako że byłem skompletowany wyruszyłem w kierunku drewnianych pomostów. Lezę sobie ulicą i ciągle się oglądam, a to na lewo:
kimb3.jpg
a to na prawo:
kimb4.jpg
i znów na lewo:
kimb5.jpg
żeby mnie co nie rozjechało na tym płatnym odcinku BdPN-owskiej autostrady.
Cały urok dreptania w pełnym słońcu po asfalcie popsuł mi Bob zajeżdżając drogę z podchwytliwym pytaniem:
- Wsiadasz?
- A niech to szlag! Wsiadam.
Pojechali my, wysiedli, rozleźli się po okolicy:
kimb6.jpg kimb7.jpg kimb8.jpg