Szlak prowadzi cały czas grzbietem, więc zgubić się trudno. Znakowanie czasem lepsze, czasem słabsze... Ale nie to może być problemem a spora czasem plątanina ścieżek - trzymaj się grzbietu to nie zginiesz, nawet jak przez chwilę znaków szlaku nie będzie.

Czas przejścia jest sprawą wysoce indywidualną. Gdyby PTTK dawało tam szlakowskazy z czasami przejścia dałoby, moim zdaniem, 6 godzin ± 30 minut.