Zima była piękna, bez dwóch zdań!
No tak jakby nie do końca, ale co ja tam będę zapalonych narciarzy na ziemię sprowadzał?
To tak jeszcze dwa słowa o zimie. Pierwszego dnia mieliśmy z 15cm świeżego śniegu z nocy i sporo tego co spadło już podczas wędrówki. Najgorsze było to, że chwilami zamiast śniegu pomimo ujemnej temperatury padał marznący deszcz. Gogle w momencie łapały skorupkę bardzo trudną do usunięcia a praktycznie uniemożliwiającą obserwowanie świata zza szybki. Tak właśnie było na Jaśle, gdzie widoczność była wyjątkowo słaba. Tę drugą grupę przez chwilę potraktowaliśmy jak cienie we mgle, oni chyba też byli na początku mocno zdezorientowani
Wieczorem, po rozbiciu namiotów, mieliśmy już regularną mżawkę. Za słabą, aby na śniegu wytworzyła się twarda skorupa, ale wystarczająco mocną aby spenetrować wszystko i uniemożliwić rozpalenie ogniska. W nocy zastąpił ją śnieg, rano wszystko budziło się pod świeżutką kołderką
![]()





Odpowiedz z cytatem