Wszędzie te koszty są wysokie. W wielu krajach zasobnych w wiatraki są dopłaty do inwestycji, dopłaty do cen sprzedanej energii. Słowem budują i żyją za pieniądze podatnika.W naszych realiach żyło się z dopłat (certyfikatów) ekologicznych za brak emisji. To było ok. 120 zł za GWh energii. Teraz obrót certyfikatami nie istnieje i inwestorzy liczą straty



Odpowiedz z cytatem