Trzeba odróżniać egzystencjalizm praktyczny od teoretycznego. Ktoś może mieć światopogląd egzystencjalistyczny, ale nie przeczytać w życiu ani jednej książki na ten temat, ani nawet artykułu. Poza tym, Bieszczadów nie zaludniali sami egzystencjaliści. Było sporo ludzi prostych, którzy mieli tu pracę albo dostali ziemię.
Życie bieszczadników i zakapiorów bieszczadzkich jest bardziej egzystencjalistyczne, niż Sartre i Camus razem wzięci. To nie były rozważania teoretyczne ani działalność literacka, tylko po prostu realne życie.Daleko Bieszczadom do smutnego Sartra, a bunt Camusa to za ciężki kaliber jak na Bieszczady... To literaci pokroju Hłaska, którzy lepiej bawili się w szeroko pojętej cywilizacji (na salonach) wprowadzili jakąś taką dziwną manierę w Polskiej literaturze.



)... i nie skończył jej bo pewnego razu znalazł samą twardą okładkę w wychodku bez miękkich kartek.
Odpowiedz z cytatem