Jakby mi ktos w pensjonacie powiedzial ze nie moge nic wyprac to bym mu chyba rozesmiała sie prosto w pysk!
A poza tym szkoda ze nie zostaliscie w gospodarstwie tyle dni ile wynosila wartosc przedplaty a potem nie pojechaliscie gdzie indziej.. Bo to niefajna sprawa jak potem zostaje taki kwas w wakacyjnych wspomnieniach..
A co do wscibskosci gospodarzy- to wlasnie dlatego niezbyt przepadam za gospodarstwami agroturystycznymi.. Bo w wiekszosci przypadkow mialam w takowych miejscach wrazenie ze "wielki brat patrzy", tu okna nie wolno otworzyc, tu zle siedze na krzesle, ktos przewiesza moje pranie, tu ktos wlazi za mna do kuchni.. Niezaleznie czy nocujesz w namiocie, schronisku, PTSMie, kempingu, hotelu/motelu- zamykasz za soba drzwi/zamek i jestes u siebie a nie na łasce u gospodarza w JEGO DOMU (i to jeszcze za kupe kasy bo inaczej oczywiscie sprawa wyglada jak nocujesz u kogos z zaproszenia..)
jakos z tymi samymi latami chyba ci sie nienajgorzej spalo na mołdawskiej trawie?![]()



Odpowiedz z cytatem