Dokładnie, słuchaj Don Henryka, słusznie prawi. Oto zdjęcie głownej drogi łączącej Lwów z Użgorodem (którą chcesz podrózować) w okolicach przełęczy Użockiej: DSCN3624.jpg
Ukraińscy kierowcy, oprócz slalomu między dziurami (które bywają naprawdę głębokie, może tego dokładnie tu nie widać) wybierają wariant jazdy poboczem. Spróbuj może najpierw w Polsce pojezdzić trochę poboczami, to Ci przejdzie ochota, nawet na główną międzyobwodową ukraińską trasę.
Napisałeś, że jedziecie z Warszawy, więc nie rozumiem, po kiego grzyba chcesz przekraczać granicę w Krościenku. Droga (zarówno ta, o której pisze Don) z Korczowej do Lwowa, jak i z Medyki do tegoż były niedawno zmodernizowane i są gładkie jak stół. Najlepiej oczywiście (bo najkrócej) było by Ci uderzać z Warszawy prosto na Hrebenne, ale niestety nie wiem nic o jakości ukraińskiego odcinka tej trasy od granicy do Lwowa. Może szanowni przedmówcy mają jakieś dokładniejsze informacje na ten temat?
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)