Witam. Zapytałem tylko o wypożyczenie rakiet śnieżny i tak ładnie temat się rozwinął. I dobrze. W zeszłym roku zainwestowałem w raki (120 zł) i wio na Tarnicę. Początek marca u mnie śniegu zero, a tam (Wołosate) około metra! Temperatura - 3,5 C. Ponad linią lasu było tak zmrożone, że nie szło kijka wbić. Raki super. Tylko dzięki nim mogłem dalej wędrować. Niestety na Tarnicę nie dotarłem. Była bardzo wąska ścieżka, dosłownie na szerokość buta. Po tym jak dwóch gości zjechało w przełęcz - odpuściłem. Na szczęście nic im się nie stało. Powrót do Wołosatego (jedyny przetarty szlak) to była masakra! Do mostka wszystko ok. Raki spełniały swoją rolę, ale za mostkiem - praktycznie na płaskim - co krok lub dwa raz jedna, raz druga noga wpadała po "nabiał"! Dosłownie. Rano jak wszystko było zmrożone szło się super. Ten odcinek, może kilometr, przeszedłem chyba w godzinę. To mnie wykończyło. Dlatego zainteresowałem się rakietami. W piętek będzie test. Wypożyczyłem w Lutowiskach (odbiorę po drodze).Tarnica i Caryńska będą mojeeeeeeeeeee! Pozdrawiam. jajek12


Odpowiedz z cytatem