Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
Co prawda to prawda. Rwaliśmy więc powolutku do przodu na samą myśl, że Bazyl może nas dogonić i coś zaśpiewać. Wspomnienie minionego wieczoru dodawało nam sił, które jednak znacznie szybciej odbierała świadomość, że mamy tylko jeden namiot. A, jako się rzekło, Bazyl lubi śpiewać wieczorami i zawodzić nocą.
A Ci jak zwykle, byle: dalej, wyżej, szybciej...
Prawdą jest, że coś z tyłu snuło się, lazło, buczało "Uuuu", rozglądało się, w jakimś celu co rusz znikało w krzakach, ale czy to Bazyl, czy Buka...
Gr15.JPG

Jam zaś z pewnego powodu:
"Jeszcze dobra sanna po słowackiej stronie,
już tam moja panna siada w cztery konie"
patrzył w kierunku naprzciwpołożnym
Gr24.JPG.
Wytężałem też oczęta w poszukiwaniu baśniowo oszroniałych buków, ale cóż - jesień Panie.
Gr19.jpg
A z namiotem to było tak:
owszem - posiadaliśmy więcej, owszem zostały wzięte na wyjazd, owszem ładne były, ale żeby rakietom nie było smutno w bagażniku, to zostały - dla towarzystwa.
Nieszczęśnik wytypowany na wędrówkę został metodycznie i niesprawiedliwie rozparcelowany, a każdy niosący poddawany stałej iwigilacji, aby czasem wieczorem czegoś nie zabrakło.